reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
humorek u mnie podobny i przemyślenia też mam dzisiaj bardzo podobne, to nalej i mi :cool2:
już:-)tylko szybko bo się cola wygazuje:rofl2:
Ida ojjj,ja też bym z Jasiem poromansowala,ale brak go u mnie(bo jest u ciebie;-)). Mi pozostaje wierny,będący zawsze i na każde zawołanie Pan Tyski;-)
bo pan Tyski ode mnie paszoł do ciebie;-)browarka u mnie niet więc trza se radzić inaczyj:-D

M właśnie poszedł drugi już raz młodą pacyfikować... i to z pytaniem czemu to on idzie?! tłumaczę, ze u nas układ taki: kto karmi i usypia po kąpieli ma wolne w nocy (z reguły ja:-p), ale że on jutro na dniówkę to nockę biorę ja na wypadek takiej akcji jak wczorajsza:dry:nie dociera do niego, że ona szybciej jemu zasypia:P no ale mniejsza o to. wqrzył mnie dzisiaj, bo wiedział że brzuch mnie męczy, a jak byliśmy u szwagierki i prosiłam żeby to on młodą ponosił to po 5 min jak Inka chciała "do mamy" oddał i paszoł se gadać...potem zaszliśmy do kuzynki porozmawiać o sobotnim chrzcie i to samo: młoda dla mnie i do kobiet (na ogródku była kuzynka z koleżankami) a on do jej męża do domu paszoł... oj, zła jestem na niego...ale jeszcze mu nie pokazuję, niech skręca rowerek, jak skończy to mu wygarnę:-p
 
PAOLCIA nie no pytanie spoko :-)
wczoraj byłam akurat z kolegami ze studiów, ale mam też innych, choćby z liceum :-)
nie pytam męża czy mogę wyjść :-) informuję tylko kiedy będzie miał zostać wieczorem z małym ;-)
szczerze mówiąc to musiał się przyzwyczaić, bo ja generalnie wolę męskie towarzystwo. i najlepsi przyjaciele to u mnie też faceci.
 
ida, emiliab, panowie się u was zadomowili :-p a mi musi sibata (maqc ;-)) wystarczyć :-(

elwirka, chyba tak zrobie :tak: powodzenia w przekładaniu Oli do łózeczka :-)

ika, to miłej lektury, a miła napewno będzie ;-)

ida
, lej lej bo ja wygazowanej nie lubie :rofl2: a cóż to za rowerek ? nowa fura Inki ? Mój to też ma takie podejście że dziecko niech siedzi tam gdzie kobitki :confused2:

nat, ja też lubie męskie towarzystwo, szczególnie w pracy, niestety teraz nie jest mi to dane :no: i zazdroszcze piwka w męskim towarzystwie, bo ja to ostatnio tylko z kumplami mojego męża piłam a to nie to samo :dry:


Jeszcze co do ząbkowania to Patryk dzisiaj tak głęboko sobie w buzi gmerał, co najmniej jakby mu trzonowe już szły :baffled: A myślałam że po wyjściu górnych jedynek chociaz przez chwile będzie spokój :hmm:

Kolacyjka zjedzona ... a czy wspominałam już żę mąż od godziny chrapie na kanapie :-D chyba do niego dołącze, dobrej nocy :*
 
Ostatnia edycja:
natolin No, to chylę czoło przed Twoim mężem, bo mój to by zsiniał z zazdrości :-D:tak: Swoją drogą też lubię towarzystwo męskie ;-) i dobrze mi sie gada z chłopami, jednak nie wierzę w przyjaźń damsko męską. Przed slubem myślałam, że mam przyjaciela, jednak po pewnym czasie mu to nie wystarczyło.....chyba, że poprostu tak trafiłam! No i dupa z przyjaźni.
 
o tak ROXANNKA w pracy też wolę mężczyzn, niestety w moim zawodzie to niezbyt częste zjawisko...
PAOLCIA wiesz co, kiedyś byłam i ja zazdrosna i on, mniejwięcej po ślubie przeszło. Ja nie znoszę zazdrości i tępię ją w zarodku. A mój mąż też w sumie ma dużo koleżanek. Chociaż tak sobie teraz myślę, że on z nimi na piwo nie chodzi ;-), chociaż mi to absolutnie by nie przeszkadzało.
a co do przyjaźni damsko-męskiej to jest na pewno trudna, ale i piękna. ja mam jednego takiego, którego jestem pewna na 100%!!!
a moja mama ma kilku przyjaciół (facetów) z którymi zna się od 40 lat, więc chyba jest to możliwa relacja :-)
 
sheeney super, że wakacje się udały: zazdroszczę tej Majorki:) gratuluję decyzji odstawienia synka od piersi:)

doris rzeczywiście smutna rocznica:***

makuc ja nawet mycie okien sobie na raty rozłożyłam więc 3 dni sprzątać mieszkanko z dzieciem pod nogami nie jest źle;) no ciasto apetyczne a ściemnia, że nie wyszło:pp:)

paolcia fajnie, żę udało się załatwić ten dojazd:)


Na dziś tyle.....uciekam pod prysznica bo kapie ze mnie taki upał i zabieram się za drugą tym razem dłuższą lekturkę;))))))))))))))))))
 
reklama
Nie wierzęw męsko-damską przyjaźń na dłuższą metę. Najpierw jest pięknie ładnie, ale później zawsze jedna ze stron m jakieś romantyczne bądź czysto seksualne myśli. To znaczy ja miałam przyjaciela, znał nawet mojego faceta, byłam na jego śłubie już później, ale póki się przyjaźniliśmy nic nie zrobił żebym go o inne intencje podejrzewała, ale jego kumpel się wygadał, że gdybym ja chciała to on chętnie. Drugi przyjaciel: za dużo alkoholu i chemia zadziałała, całowanie itp. Trzeci... nawet wspólne picie piwa i bekanie było, ale jak co do czego przyszło to powiedział sam, że tak bardzo chciałby mnei pocałować. "Inny z kolei miał pannę, ale ja się w nim zabujałam o czym nie widział, takich przykłądó mogę mnożyć ;p Nawet jeśli przyjaźń funkcjonuje ileś tam lat, to nie wierzę, że nei było myśli, a co by było gdyby chociaż u jednej ze stron.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry