reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Witojcie :)

Witam ponownie GADUŁY - ja w życiu Warszawy nie nadrobie Babyboom'owych zaległości :)
Nawet nie wiecie jak milutko, że jeszcze mnie pamiętacie po takim czasie - dziękuję za ciepłe przyjęcie!:)
Pytałyście gdzie byłam jak mnie nie było - otóż tak jak pisałam, podupadłam na zdrowiu, a dokładnie wróciły mi dolegliwości z przeszłości - oczywiście w ferworze i radości macierzyństwa agatelizowałam uparcie niepokojące objawy a jak się wreszcie zorientowałam, że chyba faktycznie cos jest nie teges to już się posypało. Nie chcę się zagłębiać w szczegóły bo to średnio ciekawe... no w każdem razie już się wylizałam, pozbierałam do kupy i oto jestem :-)
Postaram się zaglądać tu do Was regularnie i odrabiać stracone posty.

Sciskam Was wszystkie jeszcze raz na przywitanie :*
 
Witam wieczorkiem i tylko przelotem bom padnięta na maksa:/ odkąd cyc poszedł w odstawkę mała daję ostrego czadu w nocy....zasypia ładnie ale po godzinie zaczynają sie pobudki i tak co pół godziny a nawet 10 minut....rano wstaję do pracy nieprzytomna:// mam nadzieje ze sie szybko jakos przestawi bo mnie dziecie wykonczy;)
DZIĘKUJĘ ŚLICZNIE ZA ŻYCZONKA SUWACZKOWE:)
mała mi, Roxannka gratulacje dla maluszków!


 
Ostatnia edycja:
Niestety coraz częściej utwierdzam się w przkonaniu że życie nie jest sprawiedliwe:-(
utwierdzasz się :eek: to ty masz jeszcze jakieś złudzenia :confused: zazdroszcze, ja już to wiem na 1000% od dawna :-(
a i życze ci żeby te 3 dni z kurewną, zleciały ci jak jedno przedpołudnie ;-) bardzo szybko :tak:

wiecie co laski ja coś naprawdę mam z głową, byłam dzisiaj w urzędzie woj. złożyć Cv i jadę windą z powrotem i facet się pyta, "gdzie jadę windą" a ja "na same dno" :zawstydzona/y:. Ja to mam lapsusy językowe, a dziś do M mówię, że facet z nauki jazdy "bierze kasę pod ladą", zamiast "pod stołem"
nie no kobieto, pisz więcej takich postów a ja nigdy nie bede już miała złego humoru :-D:-D:-D jesteś the best :laugh2:

emilab no to czekamy na jakieś zdjęcie Franka i mamusi z nowym wózkiem
przyłączam się :tak: czekamy na foty ;-)

elwirka
, tulam :* wiem, że ciągłe wizyty u lekarzy mogą zmęczyć i fizycznie i psychicznie ale pociesz się że bedzie lepiej i wkońcu wszystko bedzie ok :tak:

paolcia,
u nas też takie krostki są i nie mam pojęcia co to, nie wygląda mi to na uczulenie ale kto wie :confused:

czarodziejka, gratulacje dla Krzysia za nowe umiejętności :-) Patryk też już próbuje usiąść ale jeszcze mu do końca nie wychodzi, w każdym razie coś tam kombinuje ;-) no i dziękuje kochana że się o mnie martwisz, no wiesz tak całkowicie dobrze nie jest bo to co mnie tak zdołowało to niestety nie znikneło i gdzieś wisi nade mną ale jedyne co moge zrobić to nie myśleć ciągle o tym, czasem jest ciężko ale cóż ... lajf is brutal :-(

doris, ciesze się że dzisiejsze wizyty lekarskie u Dodusia wyszły ok :-) i rozumiem że tatuś się sprawdził ? ;-) a jak twoje samopoczucie ? mam nadzieje że miło spędzasz wieczorek :tak:

sheeney, zazdroszcze morza :zawstydzona/y: mały Tomek musi mieć niezłą frajde :-)

anka-spe
, oj przykro mi z powodu upadku, naszczęście nic się nie stało.

e-lona, lubita lubita a kciuki tak ściśnięte były że pisać nie mogłyśmy :-p ale rozumiem, że na wizycie wszystko ok, więc kciukasy zadziałały ;-) no i gratki dla Laury nowego zębolka :tak: a że gratki dla Patrysia podwójnie złożone to tymbardziej mi miło :-);-)

natolin, nie smutaj się już kochana, smutno tu bez ciebie :-(

makuc, czy mi się na oczy rzuciło czy ty jakieś strasznie krótkie posty piszesz :eek: no kochana takiego obijania się to ja nie zniose :no: prosze mi tu szybcikiem jakiegoś supermegadługiegoposta nasmarować bo będę płakusiać :-(

juaska, super, że jesteś i że ze zdrowiem już doszłaś do ładu :-) a teraz wdrażaj się szybciutko i pisz pisz pisz ;-)


Patryś miał dzisiaj jakoś zupełnie poprzestawiany dzień ... obudził się o 4 :confused2: o spaniu nie było mowy więc małż wziął go do nas, niestety nic na niego niedziało więc się wkurzyliśmy i ... poszliśmy spać :-p a ta mała glizda się pokręciła pokręciła zobaczyła że nudno się zrobiło i co, przekręcił się na boczek i też spać poszedł, no komedia poprostu :-D pospaliśmy do 7:30, a potem drzemka ok 11 i myślałam że już pójdzie spać ok 15-16 bo inaczej do kąpieli nie dotrzyma a on zasnął przed 14 i takim sposobem kąpałam go na szybko przed 20 i już od 20:30 słodko sobie śpi :-) ach no i zapomniałam dodać że wszystko sama bo mój wielmożny małżonek się z kolegą umówił :crazy: nie żebym miała coś przeciwko ale uwielbiam być cały dzień, cały wieczór i pół nocy sama :dry:


edit.
ika, no to współczuje bo wiem, jakie to męczące, Patryk też się budzi w nocy, tyle że ja rano do pracy nie musze, jak mu przez wakacje się nie zmieni to nie wiem jak będe funkcjonować :/ ale życze i tobie i sobie (i innym mamusiom też) coby nasze dzieciaczki szły spać wieczorkiem a pierwszą pobudke miały dopiero nad ranem :)
 
Ostatnia edycja:
ROXI nie płakusiaj. weny brak = posty 2 zdaniowe gora. A Patrykowi mogłoby takie wczesne zosypianie już zostać:) no i no, no, no dla męza, ze Cię na dziencalywieczóripółnocy zostawił. Aaa i SUWACZKOWE GRATULEJSZYNY DLA TWOJEGO SZKRABA [ nie wiedzialam czy skaldać je dzisiaj czy jutro, stąd robię to dopiero wieczorem, żeby po równo było :rofl2:]
 
Wieczór bry, Oliwka śpi od jakiejś godziny, musieliśmy ją przetrzymać bo miała popołudniową drzemkę później niż zwykle, potem spacer, zakupy, zakupiona kolejna książeczka do kolekcji Oliwki. Mąż jutro wraca do pracy, więc znów zostajemy we dwie, ojjjj ciężki dzień będzie, bo przez te 4 dni dużo mi pomógł i mogłam spokojniej pracować, no ale zawsze mama przyjdzie i zabierze ją na te 2-3 h jak padać nie będzie a mam nadzieję że nie będzie... zaraz sprawdzę i kur...ka wodna ma lać :-((((((((((((((((((((((((

Elwirka nie dziwię się, że masz dość lekarzy, uśmiechnij się choć na chwilę w sobie i pomyśl sobie że to wszystko dla niej i kiedyś to zaprocentuje.
Paolcia od słonka raczej nic nie wyskoczyło Oliwce na buziaczku.
CzarodziejkaM Nasze Szkraby - Twój, Makuc, Roxi, Idy, Mamyagusi, Elwirki, mój i pewnie jeszcze ktoś dołączy do Nas) to się jakoś zmówiły, mam nadzieję że to minie, zupa wyszła? smakowała? fotki wrzuć ale nie zupy tylko ze spaceru ;-) a Krzysiowi gratuluję nowych umiejętności.
E-lona wszystkie trzymałyśmy kciuki i widzisz ból głowy minął a wizytę możesz zaliczyć do udanych :-)
Efa to pochwal się tym ciekawym fachem, prócz śpiewu :-)
Doris super, że bioderka ok, mam nadzieję że wieczór po szczepieniu bez niespodzianek będzie.
Mamaagusi to super, że córcia już zdrowa :-) a z tym marudzeniem jak wyżej pisałam nasze dzieciaczki się zmówiły.
Sheneey fajnie, że macie blisko morze - zazdraszczam :-)
Anka-spe właśnie dołączyłaś do mam, które są posiadaczami dzieci wysokich lotów, szczerze współczuję, dobrze że nic się nie stało a egzaminem się nie martw, zdasz we wrześniu, przez wakacje podładujesz akumulatory i dasz radę.
Rysia trzymam kciukasy za Ciebie, żebyś przetrwała ten trudny dla Ciebie okres z kurewną się nie pocięła, żeby żadnych strat fizycznych i psychicznych nie było :-)
Kroma po raz kolejny musisz umyć mi monitor bo nic nie widzę teraz ;-) z bioderkami to my byliśmy jak skończyła 6-mcy i kazali nam przyjść jak zacznie chodzić.
Aniawa no ale klapki są, tanie, może nie szczyt marzeń ale jak to się mówi "po wsi będą" ;-)
Juaska dobrze, że ze zdrówkiem lepiej, teraz masz siłę żeby nadrobić zaległości BB.
Ika może to nie z tego powodu? może ząbki idą albo tak jak większość z naszych Szkrabów, Twoja też przechodzi skok, trzymaj się i życzę dziś spokojniejszej nocki.
Natolin jak dziś nastrój? spakowani?
Roxannka wierzę, że nie za ciekawie jest tak samemu siedzieć :-( ale masz Nas tu i teraz :-) super że Patryk dał pospać rodzicom, oby tak dalej, jak Twój się naprawi to Nasze wezmą z Niego przykład i też się naprawią.
Makuc czy istnieje jakiś racjonalna przyczyna braku weny u Ciebie? czy to zmęczenie materiału Cię dopadło???
Ida a Ty gdzie się podziewasz, fakt rano podpisałaś listę ale wieczorem też trzeba...
Alicja będzie musiała się tłumaczyć, oj będzie ;-)
Happy przepadła nad jeziorkiem ???
 
Ostatnia edycja:
jesiem:-)
Kaniu, bardzooooo sie cieszę że z małżem już optymistycznie:tak:a błędy rzecz ludzka, na nich się człowiek uczy;-)co nie znaczy że wiecej wam takich lekcjuf życzę:-Da dżemik z truskafkuf, i nie ja swojska gospodyni tylko mój M:cool2:mi szkoda takich ślicznych owocków na pitraszenie - w łapke i do buzi wolę:rofl2::laugh2:;-)a Misiek nie dosć że sie wspina to zaczyna raczkować do celu z prędkoscia światła!!! do celu czyli: pustej puszki po piwie zostawionej koło stoliczka w salonie albo kabelka od laptopa (i bez jej pomocy naderwanego:cool:) - miodzio:rofl2:
i wcale oknem nie wypadłam tylko drzwiami, do teściufki:-pa przy okazyji zaliczyłam spotkanie z psiapsiółą (miało być edukacyjnie a było plotacyjnie:cool2:).

oooooo, widzę że produkcja wam dzisiaj szedła nieżle:-plecę dalij

a ty, maqc, nie ściemniaj bo ja cię juz kiedyś na zdj dojrzałam i sliczna laska jeteś!!! i to bez słicenia:rofl2:zdj jeszcze nie widziałam ale zaraz nadrobię:tak:

e-lona, ja jak ostatnio w nocy karmiłam młodą (raz o 1ej a raz o 3-4) to czułam sie tak wyspana że zastanawiałam sie czy się spowrotem kłaść, ale rozsądek i miłość do duśki wygrała:rofl2::laugh2::cool2::-D

sarisa, następna co sie prosi o komplementy:laugh2:podejrzewam ze w kadrze zajmujemy tyle samo miejsca:cool2:a twoją fryzurke mogłabym oglądać co i raz:tak:moja dentystka też ma tyle z sadystki co nic i gdyby nie deficyt w portfelu to co tydzień mogłabym ja odwiedzać:-D:-D:-Dej, doczytałam, że ty bzzzz, ja zawsze biorę strzała w dziąsło:rofl2::laugh2::-D
dziula, chmurasy doszły, zołzo!!! ja sie wybrałam ubrana na lajcie a wracajac ze spaceru prawie biegłam żeby sie rozgrzać (a że spotkałam fumfelkę i się zagadały baby to i tak zmarzłam jak pies!!!:crazy:):shocked2:a ztym puszczeniem w ogród to ciekawy pomysł;) wykrywacz metalu jej zamontuje i heja:-D:-D:-D

mała mi, ty sie boisz nadejscia tych czasów,a u nas już dawno są: młodą da sie przytulic tylko jak ONA ma ochotę:dry:a jakby teściu nie chciał podpisać to... ja już nie wiem jakbym go wtedy mogła skomentować... 3mam kciuki żeby maznął bez jęczenia!!!
roxi, ja mam tak jak ty: przyzwyczaic sie nie mogę, ale mój sposób działa przeważnie i tego sie trzymam:rofl2:
doris, jak to panowie zostaja w domu??? ja tu juz cały plan prostujacy dla J obmysliłam:rofl2:a odrzutowca to mimo że ja z burżuazji to jednak niet - zajumali:rofl2:no i mam naprawdę wieeeelką nadzieję że Misia jak twój Mikuś będzie tulającym przypadkiem:tak:

emiś, a dzięki komu pojechałaś? no? foch:-phehe, bardzo sie cieszę twoją (i Franka?:rofl2:) radością:-D

no ja pierdziu!!!!!!! ile wyscie naproduknęły?!?!?!?! idę..hmmm... poodyhać świeżym powietrzem i wrócę (chyba:rofl2:):-)
 
reklama
Roxannka trzeba było męża pożegnać w jakiejś sexi bieliźnie (lub bez) to może zdanie by zmienił i został. Ja pamiętam jak kiedyś Sylwka i Walentynki samotnie spędzałam (ale to z moim exbojfriendem).
Kania ja też wkurzona jestem na pogodę. Chcieliśmy jechać na walki rycerskie w weekend, bo akurat rocznicę mamy no i nie wiem czy pogoda planów nie pokrzyżuje z tego co widziałam w prognozach.

A mnie dzisiaj miła niespodzianka spotkała, bo wpłynął zwrot podatku. Poza tym kuzynka miała dziś obronę i zdała na 5. Chyba Wam nie pisałam, że będzie październikową lub listopadową mamą. Za 2 tyg ma nas odwiedzić to dostanie ode mnie m.in. stos gazet, żeby się dokształciła.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry