reklama

Październikowe Mamy 2010

DORISKU Słonko ja napisze tak: JESTEM Z CIEBIE DUMNA! Tak bardzo, bardzo dumna! Postapiłas najlepiej jak było to tylko mozliwe :* i oby to był ostati raz kiedy J. w taki sposób postąpił!

ROXI: GRATULEJSZYNY dla Patryczka:)
Amen.:tak:Lepiej bym tego nie ujęła:).
I Patryczkowi tez gratuluję:):***I kciuki za dostanie sie do żłoba:)
Doris,ja na pewno nie z tych,co by potepiły i pewnie większość (ogromna) z nas.Uważam,że skoro prosi o szanse ,to ona mu sie nalezy.Pisałaś,że kiedyś sie starał,że jak chce,to potrafi.To tylko teraz kciuki ,żeby nie 'spoczął na laurach" i pamiętał,że potrafi być ok,jeśli tylko zechce.:***
To tak na szybko,bo wiecie,że w środku dnia nie mam czasu.Ale Doris musiałam pare słów napisać:).Reszcie,wybaczcie,ale nie teraz:).
 
reklama
Dorisku ja wiedziałam że twarda babka z Ciebie brawo! bardzo sie ciesze że wreszcie mu sie postawiłaś, że wygarnęłaś mu wszystko :tak: jestem normalnie taka dumna z Ciebie :-) ale najważniejsze że st to, ze ta terapia szokowa wstrząsnęła nim. Bo zobaczył determinacje w Twoich oczach. Uświadomił sobie że nie jesteś bezbronną kobietką skazaną na jego łaskę i niełaskę. BRAWO! mam nadzieje że do niego dotarło jakim bucem był. teraz będzie juz tylko lepiej, głęboko w to wierze. Przytulam bardzo mocno i jeszcze raz gratuluje siły i odwagi! Normalnie wow! łał! i jeah :-D

Rysia, roxi gratulejszyny :-)

a i Roxannko kciukaski za żłobek zaciśnięte ;-)
 
Ostatnia edycja:
oj ja mam przy przewijaku całe mnóstwo duperelków w koszyczku i zawsze coś młodej do łapki podaje bo inaczej miałabym takie harce że za nic w świecie tej pieluszki bym nie zmieniła. To samo jest po kąpieli - wtedy to już w ogóle masakra bo śliska od balsamu i mi sie na boki wywijała :szok: ale wystarczy jej dać moją gumkę do włosów i leży jak zaczarowana paręnaście minut w bezruchu :-D
 
jeszcze raz dzięki. Teraz to WY wzruszyłyście mnie swoimi słowami.

dobranocka ujęłas to dokladnie tak jak ja chcialam (ale mi nie wyszlo). Ze decyzje choc błedne wtedy wydawały mi sie najlepszymi.

mała_mi i dziewczyny studiujące a ja jestem z Was bardzo dumna i podziwiam, bo wiem ile trzeba mieć samozaparcia i motywacji zwłaszcza przy tych naszych milusinskich ... i tez bym tak chciala.

ladygab super ,ze kupilas hulę kulę . osobiscie bardzo mi sie podoba. A madzia musi sie z nią zapoznac - wiesz , wymuldać , posmakowac i będzie hulać

apropos przewijania . u nas tez podczas przewijania Dodo musi cos miętosic w raczce , ale ostatnio jak przewijałam go na macie pełnej zabawek to tak mi się wymykał i obkręcał , ze w koncu udało mi sie zalozyc pieluchę jak stał na czworaka. Cięzko bylo mu zalozyc pampka w takiej pozycji , bo niemalze musialam sie połozyc na macie jak mechanik pod samochodem , zeby zapiąc rzepy ,ale sie udało :-D .
 
KASIA33 gratulacje i buziaki dla Pawełka!!! MAMANATKI dla Was również gratki.
(niektóre z Was pomyliły - to nie KASIS dzisiaj świętuje tylko KASIA33)
z pogodą to ciężko wszystkim dogodzić, dla mnie podstawą jest, że nie trzeba zakładać wierzchnich ubrań, mogę chodzić w swetrze nawet i taka pogoda też będzie mi pasić, ale wierzchnim ubraniom mówię NIE!
KANIA to jak nic nie jadłaś to nie dziwne, że jesteś słaba ;-/
ja dzisiaj już o 10 whoopera zjadłam :-D
a dziękuję, że pytasz o Pudziankowy nosek - na szczęście chyba OK, jedynie siniaczek

ROXANNKA zapisałam Pudzianka do żłobka i owszem(chyba jeszcze w listopadzie), ale już wiem, że nic z tego :-( , a u Was jak????

o widzę, że Wy chociaż macie jakieś smaki słodyczy, których nie lubicie, a ja to bym wszystko pożarła :-D chociaż marcepanowych rzeczy nie lubię, fakt.
RYSIA szacun za to co rano zrobiłaś... mi jak jest lato to mniej te pobudki ranne przeszkadzają, ale tylko dlatego, że i tak spędzam dopołudnie na leżeniu. dzisiaj był wyjątek, bo w przychodni byliśmy.
aha i ja nie czekam nigdy jak syncio obudzi się z porannej drzemki tylko szczęśliwa dosypiam z nim :-)
LADYGAB masz złotego faceta widzę!
DORIS ale ja chyba nie rozumiem :-( Jak Twoim rodzicom, a zarazem dziadkom Mikiego może nie przeszkadzać, że J. źle go traktuje???
kochana! doczytałam! życzę Ci z całego serca, żeby J. wszystko zrozumiał i żeby było widać jego starania
RYSIA, ROXANNKA gratki ząbków!
MALA MI u nas z przebieraniem podobnie, ja już się poddałam i zakładam mu pieluchę jak jest na czworaka, bo zabawki ani inne rzeczy go nie zajmują
 
Ostatnia edycja:
doris- a jakbyśmy wszyscy wiedzieli to byśmy byli bogaci i piękni, a co ja bym dała, żeby czasem coś po zmieniać, ale nie wiem czy bym nie nabałaganiła w przyszłości i czy bym miała te moje dzieciaki.
kania- nie mam mani, ale musiałam, jakoś nie jestem twórcza w ustawianiu i dekorowaniu.
mała mi- biologia, to co ja zawsze chciałam studiować, a wylądowałam na Rachunkowości, dobry zawód masz, teraz w tej dziedzinie idą same postępy. I tam mają statystykę, nie podejrzewałabym.
Rysia- gratki dla drugiego ząbala, a ja też nie pracuję w swoim zawodzie i nawet nie wiem czy by praca była.

Rysia i Kania- nie wiem jaki macie zawód, jak piszecie, że ciężko o pracę, teraz w prawie każdym zawodzie jest ciężko, jak się ma plecy to już jest łatwiej.

mała mi- do studiów takich jak ty trzeba mieć łeb, wiem co mówię, ja kiedyś lubowałam się w tych wszystkich zwierzakach i roślinkach. A moje dziecię to na razie nie raczkuje ale też nie da sobie pieluchy przewinąć, obraca się na boki, a córka jak już łaziła to uciekała i wszystko w kupie było uwalone. Do tej pory tak ma tylko, że już bez pieluchy chodzi, i jak nakupka to ucieka w gaciach obsrana po całej chacie, a mnie krew zalewa.

Doris- zawsze może coś postudiować :)

emilia- dla was z okazji rocznicy Miłości :)

Natolin-
to pewnie ja bo nie mogłam znaleźć jej w postach, chyba dawno jej nie było, a Kasis przecież dzień po mnie rodziła, oj gapa ze mnie, to się poprawię

Kasia 33- Gratulujemy :)
 
kania- jak widać na każdej uczelni są takie przedmioty "perełki" które ciężko zaliczyć:-).A Twoja mama zawsze do południa zabiera Ci córeczkę jak Ty pracujesz?
ladygab- my już tą kulę mamy i na Łukaszence od początku wrażenie zrobiła,a Twoja Madzia pewnie się przekona:-). Ja ją osobiście tez lubię bo nie drażni mojego ucha, jest regulacja głośności.
dorisday- Jak Łukasz był mniejszy to łatwiej było się nauczyć przy nim, bo jednak leżał sobie i nie był tak aktywny jak teraz. A tak to bardzo interesują go notatki mamusi, kolorowe flamastry do podkreślania i mimo że dam mu inne kartki papieru to on woli te co mama ma:-D. Pisałaś też że chciałabyś studiować, wiesz nigdy nie jest za późno:-). Ja to osobiście chcę skończyć tą naukę i mieć z głowy.
natolin- i jak tam wizyta w przychodni?

To widzę,że nie tylko ja mam problem z tym przewijaniem. Normalnie jak wiem że muszę mu zmienić pieluszkę to mnie oblewają poty na samą myśl. Dziś na przykład mimo przekupstwa linomagiem który dostał w rękę przy przebieraniu rączkami musiał chwycić swojego siusiaka a dodam że w pieluszce była wielka kupa, tak więc brudu trochę było, potem rączki chciały wylądować w buzi.
 
reklama
Natolin to dobrze, że Piotrusiowi poza siniakiem nic nie jest, apropo słabości to nie są związane z jedzeniem czy nie jedzeniem (bo akurat śniadania to ja zjadam) z mężem o 6 rano. Słaba bo niewyspana, bo żołądkiem tłucze, bo duchota na zewnątrz, że nie ma czym oddychać i pewnie jakieś inne powody by się znalazły.
Kroma ja też nie mam jakiś zdolności twórczych tylko czasami wizję zmian:-) a skończyłam socjologię i jestem pracownikiem socjalnym ale w zawodzie jak już wspomniałam nie pracuję. Musiałabym mieć wielkie "plecy", żeby móc się gdzieś tu załapać. Nawet kiedyś (jakieś 3 lata temu) w Krakowie byłam na rozmowie kwalifikacyjnej w Mopsie, tam tyle tych oddziałów mają więc startowałam w konkursie ale niestety lipa...
Mała_mi mama codziennie ją zabiera na 2-3 h godziny, jak pada to przychodzi na ok 10:00 i idzie jak Oliwka idzie spać, jak nie może to ja biorę urlop albo mąż, u mnie na studiach też była statystyka a jaki egzamin ufffffffff aż mi gorąco na samą myśl. Ja miałam wiele takich przedmiotów, że ciężko było zaliczać egzaminy ale jak się chce to się ma :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry