reklama

Październikowe Mamy 2010

Dziulka, Kroma, Madlein wczorajsze suwaczkowe gratki :-)
Doris czekam na relację z tabsów...bo zaczyznam myśleć że tylko zabieg mi pomoże na cycochy.ehh jakby była kasa,to kto wie czy bym się nie zdecydowała
emiliab zbieraj,zbieraj kochana,niech dzieci mają frajdę z wyjazdu.
sheeney oby z mężem było wszystko oki.
Roxi ja do Wawy też mogłabym kiedyś zajrzeć,już dawno miałam ochotę się spotkać z moim przyjacielem,który tam właśnie mieszka.MOże pod koniec wakacji się wybiorę,zobaczymy to byśmy się wtedy zgadały gdybyś chciała.A co psychotropów - to ja poprosze cały zestaw,a co jak szaleć to szaleć hehe
Dziulka - Twoja mała czekała na Ciebie i już.
Kasia33 milego pobytu na działeczce :-)
Happy udanego wypadu :-)
Kania,widzę że nocki u Was jak i u nas...Ehh a było juz tak pięknie.Demotywator - super hehe

a mój mąż ma dziś wolne i śpi....ehh taki to pożyje;-)Nie no żartuje,wczoraj był w pracy 11 godzin więc niech odpoczywa.
 
reklama
Makuc , sarisa no umieram z ciekawości jak bylo . Choć wiem już ,ze bylo super.
Roxi tak jak Twój Ptyś , tak mój Dodo buntuje się na spanie w łóżeczku. Wczoraj wieczorem myslalam już ,ze się poddam i go wezmę , ale w koncu się udalo. Normalnie co go polozylam to ten wstawal i buczal żebym go wzięła. Wykoncze się.
Sheeney jak u Ciebie? Pogadałas z małzem? - szkoda ,ze nie mieszkasz blizej chętnie bym się z Toba spotkała. Główka do góry, musi być dobrze.
Rysia cieszę się ,ze u Ciebie lepiej z kręgosłupem i ze spotkanie z kumpelą się udalo. Ja tez zamierzam naladowac akumulatorki w sobotę z koleżanką przy jakims desperadosku albo drineczku , a co ?! ;-) A co do spotkania , to trzymam Cię za słowo!!!! rimember :-D
kroma hahah z tym basenem kulkowym , to lekko przyblądziłam bo myslałam ,ze to jakaś miejscowość. Super pomysł , tez muszę spróbowac pojsc z moim na takie atrakcje. Póki co na razie korzysta z huśtawek i je uwielbia. No i dobrze ,ze przegląd oki. A o co chodzi z tymi zmianami hormonalnymi? Jak to rozpoznal ?
Mamaagusi ja piernicze przypomnialas mi ,ze mialam wyrobić Dorianowi paszport. OMG!
Aniawa u mnie dokladnie tak samo wieczorami. Codziennie obiecuję sobie ,ze dzisiaj się wyśpię i pójdę wczesniej i zawsze dopiero kolo 23ciej się kladę. Ehhh. A co do kolonii, to mój jedzie nad morze. Troche się martwię ,ale w razie czego po niego pojadę i już.
Kania ehhh te chlopy. Najpierw coś palną a potem się pucują. Tyle ,ze my nie potrafimy od tak sobie puścić tamtego w niepamięć. Mam tak samo. Teraz J. Jest taki jak być powinien , a ja mam zal do niego za te przykre slowa i jakos mi fajnie nie jest. Trzymaj się misiu!
mała_mi super ,ze wszystko u Ciebie wraca do normy :-). Co do płaczu Łukiego u mnie też Dodo się boi jak jakieś dziecko w poblizu płacze , albo jak ktoś krzyczy.
Margerita ojjj ja tez nie cierpię korków i rozkopanych dróg . U mnie niestety obecnie te przebudowy dróg powodują ,ze zeby dojechac na drugi koniec miasta to przydałoby się jechac przez Czechy. :-(
emiliab bardzo dobrze ,ze postawilas na swoim z tym wyjazdem, bo tak naprawdę to zawsze są jakieś wydatki i brakuje kasy. Trzeba wlasnie zarezerwowac i zbierac , bo czlowiek by nigdzie nie pojechal.
Rysia , roxi jesteście kochane ,ze o mnie myślicie . Co do mojego J. To grzeczny , grzeczny. Nie wiem jak długo więc póki co korzystam ;-) , no i wczoraj jakos tak wyszło ,ze pozwolilam mu się 'dopiescic' ;-)
dziulka ehhh to kiepsko z tym fotoradarem :-(. No i może faktycznie Leane plakala , bo tesknila za Tobą.
Elwirka fajnie ,ze lepiej się czujesz i czekamy na wiesci z wizyty.
Czarodziejka jak tak czytam o tym skoku u Ciebie to dochodzę do wniosku ,ze u nas chyba tez jest , bo mam identycznie teraz z maluszkiem. Pozostaje nam to przeczekac. No i z tym odsypianie w ciągu dnia mam tez identycznie – nie potrafię zasnąć w dzien :-(
Kasia dam znac jak tam na tych antkach się czuję. Póki co jeszcze ich nie zaczęłam. Muszę tak jakos to brac ,zeby na wczasy okresu nie dostac. Co do wyjazdu to zycze jednak piiiięęęknej pogody , a co do snu o zakupach to co Cię tak męczy? Ja to bym nie narzekala ;-)


