reklama

Październikowe Mamy 2010

Hej hej:-)

Wczorajsze suwaczkowe gratululacje dla FROGG i Renaty i dzisiejsze dla Makuc :-***
Ida cieszę się,że z mamą sobie wyjaśniłyście wszystko,że jednak powiedziała co się działo...co do ciąży to ja tez nie chciałabym być teraz.Gdybym zaszła to ok,jak to mówią Bóg dał,trzeba się cieszyć i dałabym sobie radę.ale specjalnie starać się nie będę i nie wiem czy chcę jeszcze dzieci.Tzn...chciałabymw przyszłości może za rok,dwa ale nie dalibyśmy chyba rady z mężem.Mąż ma syna z poprzedniego związku,to już kawał chłopa bo ma 13 lat,na wzrost prawie taki jak mąż..No i co?Trzeba płacić alimenty,przychodzi do nas więc też trzeba coś kupić,gdzieś go zabrać.Wiemy że chce iśc w przyszłości na studia,więc też oprócz alimentów trzeba będzie pomóc itd..Przecież on jest takim samym dzieckiem ja nasze wspólne dziecko więc czemu ma mieć gorzej ze strony swojego taty.
makuc serdeczne gratulacje w związku z pracą.
Dawidowe,Dobranocka udanych wyjazdów.
Roxi jak tam zdrówko?a co do Twojego pytania to akurat odpowiedziałam wyżej w poście do Idy. :-)
Kroma wow gratuluje certyfikatu :-) No i doczytalam dalej...oj współczuje tego poparzenia bidulko..
Eliwrka gratki przewrotu :-)
Oooo Elusia - helooo ;-)
Natolin trzymaj się kochanie bardzo Cie proszę...

a o sobie później bo już nie mam czasu :-p

Edit:

Jednak jestem jeszcze,bo okazało się że nie musze gotować obiadku bo moja mamcia przyniesie.No kochana jest :-)

U nas dobrze,z mężem chyba przezywamy drugą miłość,bo zachowujemy się jak dwa głupolki :tak: Przez ostatnie 3 dni był u nas syncio mojego męża,jak zawsze było bardzo miło.Tylko,że nie mogłam się oczywiście dopchać do żadnego komputera,a tym samym do BB bo panowie zainstalowali sobie grę i grali na dwóch kompach sieciowo :-D Ehh faceci.
Krzyś natomiast źle śpi w nocy.Budzi się kilka razy.wszystko przez to,że przekręca się przez sen na brzuszek i budzi go to i jak sie okazuje chyba wcale nie chcial znaleźć się w takiej pozycji bo zaczyna płakać i mnie wołać.Czasem trudno go ponownie uspić,a bez smoka w nocy to już ani rusz,bo jak się rozżali,rozpłacze to już nie ma innej opcji jak monio i przytulanie na rączkach.
co do jedzenia,bo pisałyście,że maluchom się pozmieniało to u nas tak samo.Mały bardzo dlugo był obrażony na mleko,a teraz jak najbardziej mleczko mu pasuje,natomiast obraził się na kaszki,deserki i wszystkie te deserki-duety np z kleikiem,kaszką.Do tej pory je uwielbiał.Mleczko mogę mu tylko zagęścic troche kaszką,bo takiej gęstej nie zje,aż ma odruch wymiotny.

O niuniek sie budzi,zajrze poźniej bo chciałam jeszcze się wypowiedzieć odnośnie karmienia piersią :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
helołłłł:-)
Ida widzę że wywołujesz mnie do tablicy-a więc jezdem:tak:Dzisiejsza noc i dzisiejszy dzień to dla mnie koszmar-tak mnie boli kręgosłup że nie mogę sobie poradzić z bólem. Trzymajcie kciuki by mi przeszło bo naprawdę nie mogę znaleść sobie miejsca:wściekła/y:
Makucku wszystkiego najlepsiejszego dla Alicji:-)
Moriam wiem że już to pisałam ale wyglądaliście naprawdę bosko w waszym wielkim dniu:-)
Natolinko przytulam i życzę Ci by sprawy egzystencjonalne nie doprowadziły Cię do depresji. Ja podchodzę do tego tak "co ma być to będzie" i staram się żyć tym co przynosi dzień i nie zagłębiam się w przemijalność bo bym pewnie zwariowała:tak:

A jeśli chodzi o cycanie (bo widzę że od wczoraj to temat na topie) to ja przed ciążą i w ciąży byłam przekonana że nie będę karmiła piersią bo też uważałam to za obrzydzające itp (to takie moje egoistyczne myślenie)ale jak w szpitalu położna przystawiła mi Miłosza do piersi to było to dla mnie fantastyczne uczucie. Uwielbiałam to nasze cycanie (i tą więź która w czasie karmienia się między nami tworzyła). Karmiłam prawie 8 miesięcy i uważam że to całkiem sporo (dłużej też bym nie chciała,bo też im starsze dziecko tym mniej mi się podoba jak wisi przy cycu)ale mimo wszystko uważam to za jedną z piękniejszych uroków macierzyństwa:rofl2:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
witam oli pol nocy niespala i dopiero godz temu zasnela wkoncu. jakies uczulenie dostala ale niewiem od czego........
Makuc, Dagisu gratki suwaczkowe
dziulka milego wypadu nad jeziorko
czarodziejka moja tez okropnie spi w nocy a mleko z kaszka to już od dawna
natolin nie martw sie tule
morian sliczny filmik

a co cyca to ja chcialam karmic w szpitalu mialam jeden dzien oli bo byla w inkubatorze i nauczyla sie jesc z butelki niechciala cyca pruboewalam odciagac pokarm ale mialam bardzo malo i niechcialam jej meczyc i przeszlam na modyfikowane
 
Ostatnia edycja:
MAKUC niestety... aż tak...
:-( może wakacyjne wyjazdy pomoga i samo z siebie minie? tego Ci zycze NAT

MORIAM nie wiem czy pisałam ale widzialam ten filmik za pierwszym razem jak do niego linka dałaś i ech aż mi się łza w oku zakręciła. Śliczna z Was para a Maura jest tak słodka, że nic tylko schrupać na śniadanie :laugh2:
RYSIA kciuki trzymam i za Ciebie i za siebie, bo ja z bólu ledwo funkcjonuję. Nie wiem czy mnie przewiało czy cooo ale kręgosłup tak mnie napierdziela, że syczałam w momencie kiedy głowę nad wanna myłam :crazy:
CZARODZIEJKA oby takie ralacje zostały na długo, długo. zazdraszczam takiej atmosfery ze ślubnym.
 
witam się na szybko

u mnie od wczoraj znów jakby lepiej... nie wiem o co chodzi temu mojemu J. w piątek bylo jak bylo (uslyszalam co uslyszalam) , a wczoraj zmiana. Oczywiscie przeprosil i ze wcale tak nie myslal itd,itp. Standard. mam go jednak na dystans , bo nie zamierzam udawac ,ze nic sie nie stalo. Plus taki ,ze jest milej , teraz J. i Miki poszli do figloparku i na lody, ja uspalam Dorianka i wlasnie wskoczylam na kompa. Postaram sie poczytac co tu słychowac.

makuc gratulacje i buziaki dla Twojej pociechy. To juz 8 miesięcy!!!!

natolin przytulam mocno choc wirtualnie!
 
Ostatnia edycja:
Doris to mam nadzieję,że jednak się jakoś to wszystko poukłada.Ehh jakbym chciała,aby Ci było dobrze,bo Ty naprawdę jestes taka fajna laska...Nie dziwię się,że trzymasz się na dystans,myślę że jeśli to jest mądry facet to zrozumie o co kaman we wspólnym życiu i jak powinien traktować rodzinę i swoją kobietę...
 
Miłosz "porwali kosmici" (babcia z ciocią)i pojechali do znajomych a ja mam chwile dla siebie...jupi:-)
Makuc życzę Ci by kręgosłup przestał Cię boleć no i wirtualnie łączę się z Tobą w cierpieniu:tak:
Doris fajnie że z J trochę lepiej...oby tak zostało,a jeśli znowu zachowa się jak prostak to trzymam kciuki byś podjęła słuszną decyzje i była szczęśliwa...:tak::-)
Natolinko nie to żebym się upominała itp,ale ja wirtualnie też Cię wspieram (a podziękowałaś wszystkim oprócz mnie)więc czuje się tak jakbyś mnie nie zauważyła (ale jakoś to zniosę).Grunt to żeby z Tobą było lepiej,za co naprawdę trzymam kciuki:-)

Kurcze mam czas na bb a tu tak pusto...pewnie wszystkie się łikendujecie:rofl2:dlatego miluśkiej niedzieli ja życzę Wam:happy:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry