reklama

Październikowe Mamy 2010

Cześć dziewczyny

Ja również melduję , ze jestem po wizycie. Dziś byłam z mężem , zeby sobie też pooglądał swoje dzieciątko. Ale pokolei.... odebrałam wyniki zaraz przed wizytą i wyszło ,że mam anemię i dostałam żelazo :sorry2:, potem mocz - wyszło ze niestety mam jakies bakterie , ale to nie jest stan zapalny dlatego nie potrzeba antybiotyku , tylko urosept. Robilam też badania na toxo i obecnie wszytko ok ,ale mialam stan podwyższony w przeszłości. Lekarz powiedzial , ze wszystko ok i za 2 miesiące powtórzymy czy nadal ok. Cytomegalia Igm - ujemna :-) Tak jak sie obawiałam dzieciątko jest raczej nisko , ale szyjka zamknięta i długa wiec wszystko ok. Będziemy jednak zapobiegac ewentualnym następstwom i dostałam luteinę dopochwowo i mam mniej chodzić. Ale teraz najważniejsze : dzieciatko to na 100% SYN :-) :-) :-) , pokazał pieknie swój interes haha. Tatus umiera z dumy .... zamieszczę zaraz zdjęcia mojego skarba w odpowiednim wątku. Buziaki dla Was wszystkich !!!!
 
reklama
Kahaaa będzie dobrze, zobaczysz!!!

A co do amnio, ja bym chyba wolała zrobić i wiedzieć, co będzie- żeby już przed porodem lekarze wiedzieli jak pomagać od samego początku.

Dopadło mnie MEGA przeziębienie i dlatego tak długo mnie nie było, wciąż mi cieknie z nosa, a od kaszlu boli mnie cały brzuch, ale co zrobić, nie mogę brać leków, więc niech żyje czosnek...

Za to chyba czuję Okruszka od jakiegoś tygodnia konkretniej (poniżej pępka coś sie rusza, zwłaszcza jak siedzę), a tam nie mam jelit (chyba), więc myślę, że to TO ;-). Ale za to prawie wcale nie mam brzucha... Na + jakieś 4 kg, ale bardziej poszły w biodra... na razie...

No i mam sklerozę ciążowa, zapominam zabrać rzeczy z domu i muszę się wracać, zapominam przekazać informacje komuś dalej i hit, zapomniałam torebki z portfelem, kom itd w sklepie i przypomniało mi się na parkingu dopiero... na szczęście nic nie zginęło. Normalnie masakra.

A najgorsze, że mam chcicę na truskawki, a tu lipa, deszcz i nie ma truskawek ;-(.
 
Gratuluję wszystkich udanych wizyt i poznania płci!! :)

Basiu, a może to po prostu hormony szaleją i przez to różne rzeczy wychodzą, uczulenia, pikielki, bąbelki, krostki itd :) Albo mąż Cię po łydkach podgryza :)

Ja dziś już zaczęłam weekend po ciężkim dniu na uczelni. Nareszcie!! Mój M. wraca jutro więc już się doczekać nie mogę.
 
A ja próbuję się zebrać w końcu i nauczyć wszystkiego porządnie na 2 egzaminy w sobotę:/
I co... jak widać kiepsko idzie.... nie mogę się kompletnie skupić.
Wczoraj dowiedziałam się o strasznej tragedii. W szpitalu w którym będę rodzić, umarła parę dni temu ciężarna kobieta, lekarze odwlekali cesarkę i tym samym dziecka też nie uratowali. Załamać się można ;(

W dodatku cały czas się wszystkim denerwuję, a stres zajadam :/ Już jest 5,5 kilo na plusie...pięknie...
 
ulisia - trzymaj sie dasz rade. swoja droga, nie widzialam jeszcze kobiety dyrygenta, chyba dosc mocno zmaskulinizowany zawod - wiec przecierasz szlaki :)

pozdrowienia z pociągu!

heh, ja przede wszystkim chórami dyryguję, chociaż orkiestrę też musimy "zaliczyć" :-)
a zawodowo prowadzę chór dziecięcy i uczę muzyki w szkole. za to jako hobby prowadzę zajęcia muzyczne dla dzieci w wieku 0-3l

także "rozżut" mam... :-)

zaraz dojadę do kalisza, a stamtąd jeszcze tylko 2 godzinki... już powoli mam dość
 
Dobrze, że miejsce masz w pociągu. Mnie całą podstawówkę i gimnazjum uczyła Pani, która dyrygowała naszym chórem. Także dla mnie to nie dziwny widok, szczególnie jak byliśmy na Seminarium Kodalyowskim. Pozdrawiam!
 
Wczoraj dowiedziałam się o strasznej tragedii. W szpitalu w którym będę rodzić, umarła parę dni temu ciężarna kobieta, lekarze odwlekali cesarkę i tym samym dziecka też nie uratowali. Załamać się można ;(
straszne :( to jest mój główny powód dlaczego boję się panicznie porodu i wolałabym mieć od razu zaplanowaną cesarkę. nie chodzi mi o ból, tylko właśnie o takie sytuacje. sama jestem dzieckiem, które uratowano w ostatniej chwili, bo łaskawie podjęli decyzję, że jednak wypadałoby zrobić cesarkę...
 
reklama
Witam, trochę się nie odzywałam, ale to przez to, że z moimi bólami głowy wylądowałam na neurologii i miałam robiony rezonans magnetyczny. Dzięki Bogu wszystko w porządku, co nie zmienia faktu, że dalej pobolewa ;-)
Przede mną jakiś czas bez internetu, więc nie będę się odzywała, ale myślami jestem z Wami- buźka :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry