WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI DNIA MAMYYYYYYYYYY:-) :-) :-) WSZYSTKIM FORUMOWICZKOM.
Z tej wlasnie okazji dostalam dzis od mego meza sliczna kartke i czekoladki:-) no i sie bardzo wzruszylam, bo przeciez dziecie jeszcze w brzuchu:-)
Co do tesciowych, mysle, ze nalezy z nimi postepowac jak z kadym innym czlowiekiem - jak upierdliwa - nie dac jej wejsc na glowe, a jak niegrzeczna, to wyraznie powiedziec, ze takie zachowanie nas boli i denerwuje i zapytac wprost, czemu tak sie zachowuje. Wiem, ze to nie jest latwe, ale mysle, ze im wczesniej dojdzie do porzadnej konfrontacji, tym szybciej uloza sie wzajemnie stosunki. Jasne sytuacje sa najlepsze.
Ja mam to szczescie, ze jestem druga zona mojego meza, a poniewaz ta poprzednia bardzo go skrzywdzila, to ja jestem idolem i aniolem dla moich tesciow. Ja mowie po prostu, ze sie tym razem ozenil z odpowiednia kobieta i tyle. Poprzednie malzenstwo bylo zupelnie niedobrane. W kazdym razie z moja tesciowa problemow nie mamy, ani sie nie wtraca, ani nie jest upierdliwa, taka do rany przyloz babeczka. Moja mama tez jest w porzadku i chyba tez jest niezla tesciowa dla mojego meza, ale fakt, bywa apodyktyczna i nadopiekuncza. Ale wiecie co? Trzeba na takie zachowanie od razu reagowac i ucinac, inaczej nie daje za wygrana:-)