reklama

Październikowe Mamy 2010

Heh, długi weekend... Ika, nawet tych korków Ci chyba zazdraszczam... U nas pada i siedzimy w domu. Ciekawe czy się wysłoneczni choć na chwilę zeby na spacer nosa wyściubiuć...?
 
reklama
dobranockamy na tydzien jedziemy.szkoda ze choc na week sobie nie wyskoczycie ale w twoim stanie nie ma co ryzykowac.za rok sobie odbijecie juz z dwoma szkrabikami:) super::)!
 
makuc to super! gratuluje nocki!! niech już każda taka będzie :-p

sariska
cudownej zabawy Wam życze!!!

ika miłego urlopowania :-)

dobranocka, super że wózek już dotarł :-)

u nas leje :-p ale wcześniej zaliczyliśmy plac zabaw.

podsłuchane przy huśtawce, dwóch chłopców na oko po 4lata :-p :

- chcesz być moim przyjacielem?
-dobra tylko spytam sie mamy. poczekaj!- poleciał. wraca i mówi - dobra, mama sie zgodziła. A jak masz na imie?
-Paweł
-a ja Nikoś
-Tylko wiesz teraz jak jesteś moim przyjacielem to nie możesz bawić sie z dziewczynami. Dziewczyny są głupie
-dobra, to chodź sie pohuśtamy

:-D uwielbiam takie dzieciaczki :-)
 
a ja melduje sie sie ze jesetem.
Cały tydzien zleciał bo jestem w trakcie reaizacji dwóch przedsiewziec w pracy. wraca i ciagle cos do kupienia a na koniec padam jak mucha. Teraz 3 dni wolnego to wiezorekiem troche was podgonie. Niunia zdrowa i noralnie chodzi za jedna raczke. bez raczki kilka kroczków tez juz robi. Zabki nada 2 ale chyba czekamy na górne dwojki albo trójki :szok:. Od rana w poszukiwaniu poscieli do złobka albo materiału, zakupy i spacrek. Teraz po obiadku lecimy na spacerek bo zapowiadaja burze.
 
Hej!
Ja standardowo od 6ej nie śpię :baffled: Dziś z rana mój mały zaliczył lądaowanie na panele z łóżka :no: Naszczęście nic sie nie stało i guza też nie ma... Już drugi raz mi tak spadł. Tak to jest jak dziecko śpi z mamusią w łóżku i wstaje przede mną... :baffled:


DORIS, SHEENEY wszyskiego najlepszego dla Waszych synusiów!

roxannka fajnie że wypad na plac zabaw sie udał :-) Ja ubolewam nad tym, że u nas w pobliżu nie ma fajnego palcu zabaw :no: Jest jeden ale szkoda gadać - jakieś menele tam nocami piwsko piją więc wygląda jak wygląda :szok::no: Mój małż ma zrobić Patrykowi przed domem piaskownicę i hustawkę (a on ma talent do tkiego "majsterkowania") ale to nie to samo bo będzie się bawił sam bez innych dzieci. A fajnie by było jakby właśnie mógł poprzebywać z innymi maluchami.
kroma udanej zabawy!
czarodziejka nie mam dostępu na zamknięty więc nie znam szczegółów ale szkoda że tak wyszło... wracaj szybko!
makuc gratuluję nocki!
dobranocka fajny wózek!
alicja :-D:rofl2::-D:rofl2::-D "Dziewczyny są głupie"-dobre :-) Ja pamiętam jak zawsze syn mojego brata jak był mały to jak widział w tv całującą się parę albo jakąś kobietę w bieliźnie to mówił "fuuuujjjj!!!!" a ja sobie myślałam - teraz fuj a za parę (no może trochę więcej) lat ino to będzie miał w głowie :-p:tak::-)
 
sarisa, ida i happy- widzę że też dzisiaj balujecie, więc tańcowania i udanej zabawy, bez bólu nóg i głowy.

dobranocka
- też chciałam taki kupić, ale jakoś dałam radę bez bliźniaka, chociaż czasem mi brakuje wózka podwójnego, jak mam problem to upycham dwójkę w jednej spacerówce.


a mi moje dzieci zabrali i zobaczę je jutro, jak ja nie lubię bez nich być.
 
Hej mamusie,
ja od rana mam dziś intensywny dzień. Najpierw wyprawa na pocztę, potem krótki jeszcze spacer, odkurzanie i mycie podłóg w całym domu, wyodkurzanie łóżek, pranie kocyków i innych takich rzeczy. Zrobienie obiadu, mycie zabawek no i non stop oczy do okoła głowy i obserwowanie co tym razem moje dziecko zmajstruje:-).
Na dodatek coś pechowy jest ten dzień, bo najpierw wybrałam się na tą pocztę i co się okazało że zamknięta a kurcze była kiedyś w sobotę otwarta:dry:. Przy wystawianiu pościeli na balkon wyleciały mi dwa jaśki na dół , tak więc trzeba było wziąć dziecia pod pachę i iść po niej. Z kolei przy robieniu obiadu zobaczyłam że brakuje mi czegoś do obiadu co myślałam że jest więc trzeba było ubrać siebie, Łukasza i wózek i iść do sklepu. Następnie jak odcedzałam ziemniaki to tak ,że mi wszystkie do zlewu wpadły:baffled:. Do tego wszystkiego jak wracaliśmy ze sklepu to trzeba było się śpieszyć bo zaczęło padać a ja przecież pościel mam na balkonie, no ale nie zmokła a teraz i tak jest znowu na balkonie bo świeci w tym momencie słońce.
Tym o to sposobem jakaś zmęczona jestem, Łukasz śpi a ja próbuję odpocząć. Mąż w pracy i tak sobie myślę czy iść dziś jeszcze na spacer czy nie.

happybeti ja sama nie wiem czemu tak jest, ale wydaje mi się że to bardzo dużo zasługa jego siostry, bo z niej taki typ co strasznie mąci i sieje niezgodę wszędzie. No ale jak to mówią w każdej rodzinie musi znaleźć się jakaś czarna owca. Miłej zabawy!:-)
roxannka fajnie że na placu zabaw wczoraj było super! Smacznego obiadu u teściowej. A i ja ostatnio też przyuważyłam że dużo dzieci jest na placach zabaw w wieku Łukasza tak w godzinach koło 18, czyżby rodzice w ten sposób chcieli przetrzymywać swoje marudne pociechy przed pójściem spać?:-)
kroma, ida, sarisa bawcie się dziś dobrze na weseliskach!
kroma z dziećmi źle momentami a bez dzieci jeszcze gorzej:-)
makuc gratuluje przespanej nocy!:-) Alutka dajecie do łóżeczka i wychodzicie z pokoju?i potem powracacie jak płacze i tak kilka razy, czy jak wygląda wasza metoda:-):-)?
alicja udało mi się do męża poprzytulać:zawstydzona/y:. No i ta rozmowa tych chłopaczków na placu zabaw super! Takie dzieci są kochane.
dawidowe witaj i mam nadzieję że znajdziesz dla nas w weekend więcej czasu:-)
mila współczuję upadku z łóżka:-(, dobrze że nic poważniejszego się nie stało.
 
reklama
w końcu :happy2::happy2::happy2:

E-LONA tak mi się wydaje, że im wcześniej tym lepiej z tą nauka usypiania. Teraz przynamniej z łózka wyskoczyć nie próbuje ;-) wczoraj udało nam się Młoda dosyc szybko spacyfikować. Dzisiaj znowu się męczymy, bo przecież w południe drzemkę zaliczyć musi a nie ma zmiłuj się. Zostaje sama w łóżeczku i koniec.
MAŁA_MI po jedzeniu kładziemy do łóżeczka, głaszczemy, calujemy, utulamy, mówimy "dobranoc' i wychodzimy. Wtedy zaczyna się lament na maksa, zachodzenie się, jęczenie i wszystko co możliwe, odczekuję trochę, wchodzę, układam młoda do snu znowu, mówię "dobranoc" i wychodzę i tak aż do skutku. 2 dni temu takie usypianie prawie 2h zajęło a wczoraj po 15min. juz ładnie blanociała. Także rezultaty są. Trzeba tylko konsekwencji i odporności. A mi jej brakuje niestety... cóż. Jak sie powiedziało A trzeba i powiedzieć B. Odnośnie jamochłona to cieszy mnie, że ma dobry kontakt z Łukaszkiem i że chce z nim czas spędzać [mimo, iż z Wami niekoniecznie]. Bo to, że Wy macie z nią takie a nie inne kontakty nie powinno mieć wpływu na jej relacje z wnukiem. i tu znowu przywołam swoją sytuację... bo u nas jamochłon ma jakieś ale do mnie i D. i przez to i jej relacje z Aliczką kuleją niestety a tego nie chcę, bo dziecko nie jest niczemu winne, żeby "cierpieć".
DZIULKA od ostatniej diety ile kg. "wróciło", ze znowu chcesz się odchudzać?
RYSIA cieszę się, że relacje z facetem uległy poprawie :laugh2: i rozumiem, że noc do tych aktywniejszych należała? :-p:confused:;-)
ROXI może i ja później na palc zabaw wychodzić zacznę? bo jak idę przed obiadem to wszystko pustami świeci, po 16 zresztą też. hmm...
NAT i jak zupa? udała się? no i super, że udało Wam się dlużej pospać. Może rzeczywiście ta "zabrana" butla winowajcą była?
CZARODZIEJKA :******
KROMA baw się dobrze:)) [swoja drogą to jakoś dużo wesel w ten weekend się zebrało :shocked2::cool2:;-)]
ALICJA nie no dialog pierwsza klasa :-D:-D:-D takie dzieciaczki sa pprzesłodkie. I te ich pseudo dorosle rozmowy :happy2::happy2::happy2:
MILA może jakies barierki na łóżku zrób, żeby w razie czego Patryś ograniczniki przed upadkiem miał? u nas jest tak, że jak któroś z Aliczką samo w łóżku zostaje to stara się jej pole do manewrów ograniczyć np. kładąc się w poprzek niego, gdyż też już 2xlot nam Młoda przez nieuwagę zaliczyła...

DORISKU, SHEENEY suwaczkowe gratulacje dla Was i Szkrabeuszy kochanych!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry