reklama

Październikowe Mamy 2010

kochane, uspilam Wojtka w lozeczku przed snem. W dzien jednak wozek bo dwie drzemki na spacerze, jedna w domu. Dzisiaj usypialism sie 50 minut, az mi zdretwiala szyja i pekal kregoslup od pochylania sie nad lozeczkiem. Teraz piję drina, naszykowałam Wojtka na jutro, bo zabieram go na uczelnię. Podróz trwa półtorej h, więc zabieram koleżankę do pomocy ;-p
Zabieram się za rysowanie projektów na jutrzejsze zaliczenie z wizażu i stylizacji. jedyny przedmiot na który przygotuję się z entuzjazmem.
:cool2:
Witam wszystkie dziouszki. gratki dla sheney mam przeczucie, ze cie zapylilo:D
a o sobie nie wspominam licze na fart;p
powiedzcie mi, jak w dzien oduczc spania w wozku tz usypiania.:| dzisiaj do wiecozrnego zasniecia w lzoeckzu suszara byla, klepanie po dupci, 120 wody wytrabil po jedzeniu, do tego jeszcze bujalam lozeczkiem deliaktnie, a on uparcie chcial wstac. ale dal sie okielznac po 40 chyba odkladaniach do wyrka.
p.s.
od kiedy dzieci jedza na sniadanie kanapeczki jakies paroweczki, bo my poki co zyjemy kaszka, mlekiem, soczkiem, owockiem, obiadkiem - tyle o ile.
 
reklama
p.s.od kiedy dzieci jedza na sniadanie kanapeczki jakies paroweczki, bo my poki co zyjemy kaszka, mlekiem, soczkiem, owockiem, obiadkiem - tyle o ile.
ja już od jakiś 2 tyg. robie mu kanapki (pokrojone na milion kawałków),parówki też już je a ostatnio wtrąbił nawet kawałek pizzy z sosem czosnkowym:sorry2:)
 
Strip jak Wojtuś nie chce mi zasnąć (ostatnio zdarza się to dość często z powodu zębów i upałów) to daję smoka, pieluszkę i kładę się z nim na naszym łóżku, przytulam, dmucham, powstrzymuję od obrotów, wstawania aż w końcu usypia. Obywa się bez płaczu. Dzięki temu moje plecy na pewno mają się lepiej, no i czas jest lepszy niż przy samodzielnym usypianiu. Gorzej, że tym sposobem później musiałabyś oduczać od wspólnego zasypiania. Nad jedzeniem też się zastanawiałam, ale z tym musimy jeszcze poczekać, mimo że maluchy usiłują nam skonsumować zawartość talerzy ;-)


a co do tego kto jest aktywny to po prostu widziałam, że zaraz po tym jak napisałam ROXANNKA podziękowała za mój post.

Już myślałam, że jakieś jasnowidztwo uprawiasz, albo są jakieś dziwne sposoby o których nic mi nie wiadomo, bo niedouczona jestem :-)

Właśnie doczytałam. Rysia jestem pod wrażeniem:szok:!!! U nas chyba jeszcze by nie przeszło. Jaki macie czas przy takim śniadaniu? Chyba trochę trwa?
 
Ostatnia edycja:
ja pierdziele!!!!!!!!!!!!!!a czym maja gryzc ???????????????? zaledwie dwoma zebami????????????? moja jak pakuje kawal chrupka na raz do buzi to ja dostaje ciarek!!!!! w szoku jestem:)))))))))))) ja mam sloiczki z zarelkiem takie od 8 mcy gdzie czesc zawartosci jest utarta czesc takie malusie kawaleczki ale doslownie takie 3-3 milimetry. i nadal jakos sie boje tego jej dawac bo raz jadla ale az ja trzepalo... i to akurat kluseczkowate bylo takie. cholerka jeszcze troche i schabowe z frytami bedziemy dawac:)
 
Z chrupkami kukurydzianymi i ryżowymi ciasteczkami mój sobie świetnie radzi. Mielone też pałaszował bez kłopotu. No, wiadomo że trwało to odrobinę dłużej, ale dał radę. Parówki czy szynkę jadł, ale wszystko w malutkich ilościach. Raczej nie widzę tego w ramach śniadania.
 
Aniawa rano przyrządzam mu kanapkę (przykładowo dzisiaj na śniadanie zjadł kromkę chleba z masłem i pieczonym schabem+ pokrojony pomidorek).Siedzimy przy takiej uczcie ok.10 minut i wszystko jest wszamane:-)jeśli chodzi o schabowego to też je i bardzo mu smakuje co wnioskuje po tym że aż mu się uszy trzęsą:tak:;-)z obiadowymi słoiczkami się już pożegnaliśmy bo tknąć ich nie chce wcale!!!
 
ANIAWA ja juz mialam wizje ze mlody twoj wsuwa talerzami :)))hihi

MONIMONI piwko otwarte i paczka delicji obok:))) moze powinnam zrobic testa bo jak mozna zrec slodkosci przy piwie??????????


a w czwartek chyba sie pochlastam!!!! mecz FRANCJA-POLSKA a ja w piatek zaczynam robote o 6.30!!!!!!!!!!!!!! na rzesach chyba pojade!!!!!!! przeciez kurcze pieczone mecz bez piwka w dloni to nie mecz!!!! a tu taka gra sei ciezka szykuje!!!!!!!!!!!!
 
reklama
kurde ja sie boje ze Leane sie zadlawi zarciem jak jej dam takie kawaleczki.... chrupek kukurydziany jak jej sie konczy to wsadza go do gebusi w kawalku calym i wyglada jak chomik! kurde przeraza mnie to zeby sie nie przydusila kiedys bo chyba bym osiwiala.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry