reklama

Październikowe Mamy 2010

ja później postaram się was poczytać ale narazie napiszę. ALICJA!!!! ty cudowny szamanie!!!:-D dzięki ci za taki wspaniały deszcz. normalnie ulewa była, jejku mam czym oddychać:-D
 
reklama
Wpadam tylko się przywitać, bo u nas teraz gorący czas. Na pewno zawitam jakoś na weekendzie, a może i wcześniej się uda. Przesyłam buziaki dla Was i waszych słodziaków.
 
Wpadam tutaj na chwilkę przekazać wiadomości od Dobranocki, bo przed chwilą napisałam mi sms'a :)

" Na 80% dziewczynka! :) Choć trudno było zajrzeć bo głowa do góry siedzi skubana ;-). Wszystko ok, rośnie idealnie. "

A teraz idę nakarmić mojego maluszka i zajrzę jak już będzie spał :)
 
pisze tylko ze zyje. postaram sie nadrobic was ale nie mam kiedy. weekend caly poza domem aod wczoraj mam tyle pracy ze 5 minut odsapniecia porzeznaczam napice jedzienie i toalete. Wczoraj spałam juz o 19 bo nie byłam w stanie otworzyc oczu. Dzis kupa roboty i jutro tez zapowiada sie tak samo.
Dzis był listy złobkowe i niunia jest na liscie od wrzesnia. Tak wiec 3 miesiace niepełne na wygnaniu.
 
dobranocka- 80% u mnie też tak było i Olka wyszła. Więc dziewczynka, tak jak laski obstawiały.
sheeney- teraz test może nie wyjść, a ile ci się spóźnia? Przeważnie wychodzi tak z dobry tydzień po tym jak @ miała przyjść, ja robiłam dwa tyg. po i obydwa wyszły. To był 5 tydzień.
 
ja później postaram się was poczytać ale narazie napiszę. ALICJA!!!! ty cudowny szamanie!!!:-D dzięki ci za taki wspaniały deszcz. normalnie ulewa była, jejku mam czym oddychać:-D
a u nas deszczu ni chu, chu. Rosssstapiam się :dry:
DAWIDOWE gratulacje! i jedno wielkie ufff.... jeszcze tylko 3 miesiące i w koncu będziesz z Laurka u siebie :-D
 
Sarisa zebyś wiedziała ,ze to forum jest po prostu genialne. Ja też czuję się szczęśliwsza i pewniejsza siebie mając nasze kochane forumowe koleżanki. Przynajmniej mam pewność ,ze nasza znajomosc jest totalnie bezinteresowna. W realu to niestety różnie bywa.

Roxi powiem najpierw: Twój post imponujący!A teraz odpow.:jak zwiazałam się z moim J. To bylo super. Nadskakiwał i mnie i Mikolajowi. Gral z nim w gry, zabieral do kina , a nawet sprzatał z nim jego pokój. Z czasem zaczał mu zwracac uwagę ,ale nie bralam tego jako jakis problem tylko po prostu przypadkowa sytuacja. Jak zaszłam w ciazę , bylo coraz gorzej. Oczywiscie moje tlumaczenia i rozmowy z J. Mialy znów wszytsko sprowadzic na dobra drogę. Przepraszal i obiecywal poprawę. Jak Dodo się urodzil to znów bylo zle. Doszlo prawie do tego ,ze J. Nie pozwalał się Mikiemu zblizac do Doriana. No dramat. Oczywiscie nie moglam pozwolic na takie traktowanie mojego syna. Raz doszło do potężnej kłótni, do której dołączyli nasi rodzice i niestety z tego wszystkiego to ja wyszłam jako ta najgorsza. No ale o tym już kiedys pisalam. Po wszystkim byla poprawa ... i teraz znów nie jest dobrze :-(. mnie naprawdę nie zalezy na sobie samej , chodzi mi tylko o dzieci.
Ojjjj widzę ,ze temperatura rosnie nie tylko na zewnątrz , ale upały zaczęły się też u Ciebie w sypialni. No i git . Pozazdrościc! A co do złobka , to co Ty się przejmujesz kimś tam. Daj spokój. Jesteś matką i robisz tak jak uważasz za najlepsze. Olej komentarze!
Dziekuje Wam za wszystkie słowa. Niektóre z Was napisały ,ze zrobilam co uważałam za najlepsze . Własnie ,ze nie wiem czy to jest najlepsze rozwiązanie. Jak to móią : gdyby człowiek wiedział ,ze sie potknie to by sobie usiadł. Byc moze czeka nas jednak rozstanie , ale ja poprostu tak postąpilam , bo poczulam ,ze łatwo jest zburzyć, a trudniej naprawiać. Ja w zyciu podjęlam wiele nietrafionych decyzji (których oczywiscie zaluję) , ale cóż zrobic?! Takie jest zycie . Intencje mam zawsze dobre , a że sie potem spieprzy to to sa właśnie te kłody :-/

kochana no to ci się nazbierało ;-)
1)jakie tam bezinteresowne, ja tam mam jasny cel ... wasz przyjazd do wawy :-D
2)no twoje też niczego sobie hehe biore przykład od najlepszych ;-)
3)nie pisz tak że ci na sobie nie zależy, przecież szczęśliwa i zadowolona mama to również szczęśliwe dzieci, więc chciał nie chciał musisz o sobie myśleć :tak: zacznij proszę :sorry2:
4)wiesz, że to tak ciężko, chciałabym olać innych ludzi ale się nie da bo ludzie potrafią tak coś powiedzieć że aż idzie w pięty :-(ja się nie przejmuje tymi komentarzami w sensie że nie biore ich pod uwage przy moich decyzjach, ale przykro mi poprostu bo uderzają w bolące miejsca :-(
5)nie bedziesz wiedziała dopóki się sama nie przekonasz, nikt ci tego nie powie, trzeba swoje przeżyć niestety albo stety, mam nadzieje że to jednak bedzie miłe zaskoczenie niż przykre rozczarowanie :-)
zaraz doczytam inne rzeczy, ale ROXANNKA napisz co zrobicie? ciekawe czy DAWIDOWE udało się dostać? masz do niej kontakt to zapytaj może, ciekawa jestem. u nas też nie ma szans :-/
z tego co wiem Laurka idzie od września do żłobka.
a my co, narazie bedziemy jeszcze próbować bo ja mam takie podejście że trzeba wykorzystać wszystkie możliwości, czyli bedziemy się dowiadywać czy ktoś nie zrezygnował itd itp. Moja koleżanka pisała pisma gdzie się dało i jej dziecko przyjęto do przedszkola chociaż wcześniej do trzech się niedostali, wiec nie ma rzeczy niemożliwych ;-)a potem bedziemy myśleć :cool2:
MALA MI dziękuję, że pytasz. wizyta dobrze. kolejne pocieszenie, że naczyniak jest OK. kolejna wizyta za pół roku, a nie jak dotąd za 3 miesiące.

Roxi współczuję z powodu żłobka :-( ehh widze że cudowny masz dzień, nic tylko marzyć zeby sie skończył ;-) wpadnij wieczorem na bb na piwko :-p
a dziękuje za zaproszenie, ale ktoś mnie bedzie musiał piwkiem poczęstować bo u nas dzisiaj brak :rolleyes2:
Roxannko szkoda że nie dostaliście żłobka...trzymam jednak kciuki za jakiś cudek by miejsce się znalazło:-)
dzięki, przyznam że właśnie na taki cudek licze ;-)
no i gratki dla Miłoszka z okazji zębolka :-)

czarodziejka, oj chyba trzeba ci troszke pogrozić paluszkiem za to zaniedbywanie forum (czyt. nas ;-)) ale rozumiem cie bo ja też nie umiem wybiórczo czytać, tylko musze mieć czas i wszystko po kolei ;-)

kania, ladygab z tego co wiem to już kilka banków pko, millenium napewno :tak: nie wiem jak teraz bo nawet nie wychodziłam do sklepu coby sobie humoru znowu nie psuć, jutro sprawdze a jak nadal bedzie awaria to komuś się dostanie :wściekła/y:
o i sheeney pisze, że nawet w NO takie cyrki z bankami, no to nieźle :no:

sheeney, fajna reakcja twojego męża na ewentualne rodzeństwo dla małego Tomka :-D
Roxanka- szkoda, a wy oboje pracujecie? teraz w większości dzieciaki się nie dostają, przynajmniej u nas w Gw, trzeba w łapę dać, dwa na krzyż żłobki, graniczy z cudem, żeby się dostać. Moja koleżanka ma pierwszeństwo, jako samotna i ma dwójke i nici, nie dostała się, a się dostali ci co nie pracują, i mają jedno dziecko.
dokładnie tak jest, ci co nie muszą sie dostają a ci co mają trudną sytuacje musza kombinować ehh no my obydwoje pracujemy i niestety nie moge sobie pozwolić na wychowawczy :-(

uciekam na kąpanie synka ale jeszcze zajrze bo moja wena póki co nie słabnie :-D
 
reklama
ROXI ja dopiero zdołałam Twoje posty nadrobić i ech bez kitu lipa z tym żlobkiem :( ale tak jak napisałaś: nie chcą drzwiami to wal oknem. 3mam kciuki, żeby listy ponaglające cos pomogły!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry