• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

co tu tak cicho? nie wiem ale mam nadzieję, że jutro Agusia już będzie znów uśmiechnięta i grzeczna. kurcze nawet teraz słyszę, że się wierci przez sen i się przebudza co jakiś czas. może pogoda tak na nią wpłynęła? bo się rozjaśniło, burza przeszła a Agusia trochę wygrzeczniała...
 
reklama
Ze spodniami mam to samo, jedne jeansy miałam 7 lat, aż się przetarły tak, że nie nadawały się do chodzenia. Z brzuchem ten sam problem, co z tego że ćwiczę codziennie jak i tak zjem coś i mnie wybula:-( na wadze nie spadła od 2 tyg ani kreseczka :-( Jak nocka??? U mnie lepsza niż wczoraj, ale to mąż dziś miał dyżur więc normalka (już mu dziś powiedziałam, że jak On ma dyżury to Oliwka obudzi sie raz albo dwa a jak ja to wiecznie spazmy). Kochana może gdzie z tyłu Michalince ząbki wychodzą???
o nocce będzie trochę niżej, ale napomknę że dzidzia chyba już nie kocha tatusia:-p
a co do ząbków z tyłu: ja nie wiem jak maja wyglądać spulchnione dziasła(:baffled:) ale mi się wydaje że ona ma takie pofalowane na dole aż do 5tek!!!:szok:a na górze ma takie wąskie i twarde...
acha i otręby uwielbiam :happy2::happy2::happy2: [jakieś potentegowane kubki smakowe mam, czy cuu :confused::-p]

Dzieć bardziej ruchomy = dziec wymagający więcej uwagi = dzieć więcej jęczący = ból głowy i wymyślanie coraz to nowych zabaw = mówienie ciągle "nie" i podążanie za dzieciem co by sobie krzywdy nie zrobił :-p
1) to ja też mam potentegowane widocznie:-p
2) bez kitu - święte słowa!!!
Nocka dla mnie ok bo spałam jak kamień :-) a mój mąż podobno walczył z Ptyśkiem
no to ja nie wiem co jak gdzie i kiedy, ale nasze bachorki musiały się zmówić!!!:-D
I TU O NOCCE BĘDZIE:A więc poszłam spać o 23, zasnęłam podobno natychmiast bo nawet straży pożarnej na sygnale(!!! o tej porze!!! pokitrańce!!!) nie słyszałam:cool2:budzę się rano, patrzę 7:35, reszta śpi, myślę:nie wstaję bo pobudzę. wytrwałam do 7:55 i pęcherz zwyciężył:sorry2:idę z łazienki do kuchni i se myślę że młoda naprawdę ojca kocha - nocka przespana cała do tej pory:szok:wchodzę a tam butla do połowy wypita i nurofen w ruch szedł:szok::szok::szok:M wstał, pytam jak nocka, a ten się dziwi, ze nic nie słyszałam, bo od 23:15 do prawie 3 nad ranem walczył z młodą:cool:mówi że wyglądało mu to na brzuszek, bo takie bąki puszczała śmierdzielące że hej!!! a jadła na obiad gerbera i groszek tam był:nerd:chyba jej ta firma nie podchodzi, bo poprzednim razem jak jadła też jakby ją brzusio męczył:dry:
Ja tydzień przed porodem miałam kanałowo leczoną jedynkę i zdarł ze mnie 500 zł :-( a po porodzie szłam na wypełnienie i kolejne 200 zł :szok:
ŻE CO?!?!?!?!?! to ja przed ślubem jak robiłam licówki na jedynkach plus leczenie którejś jedynki to dałam 300 z groszem, bo dokładnie już nie pamiętam... a potem okazało się że i dwójki mi podrasowała kochana pani doktor:-)i to prywatnie byłam!!!
Martwię siębo mgr nic do przodu nie popchnęłam,. a sesja poprawkowa zaraz sie zaczyna.
pamiętaj, że nasze kciuki zawsze troszku pomagają, wiec siadaj na pupie jak tylko masz okazję (kosztem obiadu na kochanego A:-p) i wkuwaj;-)
wierzę ,ze leje się z Ciebie , bo ja tu w biurze siedzę , wcale sie nie ruszam i też mokra jestem :-(. Deszczu jednak nie dam , bo nie mam ;-)... mimo wszystko jakos go nie pragnę.
o to to:-Da ja bym dała wczoraj np, bo zepsuł nam cały dzień i dzisiaj do południa też chmurzyska straszyły:dry:
ika, no właśnie cycki chyba najbardziej mi schudły, szkoda że brzuch nie :dry:
nie mówie że wyglądam jakoś potffornie ale wystający brzuch niezbyt dobrze się komponuje z resztą sylwetki ;-)
1) u mnie też z biustu spadło na brzuszysko i o... dzisiaj musiałam założyć luźną w pasie spódnicę, bo mnie dalej napitala i spodnie uciskały (masakra!!!ja chcę swoją starą figurkę!!!gdzie mnie kiedyś spodnie cisnęły?!?! chyba że na wystających kosciach biodrowych:-pa teraz:dry:)a do tego włozyłam t-shirt i wygladałam na 4ty m-c ciąży:cool:
doris, komplement a jak :tak: a z tym kowalem hmmm no niby tak chociaż ja uważam że wiele rzeczy dzieje się niezależnie od nas, nie na wszystko masz wpływ, więc obwiniać się też nie ma co ;-)
1) to ja "najfajniejsza" nie jestem bo mam "mrawego" raczej faceta:-p
2) dorisku, słuchaj koleżanki bo dobrze prawi:tak::tak::tak:

jakoś tak mam humor do dooopy...jak kasy nie ma to wtedy nagle tysiac dodatkowych wydAtków... jak można pójść na spacerek razem to pogoda sie psioczy... @być nie powinno, a jest...i brzuch boli... eeeeeeeee, idę pod prysznic i chyba poromansuję z Jasiem z colą:-p
 
dziulka, dopiero teraz obejrzałam filmiki, ale ta twoja Leane jest rozkoszna, a jak z tobą gada, super :-D

efa, kojec pewnie dobra rzecz, ale jak widze jak Patryk reaguje na siedzienie w łóżeczku poza snem to by się chyba u nas nie sprawdził :sorry2:
dzięki dzięki, po mnie nic nie widać, bo się dobrze maskuje :-pwiesz czarne wyszczupla i takie tam :cool2: a na serio to może nie jest to jeszcze jakieś mega widoczne ale niestety ja widze i wiem że ten stan się będzie pogarszał :baffled: dobra ale już nie marudze bo sama jestem sobie winna jak człowiek sobie nie potrafi odmówić różnych smakołyków :zawstydzona/y:

dobranocka, placki ziemniaczane mniam, ale to chyba mąż powinien robić a nie ty :dry:

mamaagusi, jak tak mam na codzień więc ciesz się że u agusi taki stan to wyjątek ;-)

emiliab, gratki ząbkowe dla Frania :-) a co do kompa to u nas też wróg numer jeden, Patryk odrywa się od wszsytkiego co robi i przychodzi mi miauczeń pod nogi :confused2:

elwirka,
fajnie że wózek twoja mama wam kupiła, my też się zbieramy żeby zmienić duży wózek na jakąś spacerówke ale ciągle coś. Może też zamówimy na roczek dla Patrysia :-)

makuc
, super że spotkanie z jamochłonami do tych udanych należało :-) no i życze stosunkowo udanego wieczoru :rolleyes2::rofl:

nat, ja też o 7 chodze na spacery, ale wieczorem ;-)


Dzisiaj tak późno poszliśmy na spacerek ze względu na deszcz i burze które cały dzień się kręciły nad nami :dry: a po deszczu super przyjemnie było, tylko te komary wrrr :baffled: Ogólnie to jestem mega zmęczona po całym dniu w domu z Pyśkiem, mąż wrócił też zmęczony i jakoś nam się gadka nie klei :ninja2:

edit.
ida
, e tam słów się czepiasz :-p a zresztą to było do dorisa nie do ciebie przecież o! ja też raczej z tych "niefajnych" bo co jak co ale facet mi się udał :-D ale ciii :rofl2:
a zmowa faktycznie jakaś była, u nas bez przeciwbólowych się obyło ale mąż rano prawie gryzł :rolleyes2: ale jak ja całą noc się nie raz męczyłam a on spał to było wsio ok :dry:
mnie tam zawsze spodnie cisły więc teraz żadna nowość ;-)i 4-ty miesiąc też u mnie grany jest jak coś obciślejszego założe:baffled:
humorek u mnie podobny i przemyślenia też mam dzisiaj bardzo podobne, to nalej i mi :cool2:
 
Ostatnia edycja:
Witam wieczornie. Wróciłam niedawno z pracy. Mamy przez tydzień inną kierowniczkę - dziwna babka. Niby spoko ale jakoś nie do końca. W każdym bądź razie "kochaj kierownika swego":) Z M. jestem pokłócona ale nie chce o tym pisać. Faceci to świnie i tyle w tym temacie :)

Emiś gratuluję zęba!

Strip - spacer o 7? nono ja o tej godzinie wstaję do małej w piżamie :)

Poza tym tęsknie za Wami i za czasami, kiedy siedziałam w domu i nic nie robiłam oprócz opieki nad małą. Miałam więcej czasu dla Was ale wiedzcie, że podczytuję i od czasu do czasu coś skrobnę. Dużo buziaków i pozytywnej energii przesyłam! :*:*
 
Jestem i ja :-):tak::-)

Te upały mnie wykończą :baffled: Nawet nie ma kiedy wyjść z Patrykiem na spacer, duszno a parasolka przeciwsłoneczna jak na złość nam się właśnie zepsuła :wściekła/y: Byłam do południa z nim w sklepie to wróciłam mokrusieńka :wściekła/y: Pchałam wózek i tachałam siaty a Patryka zajęłam jedzeniem chrupek coby mi z wózka nie uciekał :baffled: Potem dopiero wyszłam późnym popołudniem ale to tak tylko na chwilę bo dychać nie było czym...



Suwaczkowe gratki dla NICE, CONCITY, SIVLE i NANCY!

natolin fajnie że nocka lepsza i nie było aż tak wczesnej pobudki :-)
doris współczuję nocki! I przytulam!
dziulka naprawdę współczuję takich upałów! U nas jest ponad 30st. i się wytrzymac nie da, taka duchota a co dopiero w Was... :baffled:
sheeney fajnie że wakacje się udały! I trzymam kciuki żeby się okazało że były równiez owocne :tak:
roxannka przynajmniej Ty się wyspałaś :tak: a małż odeśpi innym razem :tak:
makuc ciasto wygląda bardzo apetycznie...
dziulka Leane rewelacyjnie udaje lwa :-):-D
emiliab gratuluję ząbka!
 
monimoni, no z kierownikami to tak już jest że narzekamy dopóki nie mamy porównania ;-) o widze, że i twój mężczyzna się "spsuł", nie dobrze :no: Nie pytam co się stało bo musiało być ostro skoro odrazu wszyscy to świnie :sorry2: Szybkiego pogodzenia się życze :tak:

mila, ty przynajmniej wyszłaś na spacer w dzień, u nas od rana się chmurzyło i strasznie wiało więc z Ptyśkiem z chrypką nie chciałam wychodzić coby sie do końca nie rozłożył, potem sie rozpadało i nawet burza była przez chwile, dopiero uspokoiło się ok 19 i wyszłam z nim na 30 min. tak dla przewietrzenia głowy swojej i jego, po całym dniu w chałupce :baffled:

doris pewnie delektuje się desperkiem w ciszy ... a może z J, czego oczywiście z całego serca życze :*

ide coś zjeść, bo jakoś w ciągu dnia czasu nie było :dry: i chyba lulupapa zrobie niedługo :rolleyes2:
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ja też się melduję!
Popołudniu byliśmy z małżem aż 3 h na spacerze z Julką! Jak się wypadało, to tak przyjemnie się zrobiło uffff! Julka już śpi, małżyk też już się położył tylko ja buszuje po chacie :rolleyes2:
Widzę, że co niektóre to wieczór z Jaśkiem mają, no no no! Gdybym miała, też bym sobie zapodała!
natolin może dziwne pytanie Ci się wyda, ale skąd masz tych kolegów? hahaha :-D bo ja nie mam praktycznie żadnego z którym mogłabym iść na piwo! Jedynie koledzy z pracy, a tak to nie mam :baffled: watpię też czy mój małżonek byłby w stanie pozwolić mi na takiego :dry: A Twój nie ma nic przeciwko?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry