witajcie!
Uff udało mi się wreszcie nadrobić i już grzecznie odrabiam pracę domową
Kasia33 i MamaNatki spóźnione suwaczkowe gratulacje dla Was i Waszych dzieciaczków:-)
Strip nie wiem czy się cieszylas czy nie,że jest szansa na dwie kreseczki bo jesli tak to znaczy że z Twoim lubym jest dużo lepiej,mam nadzieję...
widzę że dużo z nas ostro się uczy więc chłonnego umysłu i łatwego przyswajania wiedzy dla -
Rysi, Małej_Mi,Kromy,Daa, Mamyagusi :-)
Roxi fajnie masz z tą koleżanką,zawsze to wiesz że możesz w miarę spokojnie iśc do kina,olądałam Kac vegas 1 i jak dla mnie super,ciekawe jak dwójka.Gratuluję też drugiego ząbka,nie.. nie.. nie umknęło mi :-)aha no i oczywiście dziękuję za to pogrożenie paluszkiem,ujęło mnie to bo to znaczy że ktoś tu o mnie myśli:-)
happybeti cieszę się,że Twoje posty są o późniejszych porach,oby tak zostało i Amelka dawała się wyspać mamusi :-)
Ida ach zazdoszczę gorącej atmosfery...u nas jakby to powiedzieć...z każdym dnem chłodniej,ale spokojnie pracuję nad tym :-) Kciuki za badania córeczki.
makuc łoj to faktycznie "strzał w kolano" z tym bębenkiem.Pozostaje mieć nadzieję,że szybko sie znudzi.
Rysia ja Cie rozumiem.Ja tez nie wiem kiedy się przestawiłam na tak wczesne wstawanie,a wcale nie chodzę wcześnie spać.No chba że już wybitnie jestem zmęczona.Kiedyś 6.00 rano to był dla mnie właśnie środek nocy,a teraz oczy jak 5 zł i dzień czas zacząć hehe.No czasem o 7.00...:-)Gratuluję kolejnego ząbka:-)
Doris siedzę i myślę o Tobie...Przeczytałam wszystko co napisałaś i jestem normalnie z Ciebie dumna kochana.Walczysz jak lwica,aby zapewnić dzieciom to co najlepsze,a przede wszystkim ciepły dom...tylko wiesz,nie zapominaj też o sobie,Twoje szczęście też jest ważne!

:-********* Nie będę się skarbie rozpisywać,bo się spóźniłam nieco z odpowiedzią i w sumie dziewczyny już wszystko Ci napisały.Powiem tylko,że dobrze zrobiłaś odbywając z J. tak szczerą i burzliwą rozmowę.Mam nadzieję,że nie zmarnuje tej sznsy,jaką mu dałaś i stworzycie ciepły dom.Tulam!
Mała_Mi wow studiujesz biologię?Fajnie tylko chyba trochę ciężko,ale jak dużo poźniej masz możliwości.Co do przebierania pieluszki i ubierania to u nas podobnie,tyle że mój jeszcze nie wstaje.Mimo to już cyrki wyprawia,próbuje się przekręcać na boki,albo na brzuch,zdejmuje mi z komody pieluchy i rozrzuca a jak dojdzie do ubierania koszulki i zakładania rękawków to już jest bunt i nerw.U nas jedyne co działa w tej chwili to rurka od aspiratora do nosa

,sama bez żadnych końcówek,bawi się,gryzie,tylko muszę patrzeć dobrze aby nie włożył sobie do oka.
Emiliab wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy! :-)
Natolin dobre wieści z tym naczyniakiem,nie pamiętam jaki u Was jest czy płaski czy ten wypukły,ale niektóre same się wchłaniają więc liczę,że u Was tak będzie.Mój ma małego płaskiego z tyłu główki,nie widać praktycznie pod włoskami no ale jest.No i jeszcze oczywiście - gratulacje suwaczkowe dla Twojej "kruszynki"

i dla Ciebie :-)
Sheeney robiłaś teścik? aaa doczytałam,że czekasz do końca tygodnia,no to i my czekamy jakby co na wieści:-)
ladygab super że kula okazała się dobrym zakupem,nie ważne czy dla Zosi czy dla Madzi.ważne że jest radocha z nowej zabawki:-) Do mnie jak przychodzi Chrześnica(5 l.) to też wyciąga małego pianinko i akwarium z melodyjkami i siedzi jak zaczarowana:-)
Dziulka jak wiesz ja też mocno się zawiodłam na swojej pracy,a raczej pracodawcy i wiem jak to jest czuć się niedocenionym po kilku
latach pracy i rozumiem Cię,że się wkurzasz!Mam nadzieję,że uda Ci się jednak z tym bliższym oddziałem,a jak nie to niech już przez pośredniaka znajdą Ci coś ciekawego.Kciuki oczywiście masz!
Dobranocka no to będzie mała księżniczka!Super,jeju ale mnie wzruszają informacje o nowych maluszkach,szczególnie tych w brzuszkach jeszcze.Super,że wszystko ok i ładnie sobie rośnie.A jak Twój brzuszek,masz już duży?Pamiętam,że w poprzedniej ciąży pisałaś że miałaś malutki,teraz też tak jest?
Dawidowe pomyśl - jeszcze tylko 3 miesiące :-) Zleci Ci,zobaczysz przy takim zarobionym dniu nawet nie zauważysz:-)
Aniawa mój też ostatnio nie bardzo chce jeść,ale tylko mleko.zjada jakieś 120 ml max,a zawsze jadł po 180 i więcej.Obiadki ok,kaszka nawet też a samo mleko bleee.I jak tam brzuszek po tym smażonym?Ok?Pewnie tak:-)
Kania u nas nie było trzydniówkiale wysypka może być też około 3 dni.
Emiliab gratki kolejnego zębolka i spóźnione suwaczkowe
Alicja nie uciekaj od nas tylko pisz,zawsze jest tutaj u nas jakaś życzliwa dusza,która akurat jest na forum,że posłucha(poczyta) i przytuli wirtualnie jak będziesz potrzebować.Nie łam się kochana,będzie dobrze...zobaczysz:-) :-*********************
Makuc zazdroszczę,że tak rewelacyjnie znasz niemiecki.Ja przyznam sie bez bicia,że mialam w liceum,ale jakoś nie moglam się nauczyc i gdyby nie ściągi to byłoby ciężko.Nie wiem może to kwestia Pani która nas uczyła,wyjatkowo nieprzyjemna i niesympatyczna osoba,teraz chciałabym znać więcej języków niż angielski(zresztą raczej w mowie tylko,bo z gramatyką też kuleje) ale jakoś weny brak do nauki.Życzę Ci kochana tego wymarzonego zawodu!
Elwirka25 witam cię równiez środowo i popołudniowo,z uśmiechem ogromnym,co bys nam się szybko wdrożyła :-)Pisz pisz,nie krępuj się.A ile masz lat?Czy 25,tak jak w Twoim nicku?
Happybeti ja dla ciebie wredna nie umialabym być za żadne skarby,a Twoje posty uwielbiam czytać,zwłaszcza te poranne(tylko juz niech będą co raz późniejsze ;-) ),to dla mnie jak powitanie dnia na forum hehe Robota nie zając nie ucieknie :-)
Roxi to super,że synek tak dzielnie zniósł pobranie krwi,kurcze przyznam że jestem pod ogromnym wrażeniem,bo ja sama tego bardzo nie lubię,a tu taki maluszek i nic,no mega gratki!
aniawa no to słabą miałas nockę,ale dobrze że chociaż troche udalo Ci się przespać,zawsze to coś.właśnie apropo mamusiek,które nadal wstają to moja przyjaciółka ma 7 miesięczne dziecko,wróciła już do pracy,pracuje przeważnie co drugi dzień po 12 godzin i wstaje każdej nocy do małego,bo nadal karmi piersią.Ja ją podziwiam na maksa,ja zrezygnowałabym z karmienia piersią,aby tata też wstawał w nocy i dawał butlę,jak dla mnie to masakra wstawać w nocy,a potem stać na nogach 12 godzin.
Doris no właśnie mój juz umie powiedziec tych pare słów,tylko jak tata próbuje to jeszcze czasem wychodzi dada albo nana,ale za chwilę już dochodzi do tego co chciał powiedzieć.Mój natomiast nie rusza się jeszcze tak dobrze jak wasze dzieciaczki bo np sam nie próbuje wstawać ani sam nie usiądzie,tylko jak posadzę to owszem siedzi.Za to w chodziku już zalapał że trzeba nóżkami przebierać aby dojść do celu i np mamusi pościągać dopiero co poskładane ręczniki z krzesła.
Monimoni jeśli piszesz pracę po nocach to znam ten ból.swoją magisterkę wlaściwie tylko po nocach pisałam,potem o 4 rano spać i na 10 do
pracy na 8 godzin.No ciężko było.Teraz z dzieckiem nie wyobrażam sobie pisania czy nauki,dlatego podziwiam wszystkie dziewczyny,które teraz mają sile i jakoś znajdują czas na naukę.Doczytałam,że piszesz do póllnocy,w każdym razie szacun!
E-lona życzę zdrówka Laurze
mamaagusi teściowej miotłę i na księżyc ją!
No i nic nie napiszę o sobie,bo mały się budzi

a tak krótko spał,no nieee
