czarodziejkaM
Fanka BB :)
Hej hej:-)
Wczorajsze suwaczkowe gratululacje dla FROGG i Renaty i dzisiejsze dla Makuc :-***
Ida cieszę się,że z mamą sobie wyjaśniłyście wszystko,że jednak powiedziała co się działo...co do ciąży to ja tez nie chciałabym być teraz.Gdybym zaszła to ok,jak to mówią Bóg dał,trzeba się cieszyć i dałabym sobie radę.ale specjalnie starać się nie będę i nie wiem czy chcę jeszcze dzieci.Tzn...chciałabymw przyszłości może za rok,dwa ale nie dalibyśmy chyba rady z mężem.Mąż ma syna z poprzedniego związku,to już kawał chłopa bo ma 13 lat,na wzrost prawie taki jak mąż..No i co?Trzeba płacić alimenty,przychodzi do nas więc też trzeba coś kupić,gdzieś go zabrać.Wiemy że chce iśc w przyszłości na studia,więc też oprócz alimentów trzeba będzie pomóc itd..Przecież on jest takim samym dzieckiem ja nasze wspólne dziecko więc czemu ma mieć gorzej ze strony swojego taty.
makuc serdeczne gratulacje w związku z pracą.
Dawidowe,Dobranocka udanych wyjazdów.
Roxi jak tam zdrówko?a co do Twojego pytania to akurat odpowiedziałam wyżej w poście do Idy. :-)
Kroma wow gratuluje certyfikatu :-) No i doczytalam dalej...oj współczuje tego poparzenia bidulko..
Eliwrka gratki przewrotu :-)
Oooo Elusia - helooo ;-)
Natolin trzymaj się kochanie bardzo Cie proszę...
a o sobie później bo już nie mam czasu
Edit:
Jednak jestem jeszcze,bo okazało się że nie musze gotować obiadku bo moja mamcia przyniesie.No kochana jest :-)
U nas dobrze,z mężem chyba przezywamy drugą miłość,bo zachowujemy się jak dwa głupolki
Przez ostatnie 3 dni był u nas syncio mojego męża,jak zawsze było bardzo miło.Tylko,że nie mogłam się oczywiście dopchać do żadnego komputera,a tym samym do BB bo panowie zainstalowali sobie grę i grali na dwóch kompach sieciowo
Ehh faceci.
Krzyś natomiast źle śpi w nocy.Budzi się kilka razy.wszystko przez to,że przekręca się przez sen na brzuszek i budzi go to i jak sie okazuje chyba wcale nie chcial znaleźć się w takiej pozycji bo zaczyna płakać i mnie wołać.Czasem trudno go ponownie uspić,a bez smoka w nocy to już ani rusz,bo jak się rozżali,rozpłacze to już nie ma innej opcji jak monio i przytulanie na rączkach.
co do jedzenia,bo pisałyście,że maluchom się pozmieniało to u nas tak samo.Mały bardzo dlugo był obrażony na mleko,a teraz jak najbardziej mleczko mu pasuje,natomiast obraził się na kaszki,deserki i wszystkie te deserki-duety np z kleikiem,kaszką.Do tej pory je uwielbiał.Mleczko mogę mu tylko zagęścic troche kaszką,bo takiej gęstej nie zje,aż ma odruch wymiotny.
O niuniek sie budzi,zajrze poźniej bo chciałam jeszcze się wypowiedzieć odnośnie karmienia piersią :-)
Wczorajsze suwaczkowe gratululacje dla FROGG i Renaty i dzisiejsze dla Makuc :-***
Ida cieszę się,że z mamą sobie wyjaśniłyście wszystko,że jednak powiedziała co się działo...co do ciąży to ja tez nie chciałabym być teraz.Gdybym zaszła to ok,jak to mówią Bóg dał,trzeba się cieszyć i dałabym sobie radę.ale specjalnie starać się nie będę i nie wiem czy chcę jeszcze dzieci.Tzn...chciałabymw przyszłości może za rok,dwa ale nie dalibyśmy chyba rady z mężem.Mąż ma syna z poprzedniego związku,to już kawał chłopa bo ma 13 lat,na wzrost prawie taki jak mąż..No i co?Trzeba płacić alimenty,przychodzi do nas więc też trzeba coś kupić,gdzieś go zabrać.Wiemy że chce iśc w przyszłości na studia,więc też oprócz alimentów trzeba będzie pomóc itd..Przecież on jest takim samym dzieckiem ja nasze wspólne dziecko więc czemu ma mieć gorzej ze strony swojego taty.
makuc serdeczne gratulacje w związku z pracą.
Dawidowe,Dobranocka udanych wyjazdów.
Roxi jak tam zdrówko?a co do Twojego pytania to akurat odpowiedziałam wyżej w poście do Idy. :-)
Kroma wow gratuluje certyfikatu :-) No i doczytalam dalej...oj współczuje tego poparzenia bidulko..
Eliwrka gratki przewrotu :-)
Oooo Elusia - helooo ;-)
Natolin trzymaj się kochanie bardzo Cie proszę...
a o sobie później bo już nie mam czasu

Edit:
Jednak jestem jeszcze,bo okazało się że nie musze gotować obiadku bo moja mamcia przyniesie.No kochana jest :-)
U nas dobrze,z mężem chyba przezywamy drugą miłość,bo zachowujemy się jak dwa głupolki
Przez ostatnie 3 dni był u nas syncio mojego męża,jak zawsze było bardzo miło.Tylko,że nie mogłam się oczywiście dopchać do żadnego komputera,a tym samym do BB bo panowie zainstalowali sobie grę i grali na dwóch kompach sieciowo
Ehh faceci. Krzyś natomiast źle śpi w nocy.Budzi się kilka razy.wszystko przez to,że przekręca się przez sen na brzuszek i budzi go to i jak sie okazuje chyba wcale nie chcial znaleźć się w takiej pozycji bo zaczyna płakać i mnie wołać.Czasem trudno go ponownie uspić,a bez smoka w nocy to już ani rusz,bo jak się rozżali,rozpłacze to już nie ma innej opcji jak monio i przytulanie na rączkach.
co do jedzenia,bo pisałyście,że maluchom się pozmieniało to u nas tak samo.Mały bardzo dlugo był obrażony na mleko,a teraz jak najbardziej mleczko mu pasuje,natomiast obraził się na kaszki,deserki i wszystkie te deserki-duety np z kleikiem,kaszką.Do tej pory je uwielbiał.Mleczko mogę mu tylko zagęścic troche kaszką,bo takiej gęstej nie zje,aż ma odruch wymiotny.
O niuniek sie budzi,zajrze poźniej bo chciałam jeszcze się wypowiedzieć odnośnie karmienia piersią :-)
Ostatnia edycja:




