reklama

Październikowe Mamy 2010

Makuc zatkaj nos spinaczem do bielizny, wyciagnij z łazienki Brise, fuknij z dwa razy, zapachy się wymieszają i będzie totany odlot :-) córka do 3 h pośpi

Uuuuu trzeba było się śpieszyć z tym brisem !!!

Doris to spróbuję mojej Kundzi taki rarytas podać, może nie odmówi :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
mała mi to mój chudzielec zjada 190-220 na obiadek.
makuc w skrócie chodzi o to że nie podoba mi się że teściowa ciągle podważa nasze metody wychowawcze, ciągle nas poucza, każe robić tak jak ona robiła, wtrąca się, nie rozumie, ze czasem chcemy pobyć sami w trójkę. i jak już wiecie ja sobie wszystko do siebie biorę, to też i ciągle w nerwach chodzę a mąż to zlewa i i tak robi co uważa za słuszne. chodzi o to że prosiłam tyle razy żeby coś zrobił i powiedział żeby przestała rządzić bo mi to przeszkadza że traktuje go jak małego syneczka i go chce niańczyć i nie dociera że ma żonę i dziecko. to nie jest z jej strony złośliwe poprostu taka jest ale boli mnie że nie potrafi jej zwrócić uwagi a jak mu coś we mnie nie pasi to zawsze mi to powie. wiem że zaraz powiecie że się czepiam bez powodu itd ale poprostu jak mi ciągle mówi co mam robić z dzieckiem i ciągle chce niańczyć męża to czuję się do niczego jako matka i jako żona. poprostu czuję się niepotrzebna i głupia. sam powiedział że jestem lepsza matką niż teściowa jak słyszy co ona z nim wyczyniała ale on potrafi olać "dobre rady" a ja przez to kłębkiem nerwów jestem.
 
mamaagusi a ja Cię doskonale rozumiem . Pomimo iż nie jestem w takiej sytuacji , to bardzo wkurzałoby mnie ciagłe wtrącania się teściowej i takiego jej nianczenia Twojego męża. Szkoda ,ze sam nie powie czegoś swojej mamie , bo tak byloby najlepiej! Wiem ,ze Ty nie chcesz się odzywac , bo ona na Twoje słowa moze się obrazic i wogóle. Pogadaj moze jeszcze z mężem. A jak nie zareaguje nastepnym razem , to chyba zostaje Ci tylko samej zwrócic jej uwagę. No bo przeciez tak nie moze byc.
 
witajcie!
Uff udało mi się wreszcie nadrobić i już grzecznie odrabiam pracę domową :-D

Kasia33 i MamaNatki spóźnione suwaczkowe gratulacje dla Was i Waszych dzieciaczków:-)
Strip nie wiem czy się cieszylas czy nie,że jest szansa na dwie kreseczki bo jesli tak to znaczy że z Twoim lubym jest dużo lepiej,mam nadzieję...
widzę że dużo z nas ostro się uczy więc chłonnego umysłu i łatwego przyswajania wiedzy dla - Rysi, Małej_Mi,Kromy,Daa, Mamyagusi :-)
Roxi fajnie masz z tą koleżanką,zawsze to wiesz że możesz w miarę spokojnie iśc do kina,olądałam Kac vegas 1 i jak dla mnie super,ciekawe jak dwójka.Gratuluję też drugiego ząbka,nie.. nie.. nie umknęło mi :-)aha no i oczywiście dziękuję za to pogrożenie paluszkiem,ujęło mnie to bo to znaczy że ktoś tu o mnie myśli:-):-p
happybeti cieszę się,że Twoje posty są o późniejszych porach,oby tak zostało i Amelka dawała się wyspać mamusi :-)
Ida ach zazdoszczę gorącej atmosfery...u nas jakby to powiedzieć...z każdym dnem chłodniej,ale spokojnie pracuję nad tym :-) Kciuki za badania córeczki.
makuc łoj to faktycznie "strzał w kolano" z tym bębenkiem.Pozostaje mieć nadzieję,że szybko sie znudzi.
Rysia ja Cie rozumiem.Ja tez nie wiem kiedy się przestawiłam na tak wczesne wstawanie,a wcale nie chodzę wcześnie spać.No chba że już wybitnie jestem zmęczona.Kiedyś 6.00 rano to był dla mnie właśnie środek nocy,a teraz oczy jak 5 zł i dzień czas zacząć hehe.No czasem o 7.00...:-)Gratuluję kolejnego ząbka:-)
Doris siedzę i myślę o Tobie...Przeczytałam wszystko co napisałaś i jestem normalnie z Ciebie dumna kochana.Walczysz jak lwica,aby zapewnić dzieciom to co najlepsze,a przede wszystkim ciepły dom...tylko wiesz,nie zapominaj też o sobie,Twoje szczęście też jest ważne!:tak: :-********* Nie będę się skarbie rozpisywać,bo się spóźniłam nieco z odpowiedzią i w sumie dziewczyny już wszystko Ci napisały.Powiem tylko,że dobrze zrobiłaś odbywając z J. tak szczerą i burzliwą rozmowę.Mam nadzieję,że nie zmarnuje tej sznsy,jaką mu dałaś i stworzycie ciepły dom.Tulam!
Mała_Mi wow studiujesz biologię?Fajnie tylko chyba trochę ciężko,ale jak dużo poźniej masz możliwości.Co do przebierania pieluszki i ubierania to u nas podobnie,tyle że mój jeszcze nie wstaje.Mimo to już cyrki wyprawia,próbuje się przekręcać na boki,albo na brzuch,zdejmuje mi z komody pieluchy i rozrzuca a jak dojdzie do ubierania koszulki i zakładania rękawków to już jest bunt i nerw.U nas jedyne co działa w tej chwili to rurka od aspiratora do nosa :szok: ,sama bez żadnych końcówek,bawi się,gryzie,tylko muszę patrzeć dobrze aby nie włożył sobie do oka.
Emiliab wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy! :-)
Natolin dobre wieści z tym naczyniakiem,nie pamiętam jaki u Was jest czy płaski czy ten wypukły,ale niektóre same się wchłaniają więc liczę,że u Was tak będzie.Mój ma małego płaskiego z tyłu główki,nie widać praktycznie pod włoskami no ale jest.No i jeszcze oczywiście - gratulacje suwaczkowe dla Twojej "kruszynki" :-D i dla Ciebie :-)
Sheeney robiłaś teścik? aaa doczytałam,że czekasz do końca tygodnia,no to i my czekamy jakby co na wieści:-)
ladygab super że kula okazała się dobrym zakupem,nie ważne czy dla Zosi czy dla Madzi.ważne że jest radocha z nowej zabawki:-) Do mnie jak przychodzi Chrześnica(5 l.) to też wyciąga małego pianinko i akwarium z melodyjkami i siedzi jak zaczarowana:-)
Dziulka jak wiesz ja też mocno się zawiodłam na swojej pracy,a raczej pracodawcy i wiem jak to jest czuć się niedocenionym po kilku
latach pracy i rozumiem Cię,że się wkurzasz!Mam nadzieję,że uda Ci się jednak z tym bliższym oddziałem,a jak nie to niech już przez pośredniaka znajdą Ci coś ciekawego.Kciuki oczywiście masz!:tak:
Dobranocka no to będzie mała księżniczka!Super,jeju ale mnie wzruszają informacje o nowych maluszkach,szczególnie tych w brzuszkach jeszcze.Super,że wszystko ok i ładnie sobie rośnie.A jak Twój brzuszek,masz już duży?Pamiętam,że w poprzedniej ciąży pisałaś że miałaś malutki,teraz też tak jest?
Dawidowe pomyśl - jeszcze tylko 3 miesiące :-) Zleci Ci,zobaczysz przy takim zarobionym dniu nawet nie zauważysz:-)
Aniawa mój też ostatnio nie bardzo chce jeść,ale tylko mleko.zjada jakieś 120 ml max,a zawsze jadł po 180 i więcej.Obiadki ok,kaszka nawet też a samo mleko bleee.I jak tam brzuszek po tym smażonym?Ok?Pewnie tak:-)
Kania u nas nie było trzydniówkiale wysypka może być też około 3 dni.
Emiliab gratki kolejnego zębolka i spóźnione suwaczkowe
Alicja nie uciekaj od nas tylko pisz,zawsze jest tutaj u nas jakaś życzliwa dusza,która akurat jest na forum,że posłucha(poczyta) i przytuli wirtualnie jak będziesz potrzebować.Nie łam się kochana,będzie dobrze...zobaczysz:-) :-*********************
Makuc zazdroszczę,że tak rewelacyjnie znasz niemiecki.Ja przyznam sie bez bicia,że mialam w liceum,ale jakoś nie moglam się nauczyc i gdyby nie ściągi to byłoby ciężko.Nie wiem może to kwestia Pani która nas uczyła,wyjatkowo nieprzyjemna i niesympatyczna osoba,teraz chciałabym znać więcej języków niż angielski(zresztą raczej w mowie tylko,bo z gramatyką też kuleje) ale jakoś weny brak do nauki.Życzę Ci kochana tego wymarzonego zawodu!
Elwirka25 witam cię równiez środowo i popołudniowo,z uśmiechem ogromnym,co bys nam się szybko wdrożyła :-)Pisz pisz,nie krępuj się.A ile masz lat?Czy 25,tak jak w Twoim nicku?
Happybeti ja dla ciebie wredna nie umialabym być za żadne skarby,a Twoje posty uwielbiam czytać,zwłaszcza te poranne(tylko juz niech będą co raz późniejsze ;-) ),to dla mnie jak powitanie dnia na forum hehe Robota nie zając nie ucieknie :-)
Roxi to super,że synek tak dzielnie zniósł pobranie krwi,kurcze przyznam że jestem pod ogromnym wrażeniem,bo ja sama tego bardzo nie lubię,a tu taki maluszek i nic,no mega gratki!
aniawa no to słabą miałas nockę,ale dobrze że chociaż troche udalo Ci się przespać,zawsze to coś.właśnie apropo mamusiek,które nadal wstają to moja przyjaciółka ma 7 miesięczne dziecko,wróciła już do pracy,pracuje przeważnie co drugi dzień po 12 godzin i wstaje każdej nocy do małego,bo nadal karmi piersią.Ja ją podziwiam na maksa,ja zrezygnowałabym z karmienia piersią,aby tata też wstawał w nocy i dawał butlę,jak dla mnie to masakra wstawać w nocy,a potem stać na nogach 12 godzin.
Doris no właśnie mój juz umie powiedziec tych pare słów,tylko jak tata próbuje to jeszcze czasem wychodzi dada albo nana,ale za chwilę już dochodzi do tego co chciał powiedzieć.Mój natomiast nie rusza się jeszcze tak dobrze jak wasze dzieciaczki bo np sam nie próbuje wstawać ani sam nie usiądzie,tylko jak posadzę to owszem siedzi.Za to w chodziku już zalapał że trzeba nóżkami przebierać aby dojść do celu i np mamusi pościągać dopiero co poskładane ręczniki z krzesła.
Monimoni jeśli piszesz pracę po nocach to znam ten ból.swoją magisterkę wlaściwie tylko po nocach pisałam,potem o 4 rano spać i na 10 do
pracy na 8 godzin.No ciężko było.Teraz z dzieckiem nie wyobrażam sobie pisania czy nauki,dlatego podziwiam wszystkie dziewczyny,które teraz mają sile i jakoś znajdują czas na naukę.Doczytałam,że piszesz do póllnocy,w każdym razie szacun!
E-lona życzę zdrówka Laurze
mamaagusi teściowej miotłę i na księżyc ją!

No i nic nie napiszę o sobie,bo mały się budzi :baffled:a tak krótko spał,no nieee :sorry2:
 
Rany jakie wy twórcze dzisiaj. Pogoda się wszystkim popsuła? Zasiadłam do czytania i od godziny nie potrafię nadrobić. Pół godziny temu miałam odebrać ze szkoły córkę a, jak na złość, Wojtek śpi i nie może się obudzić (zasnął ok. 12:30).

Gapa ze mnie. Wczoraj w końcu nie pogratulowałam dobranocce kolejnej córci. GRATULUJĘ!:tak:

Elwirka wszystkie nasze brzdące robią się cwaniakami. Trochę już przeszliście ze swoją Oliwką- zapalenie płuc, usuwanie torbieli. Współczuję przeżyć :-(

Roxannka to już w ogóle bez sensu z tym płaceniem.

Doris nieciekawie wyszło z twoją siostrą, ale może wystarczyłoby ją ochrzanić za to jak się zachowała? Dziwię się, że wszyscy stoją przeciwko tobie. Dla mnie to niewyobrażalne. Poza tym nauczona doświadczeniem oraz aby uniknąć podobnych sytuacji jak u ciebie, gdy mój P. coś przeskrobał, od razu trąbiłam o tym swoim i jego rodzicom. Wiem, że przez to moi lekko się zrazili do małża, ale mam to w nosie, bo normalnie się wobec niego zachowują. Z drugiej strony teściowie są już tak przewrażliwieni, że wystarczy jakakolwiek pierdoła i od razu P. od nich obrywa. Ciągle wydaje im się, że coś robi źle i w razie, gdyby kiedyś nam nie wyszło, zapewne obwiniliby go za całe zło tego świata :tak:

Dziulka
powodzenia z pracą. Może niekoniecznie będziesz musiała siedzieć na kasie. Zresztą najważniejsze, żeby cię przyjęli gdzieś blisko domu. Na dzisiaj życzę spokojnej pracy.

Kania mój Wojtek ostatnio też robi po 3-4 kupy dziennie. Nie mam pojęcia czemu, ale zacznę się przejmować dopiero gdy dostanie biegunki. Póki co nie ma powodów do niepokoju. Chyba że u was stolce są bardzo wodniste albo ze śluzem.

Efa współczuję dolegliwości. Życzę zdrówka!

Natolin do 9:00??? U mnie taka godzina nie pozostaje nawet w sferze marzeń, bo jak wstanę wyprawić młodą do szkoły, to potem już nie zasnę :-(



ANIAWA masz w niedzielę komunię córci?

Tak, w najbliższą niedzielę i zaczynam się lekko stresować. Niby wszystko pozałatwiane, ale jakoś ciągle wydaje mi się, że o czymś zapomnę (jak to ja potrafię :-()


Idę kończyć czytanie głównego, chyba że dziecię pozwoli mi wyjść z domu ;-)

Edit:
Trochę doczytałam :-)
Makuc nawet sobie tak nie żartuj. Lepiej znajdź odrobinę czasu na lekarza.

Kania, Makuc zazdroszczę wam takiego spania dzieci. Mój ostatnio prawie nie śpi w ciągu dnia (za gorąco mu + zęby). Dzisiaj ma lepszy dzień, bo śpi i śpi. W sumie nie spał w nocy to teraz nadrabia :wściekła/y:

Doris mój bardzo fajnie pije z takiego bidonu dla dzieci. Muszę spróbować czy przez normalną słomkę też mu się uda.

No i koniec czytania i pisania. Książę się obudził. Jemy i spadamy po Zuzię :-) Dzisiaj mamy próbę komunii w kościele.
 
Ostatnia edycja:
halo

dziewczyny nie dam sobie rady ;) coście takie płodne(i bynajmniej nie chodzi mi o jajeczkownie) od wczoraj?
Nat Kochana gratki dla Piotrusia Pana i dla Mamusi też :)
Dorisku :*. wow super hiper Kobitka z Ciebie. Od wczoraj o Tobie myślę jak napisalaś, że cholere spakowałaś :) brawo. czyli miałam rację Kocha, bo jakby nie kochał to by wyszedł z domu. Jeśli chodzi o Mikiego to po prostu ojcostwo go przerosło i pewnie dlatego sie tak zachowywał i wierzę w to że sie zmieni. Tego Wam zyczę.
Dobranocka to super wiesci, ale mam nadzieje, że na następnym się na 100% dowiesz kto tam mieszka, ale patrząc na siostrę i 3 córy to chyba Jusia będzie miała dziewczynkę. Tylko jak ostatnio o Was myślę to mi sie dalej wydaję, że filutek tam siedzi ;)
Roxanko tulam coź to za dzień. nikt by nie uwierzył. dobrze, że Patrys jest taki kochanniutki. Gratki zębolka i przykro z powodu żłobka i trzymam kciuki,żeby się dostał.A jesli chodzi o moja dlugość postów to mam gości i nie tylko weny do pisania, ale i czasu :( buu
Rysia i dla Was gratki
Dawidowe gartulacje za żłobek jeszcze 3 miechy :)
Sheeeney rób, bo ciekawa jestem. Ps. a kiedy wkońcu załączysz zdjęcie z fryzurką?
Efa uj bidulka jeszcze 3,5 kg w dół? oj trzymam kciuki za zatrucia i za nadrabianie wagi ehh i tego zazdraszczam :)
Idus i jak się Wam spi jak Inka u siebie?
Eliwirka współczuję przeżyć z córcią.
Makucku kochana Doris napisała wszystko co trzeba zrobic. Łóżeczka na balkon i zgłowy ten mały smordek będzie hehe

oj nie pamietam nie pamiętam za dużo informacji
 
aniawa u mnie jest inaczej . Wiem ze mama gdyby żyła byłaby na pewno moim oparciem ,a le na ojca nie mam co liczyć. Jak się rozwodzialm to nawet nie spytal o co chodzi , przestal odzywac sie do mnie na pół roku. Potem się odbraził , bo dowiedział się ze małz mnie zdradził. No ale i tak ostatnio usłyszałam od niego ,ze to bylo moją winą (ze mnie zdradził). Szkoda gadać. Kiedyś swiadkami mojej kłótni z J. był mój ojciec i J. mama . I ojciec na mnie sie darł ,ze wymyślam i mam nie stwarzac problemów, a tesciowa bronila syneczka jakby byl chodzącym aniołem. Takze borykam się z problemami sama , bo nie mam z kim pogadac tak naprawde.
 
Doris wspólczuję tej całej sytuacji,jakie to jest cholernie przykre jak się chce dobrze a nie ma się za grosz poparcia wśród najbliższych.

Maly już przewinięty,napił się trochę więc zanim pójdę robić obiadek napisze Wam szybko,ze w końcu dotarłam do przychodni i zważyłam Krzysia.Ma 8310 i 70 cm długości. Szczerze to myślałam,że jest już 9 kg,bo już co raz ciężej mi go nosić na to nasze 3 pięterko.trochę się zmartwilam,ale pielęgniarka powiedziała w żartach że na zabiedzonego nie wygląda i żebym się nie martwiła,bo są dzieci mniejsze i większe od niego a wtym samym wielu.No nie wiem....W sumie malutki był jak się urodził,może za dużo wymagam.

a mam jeszcze do was pytanie,co planujecie kupić swoim mężom,partnerom na Dzień Ojca,bo to przecież dla nich też pierwszy i taki najważniejszy chyba Dzień Ojca.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry