reklama

Październikowe Mamy 2010

Joli chyba dostajesz dreszczy z radości na myśl o wyjeździe :-)

Jakoś lubię się pakować, choć przy niemowlaku jest to trudne. Dzisiaj pakowałam się na jutrzejszy wyjazd i ciągle zastanawiam się czego jeszcze zapomniałam :tak: Na szczęście jedziemy tylko na 3 dni, więc nie powinno być problemu.
 
reklama
Joli, ale Ci zazdroszcze. Kocham polskie morze, tak dawno nad nim nie bylam i pewnie jeszcze dlugo nie pojade. Pozdrow je ode mnie! :-)
A dokad jedziesz dokladnie?

I powodzeia w pakowaniu!!
 
monimoni my jak poczuliśmy palcem ostre miejsce na dziąsłach to minął tydzień i 4 dni jak mieliśmy całe ząbki na wierzchu:-). Gratki zębolkowe.
efa- rzeczywiście Łukasz będzie miał wtedy prawie 2 lata:-).
onesmile - może Paffciowi też zęby idą. U nas też marudzenie. A i nie wiedziałam że Twój mąż ma córeczkę, w sumie to też taka jakby po części Twoja:-).
Joli- zazdroszczę wyjazdu nad morze, udanego pobytu.
elwirka- przykro że córeczka chora i na antybiotyku:-(
aniawa a gdzie Wy wyjeżdżacie? No i super że sobotni dzień się Wam udał.
 
My jedziemy do znajomej do Sandomierza. My, czyli ja z dziećmi plus moi dziadkowie. Ciekawe jak Wojtek przeżyje kilka godzin jazdy :-) Będę miała próbkę przed wyjazdem wakacyjnym (o ile gdziekolwiek pojedziemy poza wizytą u babci P.)
 
Hej dziewczyny,jestem na chwile przed snem,żeby Wam życzyć miłej przespanej nocy.Wszystkim naszym chorowitkom życzę dużo zdrówka,trzymajcie się dzielnie mamusie.Moriam obejrzałam film i jest piękny,Wy jesteście piekni,córeńka piekna,ślub piękny,suknia,buty- małe i duże :-)wszystko super! Życzę wszystkiego co najlepsze na nowej drodze życia. :-) MONIMONI-gratki pierwszego ząbka,Joli,Aniawa - nie pozostaje nic innego jak życzyć super wyjazdów :-)Mała_mi super pomysł z obrączkami,już widze Łukaszka,eleganckiego i przejętego :-)Więcej nie wiem co chciałam napisać,zwykle pisze skrupulatnie w notatniku i przeglądam forum,ale teraz już nie mam siły,za dużo wrażeń w ciągu ostatnich dni.

U nas jakby lepiej,biegunki dzis już nie bylo,kupki rzadkie ale zaledwie 3,gorączka tylko rano i jedynie 38,5,potem jak mu zleciało do 36 stopni tak trzyma się do tej pory na jednej dawce panadolu z rana.Mam nadzieję,że to już koniec i wreszcie odetchniemy.Szkoda mi go bardzo...i do tego tak płacze przy podawaniu leków,że ja już nie mogę tego znieść,daje mu i płaczę razem z nim a potem bardzo długo przytulamy do siebie i tak oboje prawie nie oddychamy wtuleni w siebie,on we mnie a ja w niego.Mimo,że temperatura już zeszła to dzis jeszcze poczuwam w nocy,tylko będę nastawiać budzenie co dwie godziny,a nie co godzine.

Mam jeszcze pytanie,jak wyglada wysypka przy trzydniówce?coś jak potówki czy raczej ineczej?

A teraz szybko spać,póki maly ma niską temperaturę.MIłej nocki :-)
 
Ostatnia edycja:
Roxannko fajnie że jesteś:* no i życzę Ci w takim razie fajnie spędzonej soboty:biggrin2:
kurcze jakie to miłe jak ktoś się cieszy, że jestem :zawstydzona/y::-) dzięki :*

alicja, owocnego weekendu z mężem ;-)

elwirka, zdrówka dla córci! przykro mi że bez antybiotyku się nie obeszło :-(

monimoni, gratki dla Lenki z okazji zębolka :-) u nas pojawiły się pod koniec maja a jeszcze do tej pory całe nie wyszły :no:

moriam, WOW! ty super laska, maż przystojniak a Maura jest poprostu słodziutka :-):tak::-) filmik jest przepiękny, będziecie mieć cudowną pamiątke z tego wyjątkowego dnia :tak: Jeszcze raz wszystkiego najlepszego dla Was :-)

Roxi miłego towarzystwa ;-)
no towarzystwo było przednie ;-) nie mówiąc o tym, że pogoda dopisała bo specjalnie dla nas przestało padać :-)

Spotkanie było bardzo miłe, zresztą zobaczcie na galerii, z takimi dzieciaczkami nie mogło być inaczej :-D

ale dzisiaj pustki na forum :-( z Idą miałyśmy dzisiaj pić, a ja sama sobie perełke sącze :confused2: makuc też sie nie pojawiła :sad: sariska miała kiepski humorek i już nie wróciła :zawstydzona/y: oj grabicie sobie dziewczyny grabicie :-p

aniawa, joli, udanych wyjazdów :tak:

ja uciekam bo dzień był intensywny i męczący zarazem.
dobrej nocy mamuśki ;-)
 
witam wieczornie zanim przestane cokolwiek widziec na oczy...
wiec tak: MORIAM!!! jaka z ciebie sliczna dziewczyna!!!!! i ogolnie twoj maz i corcia!!! jak z jakiegos katalogu!!!! pieknie!!!!!!!!!!! gratusie jeszcze raz na nowej drodze zycia!!!!

po drugie: gratusie dla bobaskow KANI i .... znowu zapomnialam...

po trzecie MAKUC WRACAJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!



a teraz co u nas/mnie:
nocka do bani. nie dalo sie spac, ja zlana potem, maz to samo, mloda to samo. maz przyniosl ja do nas, i Leane mnie ciagnela za wlosy a meza klepala po klacie:happy2:. w koncu po 2h walki z nami obojga wyladowala w lozeczku i usnela. ja do roboty na 10h. masakra...
Maz mi zrobil neispodziewajke i przyjechal z Leane. akurat siedzialam na kasie. olalam klientow i podeszlam do Leane wycalowalam a ludzie stali i patrzeli jak wryci a mnie lzy do oczu naplynely ze albo nie widze malej cale popoludnie i dopiero widze na drugi dzien rano albo jakos tak czas mi ucieka ze nie mam keidy sie nia nacieszyc. o dziwo klienci cierpliwie czekali z usmiechami. maz potem poszedl do piekarni (za szyba za moimi plecami jest piekarnia) a ja nie widzac co skanuje gapilam sie na Leane i machalam jej jedna reka... skrecalo mnie :-(.

co do roboty to normalnei taki przeplyw ludzi dzisiaj byl ze pociac sie to malo. w tej chwili czuje ze mi palce puchna od kartonow. jechalam na redbulach zeby wyrobic ten maraton. po redbulu dostalam takiego powera ze paleta to fruwala w powietrzu. a jak siedzialam od czasu do czasu na kasie to ludzie 4 osobowa rodzina nie nadazyli zbierac artykulow:ppp sklep w kazdym razie wylizany i wyszlysmy o czasie.

tak przy okazji to kasjerka jedna z nowych dala sie ponizyc staremu dziadowi a ja juz mialam dzwonic po policje bo ja zastraszal. stary ch... nabral do woreczka "teoretycznie" nektarynek a jak odchodzil od kasy to spojrzal na paragon i do niej z ryjem ze policzyla mu brzoskwinie. pomine ze ta sama cena. stary dziad jak sie okazalo nabral BRZOSKWIN a nie nektarynek.chcial gadac z przelozona zeby skontrowlowala. podeszlam. mowie mu ze nektaryny sa bardziej blyszczace a brzoskwini mechate. kasjerka pyta "jakie owoce w koncu pan chcial??" od slowa do slowa on swoje ja mu tlumacze kasjerka tez -nie dociera do buca. to on na kolezanke ze jest chora chyba i tepa, Gaelle nie wytrzymala i wydarla sie ze on ja poniza, klienci slyszeli jak nic. ja mu mowie ze zycze sobie szacunku do kasjerki! a ten do niej -pokazujac swoja piete: " wie pani co? to co ja mam tuuuu to pani ma w glowie". qrwa!!! nie wyrobilam! powiedzialam ze jeszcze jedno slowo i dopilnuje ze od sklepu nie wejdzie juz nigdy!!! ( a jest takich kilku klientow "czarnej listy").a on dalej : ja pania upilnuje jak pani bedzie wychodzic z pracy i bedzie pani w g... po uszy jak sie pani do d..dobiore!!!. w koncu sie wydarlam ze albo w tej chwili wypier...albo dzownie po policje i skladam skarge o ponizanie i zastraszanie:wściekła/y:. Gaell mowi "Magda nie, olej to" ja mowie ze czemu mam olac?? to on jest dupek bo nei wie co kupuje a potem sie rzuca ze to twoja/nasza wina. klienci tez mowili zeby dzwonic po plicje ale w koncu powiedzialam temu dziadowi ze albo bierze to co se kupil lub mu wymienimy bo to ta sama cena i ma wypier.... ze sklepu jak jeszcze raz do niego wejdzie to osobiscie za szmaty wyprowadze!!!! poszedl se w koncu. normalnie po calym dniu roboty na sam koniec taki debil ze masakra. Klienci pozniej komentowali ze nam ochroniarz nieptorzebny (bo swoja droga go nie ma) jak my same tak sobie rade dajemy:p kiedys za zlodziejem 2 lata temu puscilam sie w pogon z kumpela ze w poscigu skakalysmy przez siatke i zlapalysmy, zarypiscie to wygladalo dwia wariatki biegiem w sluzbowych "mundurkach":-D:-D:-D.doprowadzilysmy go do sklepu wszystko co ukryl pod ubraniami wytrzepalysmy i oddalysmy w lapki zandarmerii:pppppppp
do konca dniowki myslalam ze nie dozyje. jak jechalam do domu to radio na full bo czulam ze usne zaraz za kolkiem. jak weszlam do domu to przezylam mile zaskoczenie bo maz przetrzymal Leane do mojego powrotu i poszlam do niej tuz przed zasnieciem, wycalowac przytulac az z emocji wybieglam z pokoju od niej i wbuchlam placzem po czym powrocilam i jeszcze wycmokalam:))

poza tym maz pomyl gary nakaramil kota bo ja doslownei czuje ze jak sie poloze to wstane jutro w poludnie.

 
reklama
MALA MI twoj awatarek kolorystycznie mi przypomina dawny awatarek HAPPYBETI:))) a co do IDY ja tez skladam reklamacje!!!!!!!!! i domagam sie wiecej!!!!!!!!!!!!!!!!!!! a teraz chyba spadam spac bo stopy to mnie tak bola ze masakra. kiedys wsadzilam do kieszeni podometr to wyszlo ze w ciagu dniowki robie srednio 13 kilometrow!!!! a w sobote raz wyszlo 22!!!!!!!!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry