Hej dziewczyny!
Po pierwsze wreszcie pisze na spokojnie więc:
Sarisa, Malutka, Kathhe, Ladygad suwaczkowe gratulacje dla waszych maluchów
Dziulka przeczytałam wszystko co napisałas z zapartym tchem.Bardzo dobrze,że dziadowi nie odpuściłaś jakiś popier.....Ale ze złodziejem to przesadziłyście bojakby miał broń albo nawet nóż to co wtedy,nununu! Oj przydałby się ochroniarz naprawdę!
tomas jak mój Krzyś był malutki dostał odparzenia po sudokremie(o ironio!),pomogło mycie w ciepłek wodzie,nie używaliśmy przez jakiś czas wcale chusteczek,wietrzenie dupki,brykał dużo bez pieluszki(kładłam go na tych podkładach co ja kupowalam sobie dla siebie na łózko szpitalne do porodu,oczywiście na nowych:-) i zrezygnowaliśmy tez na jakiś czas ze smarowania,zasypywałam mu tylko dupke mąką ziemniaczaną.Z tym,że u nas to było leciutkie odparzenie.
Roxi jak tam Patryczek,marudzi? wiesz jak mój Krzyś ma te dni,w których postanawia że będzie ćwiczyl głos to ja na koniec takiego dnia zawsze bardziej zmęczona niż zwykle :-)a piszczeć to on potrafi.
Kania bardzo się cieszę,że masz takiego mądrego męża.Bardzo dobrze zrobił,ze Cię wygonił z domu.Mój kiedys zrobil dokładnie to samo i tez jak wyszłam na piwko to smsy co chwile co się dzieje w domu,jak mały itp.Powinno nam to przejść za którymś wyjściem,ja mało wychodzę więc jeszcze ciągle się dopytuję co z malym,gdy nie ma w domu.W każdym razie raz na jakiś czas trzeba wyjść i zamknąć za sobą drzwi chociaż na godzinę,dwie.
Dobranocka ciesza się,że z mężem już lepiej i może nacieszyć się małą.No i Ty bedziesz miaal troszkę odpoczynku.
Kroma to w takim razie miłego dnia,jaka fajna rodzinna niedziela Ci się szykuje.a na jaki film się wybieracie,a jak już wrócisz to napisz czy fajny.
Mała_Mi no i masz powód wyższej temperatury.Gratulujemy z Krzysiem nowych ząbków Łukaszkowi:-)
Dawidowe,łooo narobiłaś mi smaka na makrele!Miłego sprzątania.No i jak byś była na tej miotle,gdzieś w okolicach woj.świętokrzyskiego to daj znać,wstawię wodę na kawkę :-)
Aniawa u nas bardzo często tak jest,że mały śpi jak chcemy gdzieś wyjść z nim.Jakby na przekór hehe
Sarisa no jesteś! Aż mi się buzia uśmiechnęła jak zobaczyłam,że coś piszesz,mimo że jeszcze nie zaczelam czytać co.Pochwal się jakie krzesełko(siedzenie) do karmienia zakupilaś.
A teraz po drugie coś o nas:
Krzyś już ok!!! Całą noc już nie gorączkował,sprawdzałam co 2 godzinki i ciągle około 36 stopni.Ostatnią dawkę leku przeciwgoraczkowego dostał wczoraj rano i jest ok.No i jest wysypka! Ucieszyłam się bardzo na jej widok dziś rano bo wiem,że to znaczy że już najgorsze za nami,no i że to była faktycznie trzydniówka a nie jakieś inne świństwo,które mogło się rozwinąć.Tak więc jestem cała szczęśliwa.:-)