reklama

Październikowe Mamy 2010

Shenney współczuję, ale co Dorota (rozumiem że to przyjaciółka, która wczoraj wyleciała) ma z tym wspólnego? Nie pozwólcie, żeby ktoś lub coś w Waszym związku namotał.
Dziulka dobrze, że z córcią już lepiej a Tobie spokojnego dnia w pracy.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kania ja do tej pory nie moge zrozumieco co mu chodzi.Ubzdural sobie wiele nieprawdziwych rzeczy i za nic nie potrafi zrozumiec innego punktu widzenia niz jego wlasny.Poza tym wiele przykrych sytuacji mialo miejsce :(:(
 
Sheneey kurczę mam nadzieję, że w końcu sobie wyjaśnicie, może niech emocje opadną, może ktoś postanowił jednak namieszać między Wami? A Twoja przyjaciółka nie wie o co chodzi?
 
DZIULKA 41C? :szok: SPOKOJNEGO DNIA W PRACY!
KANIA ja już na prawdę nie wiem o co chodzi z tymi pobudkami. Na zęby mi to nie wygląda, bo teoretycznie po posmarowaniu dziąseł plus leku przeciwbólowym powinno przechodzić a u Alutka zmiany żednaj nie ma wtedy więc :confused:
SHEENEY woesz to sa TYLKO faceci. A im jak raz cos sie ubzdura to trudno to potewm z tych łepetyn wybuć. Współczuję tym bardziej, że jak piszesz średnio ma o co sie wkurząć a jednak to zrobił. Swoja droga może Twoja kolezanka coś palnęła glupiego? :* tulam.

mi sie w końcu udalo mlodej cycka "wcisnąć"... przez to jej niejedzenie niedługo nie będzie miała co jeśc, bo skoro nie ma popytu to i produkcja znikoma :no:
 
Makuc też się nad tym zastanawiam i nie mogę znaleźć racjonalnego wytłumaczenia tych pobudek jak nie skok to zęby a jak nie zęby to co??? a nie możesz sciągać mleka, żeby produkcję utrzymywać ?
Sheneey dopytaj psiapsiółki...
 
Ostatnia edycja:
No wlasnie ona niczego nie zrobila,nie powiedziala a wrecz to on byl dla niej bardzo niemily,wrecz chamski w ostatnie dni.Po jej dwoch wypowiedziach dotyczacych jej bylych facetow uznal,ze jest pseudo feministka,ze nienawidzi ona facetow i klamie i on nie chce jej nigdy wiecej widziec.I kaze mi wybierac...i sam ten fakt jest dla mnie ciezki do zaakceptowania.:(
Ostatnie 3 dni przeryczalam bo nic nie rozumiem....
 
Witajcie.

Kroma,Madlein,Aniołek gratulacje suwaczkowe:-D
Wczorajsza nocka była super:tak::tak::tak:.
Jesteśmy już po kontroli bioderek-wszystko ok. Teraz mamy się zjawić,jak Franek będzie tak bardzo stabilnie i pewnie chodził. Myślałam,że będziemy dłużej,ale byliśmy pierwsi w kolejce,więc wszystko odbyło się sprawnie. Gdyby lekarz przyszedł punktualnie,o 9.15 bylibyśmy już w domu. Teraz Franek śpi. Jak wstanie,zje II śniadanie i jedziemy oglądać fotki.
@ dalej niet,ale może po wczorajszej nocy się zjawi:-)


sheeney ojjj to niedobrze się dzieje... I jeszcze to,co powiedział,żebyś wybrała między nim,a przyjaciółką:no:. Życzę Wam,aby się porawiło:*
doris cieszę się,że z Mikim już dobrze. No i z J.żeby było...

Dziulka spokojnego dnia w pracy.

happybeti chodzi o mieszkanie,które będziemy wynajmować na kilka dni w Dziwnowie. Dzisiaj idę oglądać zdjęcia,bo kobieta,która ma to mieszkanie jest z Gorzowa,więc super. A będziemy jechać dopiero 13 sierpnia(wcześniej nie było już terminów).
 
Witam dziewczynki :-) u mnie z dnia na dzień jest troszke lepiej ale ciii nie chce zapeszać ;-)

makuc,
modły pomagają oj pomagają :tak: ja myśle że jak jeszcze raz je odprawisz to już całkiem dobrze bedzie ;-) a pioseneczka pierwsza klasa :-D co prawda w ciąży nie jestem ale chyba zaczne ją sobie śpiewać :cool2:

kania,
obyś szybciutko pogodziła się z mężem bo taka atmosfera bardzo źle wpływa na związek, tulam :*

kania, makuc
ja też nie wiem o co kaman :eek: przed snem smarujemy zębiska, ale on nie wygląda jakby go dziąsła męczyły, juz sama nie wiem :no:
a teraz jak jestem chora to wogóle nie rejestruje tych pobudek i albo robie to przez sen albo mąż wstaje :baffled: dzisiaj nakarmiłam Patryka na leżąco i prawie nieświadomie :huh:

doris
, oj biedny Mikuś, musiało mu coś naprawde zaszkodzić, że aż tak się męczył :-( A dzisiaj już lepiej się czuje ? ach doczytałam dobrze że już ok :)
tym końcem lipca to żeś mi ochoty narobiła, ale nie zapeszam tylko cierpliwie czekam na dalsze wieści :-)

dziulka, no to niezły ukrop macie, ja bym chyba nie dała rady bo nie znosze upałów :no: mimo wszystko udanego dnia w pracy :tak:

sheeney, współczuje takiej sytuacji, najgorsze są takie niedopowiedzenia i nie wyjaśnione sprawy. Mam nadzieje, że uda wam się jakoś dogadać.


chciałam się rozpisać ale moja mała maruda już daje znaki że pora jeść i zjada swój bujaczek ... a wiec lece ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry