Hej, hej, dziewczynki. Wpadam na chwilunię wieczornie. Macie rację z Waszymi komentarzami: mój synek gania po pokoju, jak burza (fakt, że jeszcze na czworaka, ale staje przy każdym meblu, tudzież psie czy kocie, nodze mojej lub kogoś innego). Nie nadążam za nim chwilami. A jakie ma brudne kolana i skarpetki! A niby jest posprzątane...
Miłej nocki Wam życzę :-). Ja zaraz lecę kąpać, a potem usypiać mojego małego szajbusa.