Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
a widzisz, wiedziałam że uda mi sie dostawa
super!a u nas deszczu ni chu, chu. Rosssstapiam sięja później postaram się was poczytać ale narazie napiszę. ALICJA!!!! ty cudowny szamanie!!!dzięki ci za taki wspaniały deszcz. normalnie ulewa była, jejku mam czym oddychać
![]()


Sarisa zebyś wiedziała ,ze to forum jest po prostu genialne. Ja też czuję się szczęśliwsza i pewniejsza siebie mając nasze kochane forumowe koleżanki. Przynajmniej mam pewność ,ze nasza znajomosc jest totalnie bezinteresowna. W realu to niestety różnie bywa.
Roxi powiem najpierw: Twój post imponujący!A teraz odpow.:jak zwiazałam się z moim J. To bylo super. Nadskakiwał i mnie i Mikolajowi. Gral z nim w gry, zabieral do kina , a nawet sprzatał z nim jego pokój. Z czasem zaczał mu zwracac uwagę ,ale nie bralam tego jako jakis problem tylko po prostu przypadkowa sytuacja. Jak zaszłam w ciazę , bylo coraz gorzej. Oczywiscie moje tlumaczenia i rozmowy z J. Mialy znów wszytsko sprowadzic na dobra drogę. Przepraszal i obiecywal poprawę. Jak Dodo się urodzil to znów bylo zle. Doszlo prawie do tego ,ze J. Nie pozwalał się Mikiemu zblizac do Doriana. No dramat. Oczywiscie nie moglam pozwolic na takie traktowanie mojego syna. Raz doszło do potężnej kłótni, do której dołączyli nasi rodzice i niestety z tego wszystkiego to ja wyszłam jako ta najgorsza. No ale o tym już kiedys pisalam. Po wszystkim byla poprawa ... i teraz znów nie jest dobrze :-(. mnie naprawdę nie zalezy na sobie samej , chodzi mi tylko o dzieci.
Ojjjj widzę ,ze temperatura rosnie nie tylko na zewnątrz , ale upały zaczęły się też u Ciebie w sypialni. No i git . Pozazdrościc! A co do złobka , to co Ty się przejmujesz kimś tam. Daj spokój. Jesteś matką i robisz tak jak uważasz za najlepsze. Olej komentarze!
Dziekuje Wam za wszystkie słowa. Niektóre z Was napisały ,ze zrobilam co uważałam za najlepsze . Własnie ,ze nie wiem czy to jest najlepsze rozwiązanie. Jak to móią : gdyby człowiek wiedział ,ze sie potknie to by sobie usiadł. Byc moze czeka nas jednak rozstanie , ale ja poprostu tak postąpilam , bo poczulam ,ze łatwo jest zburzyć, a trudniej naprawiać. Ja w zyciu podjęlam wiele nietrafionych decyzji (których oczywiscie zaluję) , ale cóż zrobic?! Takie jest zycie . Intencje mam zawsze dobre , a że sie potem spieprzy to to sa właśnie te kłody :-/

zacznij proszę 
z tego co wiem Laurka idzie od września do żłobka.zaraz doczytam inne rzeczy, ale ROXANNKA napisz co zrobicie? ciekawe czy DAWIDOWE udało się dostać? masz do niej kontakt to zapytaj może, ciekawa jestem. u nas też nie ma szans :-/

MALA MI dziękuję, że pytasz. wizyta dobrze. kolejne pocieszenie, że naczyniak jest OK. kolejna wizyta za pół roku, a nie jak dotąd za 3 miesiące.
a dziękuje za zaproszenie, ale ktoś mnie bedzie musiał piwkiem poczęstować bo u nas dzisiaj brakRoxi współczuję z powodu żłobka :-( ehh widze że cudowny masz dzień, nic tylko marzyć zeby sie skończył ;-) wpadnij wieczorem na bb na piwko![]()

dzięki, przyznam że właśnie na taki cudek licze ;-)Roxannko szkoda że nie dostaliście żłobka...trzymam jednak kciuki za jakiś cudek by miejsce się znalazło:-)
nie wiem jak teraz bo nawet nie wychodziłam do sklepu coby sobie humoru znowu nie psuć, jutro sprawdze a jak nadal bedzie awaria to komuś się dostanie 


dokładnie tak jest, ci co nie muszą sie dostają a ci co mają trudną sytuacje musza kombinować ehh no my obydwoje pracujemy i niestety nie moge sobie pozwolić na wychowawczy :-(Roxanka- szkoda, a wy oboje pracujecie? teraz w większości dzieciaki się nie dostają, przynajmniej u nas w Gw, trzeba w łapę dać, dwa na krzyż żłobki, graniczy z cudem, żeby się dostać. Moja koleżanka ma pierwszeństwo, jako samotna i ma dwójke i nici, nie dostała się, a się dostali ci co nie pracują, i mają jedno dziecko.