A co u mnie . Wszystko dobrze :-) . Poza tym ,ze Dorian buntuje się przed spaniem, w nocy zaczął się budzic (przez co ja się nie wysypiam). Mikolaj zdrów jak rybka, J. Mily i grzeczny. Tak by moglo być już zawsze :-)

czas na drugą kawę , bo pierwsza nie podzialala. Oczy mi się zamykają :-(
 
DORIS u nas w łóżeczku sa takie ryki jakby ktoś Mloda conajmniej obdzierał ze skóry. Dziwi mnie tylko to, że ma tak np. 3 dni a potem normalnie potrafi całą noc "u siebie" przespac i nic się nie dzieje. I weź tu bądź człowieku mądry. cieszę się że u Was wszystko jak najlepiej i ciiii żeby nie zapeszać! Co do spotkania to było na prawde fajnie. Zuzka to żywioł jakich malo i ciągle w ruchu byla a Alutka nic tylko się przypatrywała i rozkminiała. Taki mały sczajaczo-wstydziak z niej rośnie ;-)
 
Dzień dobry mamusie, za oknem deszczowo tak więc dzień zapowiada się nieciekawie, bo nigdzie wyjść ani nic.
Ja coś mam problem dziś z czytaniem ze zrozumieniem, chyba jeszcze się nie obudziłam do końca. Łukasz wstał o 6:30 razem z tatą i godzinę później położyliśmy się i ja dospałam jeszcze z małym godzinkę a on w sumie dwie. Wypiłabym kawę na przebudzenie się ale problem tkwi w tym że nie lubię kawy i jej nie pijam.

Piszecie o zasypianiu dzieci u nas też są problemy bo kiedyś jak się położyło w łóżeczku Łukasza to po jakimś czasie zasypiał bo nie potrafi się przewracać na brzuch, wstawać , siadać a teraz zanim zaśnie to musi sobie poćwiczyć trochę- nie byłabym zła gdyby nie irytował się przy tym , bo czasem ta jego zabawa kończy się płaczem i ja go kładę a on znowu wstaje albo siada i tak w kółko. W nocy też się z płaczem potrafi przebudzić. Ja naprawdę tego już nie rozumiem, od czego to. Pocieszające jest to że nie tylko moje dziecko tak ma...

Alicja, Kasis suwaczkowe gratulacje!!
doris- rzeczywiście w B-B remonty, teraz już jest otwarta ta droga łącząca Cieszyn i prowadząca na Kraków.
czarodziejka współczuję że nie potrafisz w dzień spać, ja to mogłabym za każdym razem jak Łukasz idzie spać.

Powiedzcie mi ile razy w ciągu dnia wasze dzieci śpią , w jakich godzinach i ile :)??
 
makuc a fotki gdzie? Ze niby mam wierzyć na słowo ,ze się spotkałyście???? ;-)
mał-mi u mnie Dodo wstaje o 6.30-7mej rano. Potem idzie spac kolo 9-10 (spi ok. 40min) , potem idzie spac kolo 13-tej (spi ok. 1h) No i do wieczora juz nie spi. Idzie spac ok. 20tej.
 
Ostatnia edycja:
hejka:-)
U nas dzisiaj pochmurnie i deszczowo więc chcąc nie chcąc nigdzie się z domu nie ruszamy:-)Nie zapeszając mogłabym mieć zawsze takie noce jak dzisiaj (Miłosz pospał do 8.30 więc jestem naprawdę wyspana). Co jeszcze u mnie...dzisiaj miała na swej miotle przylecieć do nas teściowa,ale udało mi się to przełożyć na jutro więc mam jeszcze dzień spokoju.A od jutra do niedzieli będzie sajgon (nie wiem jak jak wytrzymam z kurewną tak długo pod jednym dachem):wściekła/y::szok::no::crazy:Teraz uciekam zrobić sobie kaffke i ogarnąć siebie,ale jeszcze do Was wróce...a co!!!
 
Kawka nr 2 skończona, ciasteczko owsiane do tego, mąż zabrał Oliwkę na spacer, babcia była na chwilę ale do jutra ma wolne od Oliwki skoro mąż siedzi na chorobowym.

Makuc czyli odwrotnie jak u Nas, mąż ma do siebie oto żal że nie udaje mu się usypianie, fajnie że spotkanko się Wam udało :-)
Doris może Dorianka skok dopadł??? bardzo się cieszę że u Was dobrze ale cichutkoooo żeby nie zapeszyć, apropo antków to kiedyś brałam cilest i nie wpływał na mnie za dobrze, po 3-miesięcznej kuracji zrezygnowałam z tabsów.
Mała_mi moja jak ma ciężką nockę to po przebudzeniu bawi się z 2 h i dosypia do nocki od 45 minut do 1,5 h, na spacerze podobnie (między 11 a 13) czasami popołudniu jeszcze jedną ma (ok 45 minut), wszystko zależy od tego ile wcześniej spała, wczoraj miała tylko 2 drzemki, a Łukasz ile śpi?
Rysia zaopatrzyłaś lodówkę w % bo przecież musisz przetrwać jakoś nalot kurewny.
 
Ostatnia edycja:
U nas Łukasz przeważnie zasypia do godziny po przebudzeniu i potrafi tak spać 2h. Czasem się nawet 3h zdarzy. Potem po obiedzie około 13:30 śpi z 1,5h czasem też 2h to zależy. No i później już po 16 unikam jego spania, aby potem padł wieczorem.
 
halo
Kochane wczoraj jak wracałam to oczywiście musiałam przez phone się połaczyć i chciałam cosik napisać i jak już wszystko doczytałam to co się stało zasięg smyczy się skończył(czyli net już szwankował- i nie dało się połączyć buuu), dojechaliśmy do STW na 19 i przyjechali rodzice M. i tak siedzieliśmy do 23 no i pewnie bym się połączyła, ale M. postanowił się troszkę poprzytulać i usnęłam ;-). Cieszę się, że chorowitki (Mamagusi,Elwirka, Roxi)pomalu wychodzą z chorób. Że wychodzą ząbki( Elona gratki dla Laury), no i Nat jakby lepiej? Tylko mnie coś Idusia martwi, bo mało do nas zagląda (pracę na zamkniętym później odrobię ok). O widzę, że u Doris stosunkowo miła noc ;-). U Kani też jakby lepiej? Nie myśl już o tym żalu ważne, że się stara i to jest najważniejsze, bo tak już jest, że czasem każdy z nas palnie jakiś głupi tekst i go żałuje ehhh. Oj i już nie pamiętam co jak chciałam napisać nie pamiętam
Aaaaa u Makuc było super Alutek jak mnie zobaczył łoj to miała minę zapatrzona we mnie że łoj i do tego śledziła każdy ruch z mina nie mówicą nic dobrego hehe i tylko w myslach się modliłam, zeby tylko się nie rozpłakała i na szczęście po chwili się śmiała :-) i było fajnie. Zuzka tak rozrabiała, że hoho każda zabawka była super i nawet spróbowała (znieniawidzonego przez Makuc bebenka ;-)) no i Alutek był zachwycony kilkoma zabawkami Zuzka i stwierdziłyśmy jednomyślnie nie ma to jak zabawka kogoś innego, bo swoje to nuda heheheh. Potem Alutek pokazywał cioci sarisce jak pięknie bawi się w gumisia i myslałam, ze padnę hahahah. I naprawde było super, Zuzek oczywiście zachwycony pieskiem , bo był duży i czarno biały oj naprawdę było fajnie.... Zdjęcia załącze później, bo teraz muszę się połączyć z moją bratową

A zapomniałabym gratki suwaczkowe dla Isi- Alicjusza, Błażejka, Kasis,JuliiPaolci
 
Ostatnia edycja:
reklama
ALICJA, KASIS gratki dla Waszych maluszków!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

witam rankowo:))) noz nie do pomyslenia jest zeby rodzice wstali przed dzieckiem!!!:)kurde 9.10 my na nogach a mloda w wyreczku sobie spiulkala:)))

jak wstala to oczywiscie w poprzek lozka i dzisiaj obnizymy jej to lozeczko zanim sciagnie sobie karuzelka na lepetynke:)))

wlasnie drazni kota gazeta i sie smieje jak dzika:))))
ja dzisiaj lajcik- na 16h jade dopiero.

MAKUC dzieki za chlodek! w nocy spadlo troche deszczu bez burz (a to dzieki DORIS:pp) i jest teraz 28 ale qrewska duchota! wczoraj o 23.15 bylo 31 stopni.... spalam mimo to a obok mnie butelka wody w spraju:)))))))) w nocy wstawalam i sie pryskalam. niewyrobka... podobno takie lato mamy miec....
IDUNIA normalnie musze do ciebie zadzwonic kiedys bo normalnie sie stesknie nooo....
CZARODZIEJKA- Leane jest z 27 :))) dzieki za gratusie:)) taaak wiem-spoznione ale szczere:))))))))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry