R
rysia85
Gość
witam się i ja:-)
u nas pogoda jak narazie fantastyczna ale znając realia to pewnie do wieczora się spierdzieli bo przecież mamy LATO...nasze polskie lato;-)
co do nocy to po wczorajszych wojażach Milutek spał grzecznie do 7.30 (naprawdę się wyspałam) i wszystko byłoby ok gdyby nie to że obudziłam się z ogromnym bólem głowy (garśc tabletek jednak zdziałała swoje i jest już dobrze). Teraz syncio ucina sobie popołudniową drzemkę a ja oczywiście w końcu mam chwilę na bb...
Doris,Sheeney gratki dla Dorianka i Tomka:-)
Makucku super że nocka przespana...oby każda kolejna również taka była:-)
Sarisko,Ida,Kroma udanych weselnych imprez...z łagodnym kacem dnia jutrzejszego:-)
Mała_mi jaki tam pechowy dzień...ziemniaki ze zlewu da się zjeść, że Ci jaśki spadły toż miałaś areobik a deszcz w czasie gdy się idzie na zakupy to już chyba nikogo nie dziwi (tego lata to raczej jego brak prowadzi do mega zaskoczenia)więc dzień powinnaś zaliczyć do tyc udanych:-)
Dawidowe fajnie że jesteś:-)
Dobranocka wózek super:-)
Beti właśnie doczytałam że Ty też się dzisiaj bawisz...a więc udanej imprezki:-)
Czarodziejka przytulam i wracaj do nas na "otwarty" jak najszybciej:-)
Edit:no i niebo się już u nas zachmurzyło...w oddali słyszę że grzmi i już zaczął padać deszcz..nosz super!!!
a Miłosz śpi już dwie godz (tosz to jakiś cud)bo nigdy aż tyle nie śpi
u nas pogoda jak narazie fantastyczna ale znając realia to pewnie do wieczora się spierdzieli bo przecież mamy LATO...nasze polskie lato;-)
co do nocy to po wczorajszych wojażach Milutek spał grzecznie do 7.30 (naprawdę się wyspałam) i wszystko byłoby ok gdyby nie to że obudziłam się z ogromnym bólem głowy (garśc tabletek jednak zdziałała swoje i jest już dobrze). Teraz syncio ucina sobie popołudniową drzemkę a ja oczywiście w końcu mam chwilę na bb...
Doris,Sheeney gratki dla Dorianka i Tomka:-)
Makucku super że nocka przespana...oby każda kolejna również taka była:-)
Sarisko,Ida,Kroma udanych weselnych imprez...z łagodnym kacem dnia jutrzejszego:-)
Mała_mi jaki tam pechowy dzień...ziemniaki ze zlewu da się zjeść, że Ci jaśki spadły toż miałaś areobik a deszcz w czasie gdy się idzie na zakupy to już chyba nikogo nie dziwi (tego lata to raczej jego brak prowadzi do mega zaskoczenia)więc dzień powinnaś zaliczyć do tyc udanych:-)
Dawidowe fajnie że jesteś:-)
Dobranocka wózek super:-)
Beti właśnie doczytałam że Ty też się dzisiaj bawisz...a więc udanej imprezki:-)
Czarodziejka przytulam i wracaj do nas na "otwarty" jak najszybciej:-)
Edit:no i niebo się już u nas zachmurzyło...w oddali słyszę że grzmi i już zaczął padać deszcz..nosz super!!!

a Miłosz śpi już dwie godz (tosz to jakiś cud)bo nigdy aż tyle nie śpi

Ostatnio edytowane przez moderatora:
fajnie że mimo przeciwności losu udało Ci sie tyle zrobić ;-)
D. pisze mgr a ja się nuduję i jak mam czas na BB to tu pustki aż świszczy :-(
I widzę ze podobny spacer zaliczyłyśmy ;-) Justyna też po nim dosłownie bordowe oczy ma ze zmęczenia (ale przecież to ja pcham wózek i zasuwam - czym ona się mogła zmęczyć?!)
w postaci ząbków czy pobudek.
i wogóle raźniej jakoś.