Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
utwierdzasz sięNiestety coraz częściej utwierdzam się w przkonaniu że życie nie jest sprawiedliwe:-(
to ty masz jeszcze jakieś złudzenia
zazdroszcze, ja już to wiem na 1000% od dawna :-(
nie no kobieto, pisz więcej takich postów a ja nigdy nie bede już miała złego humoruwiecie co laski ja coś naprawdę mam z głową, byłam dzisiaj w urzędzie woj. złożyć Cv i jadę windą z powrotem i facet się pyta, "gdzie jadę windą" a ja "na same dno". Ja to mam lapsusy językowe, a dziś do M mówię, że facet z nauki jazdy "bierze kasę pod ladą", zamiast "pod stołem"


jesteś the best 
przyłączam sięemilab no to czekamy na jakieś zdjęcie Franka i mamusi z nowym wózkiem
czekamy na foty ;-)


mały Tomek musi mieć niezłą frajde :-)
ale rozumiem, że na wizycie wszystko ok, więc kciukasy zadziałały ;-) no i gratki dla Laury nowego zębolka
a że gratki dla Patrysia podwójnie złożone to tymbardziej mi miło :-);-)
no kochana takiego obijania się to ja nie zniose
prosze mi tu szybcikiem jakiegoś supermegadługiegoposta nasmarować bo będę płakusiać :-(
o spaniu nie było mowy więc małż wziął go do nas, niestety nic na niego niedziało więc się wkurzyliśmy i ... poszliśmy spać
a ta mała glizda się pokręciła pokręciła zobaczyła że nudno się zrobiło i co, przekręcił się na boczek i też spać poszedł, no komedia poprostu
pospaliśmy do 7:30, a potem drzemka ok 11 i myślałam że już pójdzie spać ok 15-16 bo inaczej do kąpieli nie dotrzyma a on zasnął przed 14 i takim sposobem kąpałam go na szybko przed 20 i już od 20:30 słodko sobie śpi :-) ach no i zapomniałam dodać że wszystko sama bo mój wielmożny małżonek się z kolegą umówił
nie żebym miała coś przeciwko ale uwielbiam być cały dzień, cały wieczór i pół nocy sama 
]
a błędy rzecz ludzka, na nich się człowiek uczy;-)co nie znaczy że wiecej wam takich lekcjuf życzę
a dżemik z truskafkuf, i nie ja swojska gospodyni tylko mój M
mi szkoda takich ślicznych owocków na pitraszenie - w łapke i do buzi wolę
;-)a Misiek nie dosć że sie wspina to zaczyna raczkować do celu z prędkoscia światła!!! do celu czyli: pustej puszki po piwie zostawionej koło stoliczka w salonie albo kabelka od laptopa (i bez jej pomocy naderwanego
) - miodzio
a przy okazyji zaliczyłam spotkanie z psiapsiółą (miało być edukacyjnie a było plotacyjnie
).
lecę dalij
zdj jeszcze nie widziałam ale zaraz nadrobię




podejrzewam ze w kadrze zajmujemy tyle samo miejsca
a twoją fryzurke mogłabym oglądać co i raz
moja dentystka też ma tyle z sadystki co nic i gdyby nie deficyt w portfelu to co tydzień mogłabym ja odwiedzać

ej, doczytałam, że ty bzzzz, ja zawsze biorę strzała w dziąsło


)
a ztym puszczeniem w ogród to ciekawy pomysł


a jakby teściu nie chciał podpisać to... ja już nie wiem jakbym go wtedy mogła skomentować... 3mam kciuki żeby maznął bez jęczenia!!!
a odrzutowca to mimo że ja z burżuazji to jednak niet - zajumali
no i mam naprawdę wieeeelką nadzieję że Misia jak twój Mikuś będzie tulającym przypadkiem
hehe, bardzo sie cieszę twoją (i Franka?
) radością
):-)