reklama

Październikowe Mamy 2010

witam się i ja:-)
u nas pogoda jak narazie fantastyczna ale znając realia to pewnie do wieczora się spierdzieli bo przecież mamy LATO...nasze polskie lato;-)
co do nocy to po wczorajszych wojażach Milutek spał grzecznie do 7.30 (naprawdę się wyspałam) i wszystko byłoby ok gdyby nie to że obudziłam się z ogromnym bólem głowy (garśc tabletek jednak zdziałała swoje i jest już dobrze). Teraz syncio ucina sobie popołudniową drzemkę a ja oczywiście w końcu mam chwilę na bb...

Doris,Sheeney gratki dla Dorianka i Tomka:-)
Makucku super że nocka przespana...oby każda kolejna również taka była:-)
Sarisko,Ida,Kroma udanych weselnych imprez...z łagodnym kacem dnia jutrzejszego:-)
Mała_mi jaki tam pechowy dzień...ziemniaki ze zlewu da się zjeść, że Ci jaśki spadły toż miałaś areobik a deszcz w czasie gdy się idzie na zakupy to już chyba nikogo nie dziwi (tego lata to raczej jego brak prowadzi do mega zaskoczenia)więc dzień powinnaś zaliczyć do tyc udanych:-)
Dawidowe fajnie że jesteś:-)
Dobranocka wózek super:-)
Beti właśnie doczytałam że Ty też się dzisiaj bawisz...a więc udanej imprezki:-)
Czarodziejka przytulam i wracaj do nas na "otwarty" jak najszybciej:-)

Edit:no i niebo się już u nas zachmurzyło...w oddali słyszę że grzmi i już zaczął padać deszcz..nosz super!!!:wściekła/y:
a Miłosz śpi już dwie godz (tosz to jakiś cud)bo nigdy aż tyle nie śpi:baffled:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Bry...u nas niestety powtórka z wczoraj, nocka fatalna, ryczałam dziś w nocy z nią, po kolejnym odłożeniu do łóżeczka był ryk więc skapitulowałam i wzięłam położyłam się z nią w jej pokoju. Spałyśmy nie wiele bo co chwilę budziła się z histerycznym płaczem :-( Na dobre od 5.30 urzędujemy, około 8 padła, to spaliśmy z nią godzinę aż :-) Potem mąż poszedł z nią na spacer a ja sprzątałam, za bardzo ochoty i sił nie miałam ale musiałam bo w domu niezły bajzelik. W końcu posegregowałam Oliwki zabawki i teraz mają swoje miejsce:-) Wróciła ze spaceru w całkiem niezłym nastroju, teraz po drzemce średni ma nastrój, znów płacze, na samą myśl o wieczorze i nocy już mnie telepie... :-( Wieczorem wczoraj odwiedzili Nas sąsiedzi, przy herbatce i małych przystawkach pogadaliśmy a dziś ja mam iść do sąsiadki na "ploty" :-) ale zobaczymy jak będzie...

Doris, Sheeney dla Was i Waszych Skarbów Wszystkiego Najlepszego !!!
Alicja współczuję mężowi atrakcji stomatologicznych :-(
Mała_mi dobrze, ze teściowa wnuka się nie wypiera a wręcz kocha... a jak z mężusiem?
Rysia super że wypadzik udany, że z mężem zgoda :-) no i rewelacja że nocka przespana mimo tylu wrażeń :-)
Elwirka przykro mi, że teściów masz takich a nie innych, współczuję.
Roxannka fajnie, że wypad na placyk był pełen atrakcji :-) ooo super że u Ciebie całkiem niezła nocka, że mąż dał się wyspać, spacer udany? obiad smakował? Oliwka była w piaskownicy ale piasku na razie nie brała do buzi, raczej przesiewała przez paluszki :-)
Happy miło mi:-) Piszę co czuję :-) ja Ciebie też lubię i czekam z niecierpliwością na poranną dozę Twych mądrości:-) udanego i bezpiecznego wyjazdu.
Natolin i jak zupka? samkowała Piotrusiowi?
CzarodziejkaM będziemy tęsknić bardzoooo :***
Kroma, Sarisa, Ida, Happy, Dziulka udanej zabawy :-) na weselach, imprezach.
Makuc super, że nocka przespana i tylko z jedną pobudką. Bardzo się cieszę że Alutka przeprosiła się z łóżeczkiem a Wy w swoich działaniach jesteście konsekwentni :-) Trzymam kciukasy, z każdą nocką będzie lepiej.
Ika udanego urlopu, współczuję korków, bezpiecznej podróży.
Mila współczuję Patrykowi lotu z łóżka :-( całe szczęście że nic mu się nie stało.
 
Ostatnia edycja:
mała mi to może z tym pechem lepiej już dziś nic nie rób :-p fajnie że mimo przeciwności losu udało Ci sie tyle zrobić ;-)

Dziulka jak Ty znów sie zaczniesz odchudzać to Ci przywale patelnią! przeczytaj sobie jeszcze raz co pisałyśmy o Tobie na zamkniętym, albo lepiej wydrukuj i powieś na suficie nad łóżkiem i czytaj każdego dnia rano! ja Ci sie odchudze!!! ani sie waż!

rysia współczuje porannego bólu głowy :*

kania bardzo współczuje nocki :-( tulam mocno mocno :***


hug19.jpg


u nas na 99% kolejny zębolek idzie bo Iś dziś taka marudna że hej :/ małż maruda, ona maruda, mam ochote ich razem zamknąć w jednym pokoju i wypuścić dopiero jutro :-p
 
KANIA wspólczuję nocki :-(:-(:-( oby dzisiaj milion razy lepiej wszystko wyglądało!!!!!

ja wieczorowa porą jeszcze Aliczkę, kolezankę i jej roczną córeczkę na spacer wyciągnęłam. Wróciłysmy tak poźno, że Mloda jedząc tak tarła oczy ze zmęczenia, że myslałam, że je sobie wydłubie zaraz. Szybka kąpiel i bez żadnych sprzeciwów lulupa samej w łóżeczku. Ciekawe o ktorej się obudzi :confused: D. pisze mgr a ja się nuduję i jak mam czas na BB to tu pustki aż świszczy :-(
 
Yyyy... to pół dnia mnie nie było i tylko parę postów naprodukowałyście...?

Makucku, gratuluję cierpliwości i postępów w usypianiu Aliczki! Pięknie, wieeelki szacun :blink: I widzę ze podobny spacer zaliczyłyśmy ;-) Justyna też po nim dosłownie bordowe oczy ma ze zmęczenia (ale przecież to ja pcham wózek i zasuwam - czym ona się mogła zmęczyć?!)

Elwirka, fajnie że masz pomoc przy dzieciu.

Kroma, ja niestety musiałam kupić podwójny wózek, bo mam za małą różnicę wieku jednak. Siostra trójkę dzieci w podobnym upycha jak trzeba ;-) jeździłam już w pojedynczym wózku z dwójką dzieci (8 i 12 miesięcy) i okazjonalnie jest ok, ale przy noworodku + małym rocznym głuptasie to już zbyt niebezpieczne.

Rysiu, jak ból głowy? Przeszło już...? :*

Mała Mi, ja bym mogła codziennie mieć takiego pecha jakbym przy okazji miała takiego powera do roboty. Zmęczyłam się czytając! :baffled: A co dopiero tyle zdziałać. Gratuluję samozaparcia - tak trzymaj :*

Kania, Alicja, życzę Wam spokojnej nocy pomimo Małych Słodkich Przeciwności :cool: w postaci ząbków czy pobudek.

Półtorej godziny łaziłam po osiedlu i plotkowałam z koleżankami (nasza dewiza: "wózki pchamy i gadamy") No a teraz dzieć umyty, najedzony usypia (przespała się 1,5 godziny do 17 i teraz jeszcze nie śpi!) a ja lecę oglądać Eurosport bo Radwańska w półfinale daje ciała, może jak pokibicuję to lepiej jej pójdzie..?
 
DOBRANOCKA u nas motto takie samo:) poza tym takie spacery są najlepsze. Ja np. strasznie się męcze jak sama po osiedlu bez celu spaceruję [szczególnie jak Aliczka w najlepsze sobie blanocia w wózku] a tak jest przynamniej z kim porozmawiać :happy2: i wogóle raźniej jakoś.
ELWIRKA co się stało? współczuję i mam nadzieję, że szybko dojdziecie do porozumienia.
 
makuc on sie bawi mieli grila w pracy powiedzial ze nie bedzie pil oklamal mnie pozniej siedzial z jakimis kumplami i ja sobie zemnie robil ***** nie jestem sluzaca on moze a ja bvede moze z kapciami na niego czekac


a ja nie stety nie mam z kim pogadac na osiedlu
 
reklama
ja sie wychodziłam z mała. tylko ze unas młoda juz chodzi na nozkach i nie chce siedziec w wózku. jedna reka pcham wózek a za palec drugiej idzie mała pierdoła. w efekcie czesciej mnie bola nogi niz ja. teraz wala pioruny, ogladam film a raczej skonczyłam a niunia spi od 18.30
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry