reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
a ja myslałam ze moja je jak smok a tu widze ze w wiekszosci połowe tego co piszecie. Ona ledwo zjada cały mały słoiczek obiadu albo pół duzego a mleka na sniadanie 150-210 a na kolacje 200-260 z trzema miarkami kleiku.
 
My już po śniadanku :-) a mąż tak się zagalopował że już zupke na obiad robi :rofl:

makuc,
jak to nie wiesz co pisać, to ja ci powiem ... że z D. super, że nocka przespana i się wyspałaś, że dzień zapowiada się cudownie i takie tam :cool2::-D:-p

nat,
no to aż dziw że jeszcze piri piri nie spróbowałaś ;-)

elwirka, fajnie że nocki u was już takie ok są :-)


U nas do tej pory było z rana 210 ml, a dzisiaj już 240 :shocked2: w ciągu dnia i na wieczór było po 180 ml a ostatnio już trzeba robić po 210 ... rozkręca się mój smakosz mleczka :-p
 
Ostatnia edycja:
Ika, gratuluję kolejnego ząbka!

Ja wpadam na chwile pożegnać się z Wami na 2 dni.
Dobranocka męża z córką się nie pozbędziesz, bo impreza ma być na zewnątrz, bo w środku remont. No i nici z Twoich niecnych planów. ;-)

To prawda - w końcu weszliśmy wszyscy ale szybko musieliśmy wyjść, bo M. się wkurzał, że Justyna się wkurza, że taki hałas okropny :confused2: Nadawali z głośników plus na każdym stoisku babski jazgot - cóż... Targi. A co do samych stoisk to jedna wielka lipa! Po pierwsze - ciasnota jakaś okropna, po drugie - dwa razy mniej wystawców, a po trzecie - to co rozdawali na stoiskach to było warte 1/3 mniej niż gadżety w zeszłym roku. W efekcie ledwo zwróciło mi się za bilety wstępu! (wcale nie tanie...) Nie spotkałam się z Moriam ani z E-loną, bo przybyły po moim wyjściu, ale za to spotkałam... ULISIĘ! Tak, tak, ona żyje i ma się dobrze - więcej napiszę: wygląda kwitnąco, Marcelek rośnie jak na drożdżach. Piękna rodzinka :-) I jeszcze jej cieżarną siostrę poznałam, tę co brała niedawno ślub.

a ja myslałam ze moja je jak smok a tu widze ze w wiekszosci połowe tego co piszecie. Ona ledwo zjada cały mały słoiczek obiadu albo pół duzego a mleka na sniadanie 150-210 a na kolacje 200-260 z trzema miarkami kleiku.

No widzisz, to tak jak u nas :-) Parę razy w swojej karierze udało się jej zjeść cały duży słoik, a tak - mały ledwo wciąga na raz... Z mlekiem i kleikiem podobnie. Ale nie porównuję nawet naszych dzieci, bo Laurka to mała delikatna dama - a Justyna to przy niej mały zawodnik sumo :-D

Efa, a ja wierzę że będziecie mieli ślicznego zdrowego bobasa i to całkiem niedługo. Ściskam :*

Natolin, jak humor dzisiaj?

Dziulka, jak tak gorąco to mi się też jeść w ogóle nie chce, wiec się Leanderkowi nie dziwię. Udanego pluskania Rybki kochane! :-)

EDIT:
Przed chwilą zajrzałam do salonu, co tam tak cicho: włączone Minimini, M. w łóżku i ogląda Sezamki, Justyna rozwalona na kołdrze, ręce przerzuciła nad głowę i... leży jak M. :-D Słodki widok. Córunia tatunia mi rośnie :-D
 
Ostatnia edycja:
Dzień doberek:))
Dziulka miłego pluskania na basenie!
czarodziejka gratki suwaczkowe, zdrówka dla synusia:)

U nas nocka w miarę dwie pobudki ale za to niuńka do 7.30 pospała....normalnie szok:szok:nie zdarza jej się to........łaskawa dla mamy coby się wyspała na urlopie:)) teraz już sobie drzemie pół godzinki i zaraz na spacerek śmigamy a po południu do teściów bo podobno tak się stęsknili za wnusią, że aż nogami przebierają:///
Miłego dzioneczka:))
 
Zapomniałam złożyć suwaczkowe gratulacje Czarodziejce i jej synulkowi - ale to chyba na zamkniętym.

Ika, miłego dnia w takim razie :-) Fajnie ze już spanie coraz ładniej idzie!

U nas niedaleko dożynki a jeszcze bliżej - festyn, także niedziela w plenerze się zapowiada.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry