reklama

Październikowe Mamy 2010

Dziulka wyobraziłam sobie ciebie jak tak biegłas hihihihi

A my dzis spacerek do sklepu powrót z zakupami i potem poszłysmy na plac zabaw gdzie niunia wszystko zaliczyła. Zjadła deserek i poł bana a na koniec padał grat i siedziałysmy w piaskownicy bo ma daszek nad soba hhihihihihi
 
reklama
aniawa, super że Wojtuś dał pospać, uwielbiam jak dostaje takie "prezenty" ;-) a z tym spaniem przed wyjazdem to tak już jest z naszymi dzieciaczkami, wszystko na przekór :confused2: jak chce żeby spał to nie śpi a jak nie powinien to odrazu mu się oczka zamykają albo śpi dłużej niż zwykle a mi się gdzieś śpieszy :dry:;-)

kania, ja czytam :-pale widze, że u ciebie jakieś gorsze dni :-( dobrze że wyszłaś z koleżanką ale powinnaś spróbować przez chwile nie myśleć o tym co w domu i oderwać się zupełnia, chociaż wiem że łatwiej się to pisze niż robi :tak: tulam :*
a u mnie weekend mija póki co bardzo miło, głównie dzięki fajnym spotkaniom takim jak wczoraj z dawidowe i nice :-) ehh szkoda że wszystkie blisko siebie nie mieszkamy, ale by się wtedy działo :laugh2:

kroma, zazdroszcze kina, my się wybieramy ale dopiero w przyszłym miesiącu bo z kasą krucho :-( a na co idziecie ? no i kiedy wyniki bedziesz miała ?

mała_mi,
gratuluje Łukaszkowi nowych zębolków :-):-)

dawidowe, a tobie to się chyba nudzi :-p leż i odpoczywaj, dywany i podłogi nie zając nie uciekną :rofl2:

bzykanko z rana jak swieza smietana:)))))))))))))))))))
a ja rano nie lubie :rolleyes2: ale mąż napewno był zachwycony z tak rozpoczętego dnia ojca :-D

Roxi jak imprezka? bo chyba nie doczytałam?
ach zupełnie mi z głowy wypadło bo w sumie byliśmy krótko, ogólnie było miło bo już nie pamiętam kiedy ostatni raz byliśmy ze znajomymi w knajpie, ale musze przyznać że z dzidziolem to już nie to samo, tym bardziej jak znajomi żyją jeszcze takim "studenckim" życiem :frown: chociaż wcale im nie zazdroszcze i nie zamieniłabym się z nimi za nic, tylko czekam aż się troszke ustatkują ;-)
a ty koniecznie pochwal się nowym siedziskiem Zuzanki :tak:

Roxi jak tam Patryczek,marudzi? wiesz jak mój Krzyś ma te dni,w których postanawia że będzie ćwiczyl głos to ja na koniec takiego dnia zawsze bardziej zmęczona niż zwykle :-)a piszczeć to on potrafi.
wiesz mój Patryś to ma marudzenie we krwi ;-) albo wyssał z mlekiem mamy :-D i czasem sił już brak na wysłuchiwanie tego miauczenia :angry: naszczęście ma i dobre chwile więc jakoś to się równoważy, teraz czekam tylko na winowajców czyli nowe ząbki :tak:
strasznie się ciesze, że z Krzysiem już wszystko ok i że to "tylko" trzydniówka :tak:
Roxannka Super, że wczoraj sobie pospaliście i w sumie dziś też. My wstajemy codziennie ok 4-5 także mogę Cię tym pocieszyć :)
no nie pociesza mnie to, bo u nas normalnie też tak to wygląda ;-) ale trzymam kciuki żeby nasze dzieci nam to kiedyś wynagrodziły i spały do 10 rano :-D

alicja, ale się u ciebie działo, aż zatęskniłam za jakimś ogniskiem i za gwiaździstym niebem ahhh

elwirka, super że juz gorączki niet, daj znać jak jutro po kontroli :tak:

my już po grillu imieninowym, teście właśnie odwozeni przez męża do domu. a tu cicho jakby wam płacili za milczenie!!! jeśli to faktycznie dla kasy to ja też sie wpisuję na listę;))) a mąż zaraz na nockę, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
to ja piszę i piszę a tu płacą za milczenie ehh dlaczego nikt mi wcześniej tego nie powiedział :eek:

makuc, no nareszcie :-):-):-) nie wiem czego lub kogo to zasługa, ale chciałabym myśleć że troszenienke się do tego przyczyniłam :zawstydzona/y:;-)
a na badaniach była ? bo może myślałaś że tym zniknięciem uwage od tego odwrócisz :-p nie z nami takie numery :cool2:

ladygab,
oj dużą masz córe :tak: ale co tak tylko na chwilke ?

emiliab, kolejna co jak przeciąg wpada ehh


Ja nie wiem czy wieczorem jeszcze zawitam, bo z małżem mamy plany na oglądanie filmu, objadanie się lodami i chipsami oraz sączenie piwka :-) więc póki co życze miłego niedzielnego wieczoru, przespanej nocy oraz późnego poranka :-D a jak mi się uda to jeszcze zajrze ;-)
 
melduje z wieczora. no wiec nastapila zemsta moja.... maz obiecal ze wymyje lazienke i tego nei zrobil. bo w piatek zajmowal sie dzieckiem....no wiec dzisiaj wygarnelam mu ze jak mu walne liste to zacznie chodzic na wyzszych obrotach bo ja przy dziecku robie 3 rzeczy na raz:np prasuje jednoczesnie sie bawiac z nia i gotujac obiad. i teraz zapadla decyzja: jak mu obiecam wyjazd na ryby to tak bedzie jak z lazienka -codziennie bede mu gadac JUTRO i to przez miesiac!!!!! powiedzialam ze za niedotrzymanie obietnicy ma przerpyane i nie uwierze juz nigdy w obietnice jego. w miedzyczasie obudzila sie Leane w wozku w domu wkurzona jak cholera ze co ona robi w wozku w chacie??????? zauwazylam jak jest zla to jak poplakuje to gada "gigigigigigigi" caly "potok" slow:))) no i jak robila gigigigigi to ja powiedzialam do meza: to teraz w nagrode za nieumycie lazienki zostawiam cie z maruda a ja SAMA te lazienke umyje!!! i poszlam i slyszalam jak Leane marudzi mu ...cholera cierpliwy byl do samej jej kapieli:)))

DAWIDOWE ja do biegania nie mam kondychy wcale, biegam szybko ale na krotki dystans a jak mialabym biegnac z 5 km to nie ma takiej mozliwosci. :))) za to w plywaniu moge przeplynac 80x 50 metrow i jest bosko, tu mam kondycje:))

ROXANKA to on zaczal mnie "napastowac"

a teraz popijamy tzw jablecznik (nic wspolnego z jabolem:p) i widze na horyzoncie stosunkowo udany wieczor...PROWOKANT!!!
 
czarodziejkaM- rzeczywiście postów jak kot zapłakał i bez problemu można nadrobić:-). Cieszę się że z Krzysiem już dobrze! Oby złe choroby Was już nie nękały.
ida- rozumiem że skoro mąż na nocce dziś, Inkę uśpisz i wpadasz tutaj do nas na pogaduchy? Co dobrego na grillu jedliście?:-)
makuc- SUPER że jesteś. Tęskniłam i Cię przywoływałam, nie uciekaj stąd bo normalnie osobiście udam się do Lublina z prędkością światła po Ciebie:-). Teraz napisz co u Was.
dawidowe to widzę że dzień pracowity miałaś. Ja wczoraj miałam przypływ energii na sprzątanie.:-) A jak Ty się czujesz na L4? zdrowiejesz hihi:-D?
roxannka- to udanego wieczoru z mężem. Ja rzuciłam takim pomysłem mojemu mężowi i z tego co wywnioskowałam to dzisiaj nie mam na co liczyć,ale za kilka dni tak. Hm. Komputer i gra ważniejsza:-(.
sarisa- no chwal się tym krzesełkiem dla Zuzi.
emilab- co tak wpadasz na chwilę?

Koniec weekendu. Byleby do środy i wtedy wyjeżdżamy.
 
Witam i ja z wieczora! Wpadam tylko na kwilkę powiedzieć wszystkim hello! Weekendas zabiegany, wczoraj goście, potem miły wieczór z małżonkiem i ofkors pifkiem :tak: dziś byliśmy na kafce imieninkowej u mojej siostry i tak zleciał weekend. Jutro małż cały dzionek w pracy także Was nadrobie, bo dziś już nie dam rady! Zaraz będziemy oglądać Kac Vegas w Bangkoku :-) więc mam nadzieję, że się trochę pohaham ;-)
U mojej Julinki chyba skok, bo ma straszny apetyt i wypiła 220 na noc więc jak na nia to mega dużo. Zobaczymy jutro czy to jednorazowy wybryk czy nie!
Ok spadam oglądać film miłego wieczorku życzę Wam wszystkim! Pa
 
Kochane umieram ............zatrułam się czymś i biegam non stop do toalety :(. teraz trochę lepiej, bo moja Mamcia powiedziała o kroplach żołądkowych no i sobie przypomniałam, że takowe mam w szafce i czekam aż zaczną działać i pomyśleć, że pół dnia się męczyłam ....
Dziewczynki krzesełka nie mam :(, bo pojechaliśmy do sklepu i poatrzyliśmy na agd(lodówke,płyte i kuchenke) i na sam koniec mieliśmy pojechać po krzesełko, ale Zuzek juz tak strasznie marudził :(, że pojechaliśmy do domku .

Aha i jak juz byliśmy w media to wiecie co kupiliśmy drukarke ;). Zuzia się zgodziła ;-)

Czarodziejko :*.... i cieszę się Krzyś już lepiej
Roxanko wiem o czym mówisz z tą knajpą i też bym się nie zamieniła
Elwirka super, że córcia nie ma gorączki i dawaj znać co tam z nią jutro
Emiś pozwolę sobie odpowiedzieć na to pytanie kochana apteka :-) np. w DOZ kupowałam 1 litr za 17zł i działa cuda działa.
Makuć jupi ju ar hir :)))))

buuu jak przeczytałam co Roxi z męzusiem będzie jeść to właśnie gonie do toalety oddać zawartość żołądka :-(

edit: Roxi,Czarodziejko ja tyż nie lubię rano, za to mój mężuś odpowiedział by tak nigdy nie marnuj wz...du ;-)
 
Ostatnia edycja:
Ojej aale żeście nasmarowały,aż mnie oczy bolą od czytania :rofl2:
Dziulka ja to nie wiem,ale czy Ty oby na pewno nie posiadasz jaj? Bo jakbyś miała to chyba większe niż wiekszość facetów.Brawo za postawę wobec męża,z chłopami tak właśnie trzeba ;-)
Roxi ja tez rano nie lubię;-)Życzę stosunkowo udanego wieczorku z mężem.
Mała_Mi mój też wybiera zwykle kompa,troche mi z tego powodu przykro bo niestety to jest taki typ,że jakbym chciała coś od niego w sensie jakieś przytulanko z happyendem to bym musiała chyba goła przejść obok,sam nigdy nic nie zaczyna a potem gada,że on to by chciał cay czas,ehh faceci:confused2:
A Dawidowe mnie nie lubi buuuuu :-(

U nas lepiej z tym,że mały nadal nie chce jeść,a już mi schudł...a ja razem z nim,ale to akurat zupełnie mi nie przeszkadza.Zauważyłam że ma w buźce takie czerwone plamki,jak nadżerki no i po rozmowie z koleżanką,mamą 5-letniej córeczki juz wiem,że może to być od antybiotyku.Także jak dziecko ma jeść-choroba,zamulający antybiotyk,ząbkowanie i jeszcze do tego jakieś świństwo w buziuni,które z pewnością go boli.

A ja dziś idę do wanny troszkę poleżeć z gazetką,w ramach odprężania po ostatnich dniach.Buziaki!

Edit:

Paolcia ciesz się że tak ładnie chce jeśc,skok czy nie dobrze że dziecko wcina:tak:Miłego wieczorku.
Sarisa oj bidulko,mam nadzieje że kropelki pomogą w miarę szybko.:tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry