• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

Natolin, wszystko zależy od tego na jakich ludzi trafisz. Ja mam jedna sprawdzona przyjaciółkę, była ze mną na dobre i na złe, zawsze mogłam na nią liczyć, nigdy nie było między nami rywalizacji czy jakiejś chorej zazdrości. A co do chłopaków, to owszem, miałam 3 przyjaciół wśród facetów (przyjaźniliśmy się długie lata. Zaznaczam to, iż ja podobnie jak inne dziewczyny nie lubię nadużywać określenia "przyjaciel". Potrzeba długich lat i określonych wydarzeń, by móc kogoś tak nazwać. W każdym bądź razie jestem w tej kwestii bardzo ostrożna) i najpierw jak poznałam swojego obecnego Męża straciłam jednego "przyjaciela", jak zaszłam w ciążę drugiego, a trzeci zniknął gdy wyszłam za mąż. I wierz mi starałam się ratować to wszystko, ale się nie udało. A przyjaciółka została, pomimo, iż nasze życia diametralnie się różnią. Ja mam rodzinę, ona jest szalejącym singlem. Jak Ty masz faceta przyjaciela i tyle już Wasza przyjaźń przetrwała to super, tylko pozazdrościć i pogratulować :)

Mimo wszystko, ja dalej wierzę w przyjaźń, choć na pewno o nią trudno.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dzień doberek mamuśki!

Frogg, Renata Wszystkiego naj naj naj dla Waszych dzieciaczków!!

Widzę, że dyskusji ciąg dalszy odnośnie przyjaźni ;-) fajnie, tak poznać opinie różnych ludzi, co nie? Każdy ma swoje przemyślenia i inne doświadczenia! Ja od 14 lat mam jedną przyjaciółkę na którą mogę liczyć! Chociaż każda z nas ma swoje sprawy, życie i problemy ZAWSZE znajdziemy dla siebie czas! Teraz tymbardziej czujemy się bliższe bo ona jest w ciąży i mamy dodatkowy wspólny temat :-)

Nocka u nas ok, Julka obudziła się o 5:30 dostała mleko i dospała do 6:45. Od rana u nas była zimnica i strasznie padało, teraz się wypogodziło i szykuje się chyba upał :szok:
Jadę dziś do mamy na obiad bo mój małżyk do 19 w pracy, a mamcia ma dziś urodzinki więc musimy z Julcią kupić jej jakiś prezencik :-)

happy fajnie, że wróciłaś! Lubię czytać Twoje mądre, życiowe przemyślenia :tak:
 
paolcia 14lat to sporo ,zeby sie przekonać o przyjaźni . No ale niestety nie zawsze. Ja mialam przyjaciólkę , prawie jak siostrę. Wychowywałyśmy się razem praktycznie od urodzenia . Tez wydawało mi się , ze przyjaźni bedzie do grobowej deski i co? I niestety czar prysł po 28 latach. O głupią sprawe poszło i niestety kontakt urawał się tak z dnia na dzień. Głupio się zachowała i wolała się odwrócic niż przeprosić i wyjasnic wszystko. takze różnie to bywa.
 
dorisday no, to faktycznie szkoda, że psiapsółka nie powalczyła o przyjaźń, widocznie nie była dla niej tak ważna! Wiem, że w życiu bywa różnie i ja ostrożnie podchodzę do przyjaźni, zreszta tak sobie myślę, że jeszcze za dzieciaka można się zaprzyjaźnic, ale w dorosłym wieku trudniej znaleźć bratnią duszę i zaufać! Teraz jak jest mała, to często spotykam mamuśki, gadamy o tym czy o tamtym ale wciąż widzę jakąś chorą rywalizacje typu: a moje dziecko to czy tamto, a my mamy taki samochód, a na wakacjach to gdzie my nie byliśmy i tego typu rzeczy! I nie wiem czemu, ale mnie to momentalnie odstrasza! :baffled:
 
Ostatnia edycja:
Froogus, Renatka,Cambria, Elizebennett suwaczkowe gratki dla Waszych pociech :-)

Dziulka Leane jest boska a ten lew hehe
Doris no jak to co despe, a jak nie despe to czerwony jaś plus cola
Mała mi wakacjuj się wakacjuj a spotkamy się w niedziele i napisz Alicji, żeby też była i chyba E-lonka się wtedy pojawi co nie?? To dajcie znać kto da rade w niedziele, bo musze Loliszce dać znać :-)
Sheeney zaraz zajrzę
Maqc cieszę się że z D. fajnie i że urosłaś
Happy ja też uwielbiam Cię czytać :-)
Emiś kolejny ząbek gratulacje. U nas niestety sztuk dwie
Iduś rozpulchnione to najlepiej palcem dotnąć i jak niby czujesz jakbyś surowe mięso dotykała hahaha to może coś na rzeczy jest. Mówisz, że córcia przestaje być córeczka tatusia ehh u nas też się tak zrobiło mama najważniejsza oł jee
Ika kurcze to szkoda, ze się wypad nad jeziorko nie udany
Roxi a chciałam Ci powiedzieć, że jesteś małym kłamczuszkiem, bo widziałam fotki na FB i niewiem gdzie Ty ten brzuch masz chyba w palcach ........ i szkoda, ze do Makucia się nie udało.A właśnie i jakbyś wiedziała kiedyś wcześniej, że jedziesz do LBn dawaj wcześniej znać wtedy może i mój książe nas zawiezie hehe
Kania daj znać co tam u orto

a u mnie dziś wielki dół ........................................................ Moja córcia wyszła sobie sama na balkon i tylko słyszę ohhhhh, ahhhhhhhhhhh i chyba musze iść luknąć do czego ona takie ochy i achy robi hehe

edit: ja też na emat przyjaźni się nie wypowiadam. Powiem tylko tyle, że super jest mieć kogoś takiego i nieważne czy kobitka czy facet( jesli jest szczere to przetrwa wieki). I cieszę się, że mam małża mojego.
 
Ostatnia edycja:
Efa, ja też przeciągiem, bo brzuch dzisiaj to przechodzi wszelkie pojęcie, Justyna też (zmówiły się te dzieciaki czy co?!)
Wczorajsze placki dokończył smażyć M. bo ja padłam. Łykam Scopolan gagściami a nic nie daje... Życzę Ci wyluzowanego i mega-fajnego weekendu!!

U nas ida zęby więc wycia ciąg dalszy. Upałów też, choć w nocy niezłe burze były. Piorę ciuszki dla Wojtusia, chyba tylko tyle mam siły żeby wrzucić do pralki i odpalić pranie. M. spisuje sie na medal - jak wraca z pracy, to robi wszystko. Stara się wrócić jak najwcześniej, a rano to mi świeże bułeczki na śniadanie kupił. Chyba się martwi...

Odnośnie przyjaźni się nie wypowiem.
 
reklama
Tak bym chciala poczytac i cos napisac wiecej a nie mam keidy:baffled:
od rana wybieralam zdjecia bo ok 1000ich bylo ,potem chcialam je wrzucic to tez mi kupe czasu zajelo i musze troche sie teraz dzieckiem zajac.Ale mysle o Was caly czas...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry