reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
No według mnie mogłaś się zarazić ale najpewniej będzie pójść do lekarza. Półpasiec podobnie jak ospa może przejść przez łożysko do malucha. Więc lepiej tego nie ignorować.
 
Malutka mogłaś niestety i może minąć kilka dni zanim cokolwiek zacznie byc widać więc tak jak monimoni pisze nie ignorowałabym tego tylko zadzwoniła do lekarza z pytaniem co proponuje zrobić w takiej sytuacji.
 
Bosze ludzie powinni być bardziej odpowiedzialni i jak ich coś swędzi czy boli to mogliby nie przychodzić do ciężarnej. :/ W czwartek mam wizytę to się spytam. Jak nie urok to... Wścieknę się jak się zarażę i przestanę ludzi zapraszać do domu. Teraz mnie wszystko swędzi z nerwów :)

Tylko że tak naprawdę nie wiemy na co jest chora osoba która stoi przed nami w sklepie czy w autobusie. Nie mogę dać się zwariować ale po poronieniu jestem przewrażliwiona. Wtedy też okazało się że mój siostrzeniec miał różę i też nie wiem czy to nie miało wpływu :/
 
Ostatnia edycja:
malutka
pewnie przewertowalas juz nert w szerz i wzdluz i wiesz ze mozna sie zarazic. Powiem jedynie ze moja kolezanka miala polpasiec w czasie ciazy i urodzila zdrowego chlopca, ktory teraz ma ponad 6 lat, wiec sama widzisz ze nawet jezeli sie to stanie, nie oznacza to ze wplynie to negatywnie na dziecko.
Nie nakracaj sie i nie panikuj choc wiem ze to trudne bo sama mam podobne dylematy jak ktos wokol mnie jest chory. Tlumacze sobie to tym ze jezeli moge w jakikolwiek sposob to unikam kontaktu z taka osoba ale jezeli zlape cos od kogos w autobusie .....pewnych rzeczy nie przewidzimy i nie wyeliminujemy. Wazne zeby sie specjalnie nie eksponowac.
I tu chcialabym podziekowac Loliszy moj balsam na wszystkie troski!!!
 
Ostatnia edycja:
onesmile Ja przytyłam 2 kg. Trochę się martwiłam,że za mało, ale lekarka powiedziała,że ok. Poza tym miałam trochę kg za dużo przed ciążą, więc na początku dziecko "zabierało" ze mnie.

malutka80 racja leży po twojej stronie.Możemy być na zwolnieniu całą ciążę (czyli 270dni).
 
Hej :) to ja też się dołączam, z moją dzidzią jestem już 20tygodni :)
dziś idziemy na USG 3d i trochę się boję, bo ostatnio w szpitalu miałam robione USG i dzidzia trochę za wolno się rozwija i jest dużo za malutka w stosunku do swojego wieku, a do tego badanie krwi AFP wskazywało na za niskie jego stężenie, a to może oznaczać trisomię :( i tak radość z "widzenia" miesza się ze strachem :(
A poza tym szczęście na buzi mam wymalowane :) dzidziunia od wczoraj pokopuje delikatnie, a ja tyję jak na drożdżach (już 12 kg... ;/ ale pocieszam się, bo przed ciążą miałam sporą niedowagę. No i na szczęście rozstępów żadnych... jeszcze ;p)
 
rykiavik Witamy serdecznie ! I jak za każdą z nas mocno trzymam kciuki.
Daj jutro znać jak poszło na wizycie.

U nas dzisiaj przepięknie, słoneczko i błękitne niebo :-D Spacerkiem pójdę do domu.
Eh życie jest cudowne...
 
reklama
Hejka, mnie tez juz szmat czasu tu nie bylo...
jakas zabiegana byłam i nastroju brak...
oczywiscie jak zawsze problemy z najblizszymi i tylko niepotrzebnie sie denerwuje i dzidzia tez czuje napięcie :-(
najbardziej wkurza mnie moja przyszla teściówka ktorą z dnia na dzien coraz mniej lubie... opowiada teraz dziewczynie brata mojego narzeczonego o pewnej osobie a konkretnie o byłej mojego kotka... nie było by w tym nic zlego gdyby nie mówila to w ten sposób ze dziewczynie 18-nastoletniej mowi jaka to ja okropna i nic z siebie nie daje a tamta jego była to taka kochana i wogole anioł nie czlowiek...:szok: no po prostu jak mi ta dziewczyna brata to powiedziala to nie wiedzialam co myslec... chce mi sie plakac, niemam komu sie wyżalić... i chodze ciagle zla i to sie na maluszku odbija a tego niechce :( ale nie umiem juz zapanowac nad nerwami... od razu przypomina mi sie pewna rozmowa z mojego kotka mama:
ona: jak Ty sobie wyobrazasz zwiazek z moim synem?
ja: nie bardzo rozumiem...
ona: no przeciesz Ty nic nie robisz, nic z siebie nie dajesz tylko bierzesz pelnymi garściami... a Kasia(mojego kotka była) taka nie była... Ty wiesz jaka ona dobra byla?
ja:...(cisza)
ona: ja wogole nie widze waszej przyszlosci razem...
ja: (mialam łzy w oczach i nie potrafilam nic powiedziec)
ona: Ty mnie zle nie zrozum ale, Kasia na prawde była inna-lepsza...

po tej rozmowie jak przeplakalam całą noc i powiedzialam mojemu kotkowi co jego matka mi powiedziala to strasznie się na nią wkurzył, zabronil rozmawiac jej ze mną i wogole mowic mi takie rzeczy (tak wogole to wtedy jeszcze nie bylam w ciazy) i nie odzywal sie do swojej matki dobry tydzien (pomimo ze od zawsze byli ze sobą jak przyjaciele i duzo rozmawiali ze soba)
i teraz wlasnie pare dni temu sie dowiedzialam ze tej mlodej dziewczynie (ktorej tak na prawde ta wiedza jest zbędna) opowiada jaka to mojego kotka eks byla cudo a ja nie jestem...

oczywiscie ta dziewczyna brata mojego kotka mnie bardzo lubi i powiedziala mi to w tajemnicy ze przyszla tesciowa tak o mnie mówi co jej sie nie zgadzalo bo juz mnie troche zna i uwaza mnie za kogos calkiem innego niz opowiada o mnie ta super kobieta...

jest mi z tym tak zle ze niewiem co o tym myslec... zebym ja jej jeszcze coś kiedys powiedziala/zrobila... a ja wlasnie nic... zupelnie nic...
ale wiem czemu tak mnie traktuje... tamta Kaśka była od mojego kotka starsza o 2 lata i matkowala mu przez te 4 lata jak byli parą a ja jestem mlodsza od kotka o 3 lata i moze mnie uwaza za dziecko...pomimo ze mam juz skonczone 22 lata...
ale nie będe Was zanudzac moimi problemami ;-)

co do dzidzi to idziemy na usg polówkowe 21 czerwca dopiero bo dzis zaczynamy wlasnie 18tydz... raz mi wolniej leci ten czas z czasem tak szybko ze az nie nadązam liczyc tych tyg :-D teraz jestem na zwolnieniu prawie caly maj (niewiem czemu dala mi gin az 3 tyg zwolnienia ale nie protestowalam :-D)
tak czytalam Was dzis troche i zaniepokoilo mnie to co pisalyscie o tym twardnieniu brzuszka bo ja tez mam takie cos... bóli nie mam, tzn czasem takie kłocie mam na dole przy pachwinach ale tak od dluzszego czasu mialam a to twardnienie to mnie zmartwilo troszke... jak bede na wizycie 20 czerwca u swojej gin to jej powiem o tym ale mam nadzieje ze powie ze to normalne... a pępuszek zaczyna mi powoli wychodzic z dziurki ale nie boli ;-) co do kg to ja jak wazylam przed ciaza 49 czasem 50kg to teraz waze ciagle 51... czasem 50,5 jest a czasem 51... i brzusio juz ladny i na szczescie rozstępów jeszcze nie widac i mam nadzieje ze tak zostanie :-D
pozdrawiam Wszystkie brzuszki i mam nadzieje ze któraś z Was przeczyta moje marudy :-D

ps. suwaczek pokazuje 17,5tc ale wg usg mam dzis 18tc a niechce mi sie juz zmieniac tego suwaczka ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry