reklama

Październikowe Mamy 2010

Paolcia, ja tego też nie rozumiem. Zamiast cieszyć się małym szczęściem, małymi radościami, że dziecko zdrowe i dobrze się rozwija, że jest ten samochód (bo dużo ludzi nie ma), że da radę wyjechać na wakacje (gdzie inni nie mogą) to tworzy się jakąś chorą rywalizację. Nie wiem czy wynika to z jakichś kompleksów czy po prostu życie zmusza do tego, skupiając się na powierzchowności. Nie wiem. Smutne to jest.
 
reklama
Melduje się że żyje :-) nocka z pobudkami ale ogólnie spoko, chociaż mąż znowu narzeka ;-)
Coś mnie od wczoraj na sprzątanie wzieło i zamiast położyć się spać to ja o 22 wymyłam puzzle piankowe które Patrykowi służą jako dywan, mate i plac zabaw :-p a jest tego troche bo to alfabet :rofl2: dzisiaj już od 7 rano poodkurzałam, pościerałam kurze i zmyłam podłoge, a jeszcze wczoraj zanim mąż wrócił poprasowałam i pranie wstawiłam ... no ewidentnie coś mi się potentegesowało w głowie :baffled::rofl2::eek:
ale Patryk dzielnie od rana pracuje coby nie było widać że mam coś w domu robi :dry:

doris
, no szkoda że ten desperek to jednak z J na zgode nie był pity :no: no i szkoda że do mnie troszke nie poesemesowałyście :sorry:;-)

makuc, super, że tak sobie pogadaliście od serca z D. :-) nie dołuj się kochana, przemyślenia przemyśleniami ale będzie dobrze ;-)kciuki za wizyte u sadysty trzymam i oby germanizacja przebiegła szybko i sprawnie :tak:

sarisa, bo wciągam :-D a do Lbl w najbliższym czasie niestety się nie wybieram :-(

kania
, daj znać co to u ortopedy ciekawego się dowiecie!

Co do przyjaźni to podpisuje się pod słowami sariski :tak:

No i zazdroszcze spotkania wszystkim mamom które się w weekend wybierają do Krka, my za to w sobote idziemy z Ptyśkiem na usg jamy brzusznej :-(

Frogg, renata, cambria, daaa, elizebennett, suwaczkowe gratulacje dla waszych pociech :-):-):-):-):-)

no i nie wiem co chciałam jeszcze :rolleyes2:
Mój synek to w przyszłości chyba będzie jakimś naukowcem albo uczonym bo uwielbia wszelką literaturę ... jeść :rofl2: ostatnio zjadł kawałek gazety, a dzisiaj odgryzł kawałek książki :baffled: lece do niego bo zjada piasek z kół od wozka :confused2:
 
Ostatnia edycja:
ROXI toś przyszalała z tym sprzątaniem. Do siebie zapraszam, bo po wczorajszym "świętowaniu" bajzel. znowu.
DOBRANOCKA Słonko Ty moje. Leż. wypoczywaj. Nie przemęczaj się. Cieszę się, że ślubny tak bardzo Ci pomaga i wspiera. jestem z Toba i maam nadzieję, że wojtuś jeszcze trochę w brzuchu pobędzie sobie:)))
EFA udanego zjazdu!

a ja powoli się nerwować zaczynam gdyż na 16 sadysta. Potrzebuję conajmniej 45min. żeby do niego dojechać [2gi koniec lbn plus korki, więc nie wiem czy nie więcej przypadkiem :szok:] a Alicja zasnęła 20min temu i nic nie wskazuje na to żeby się miała obudzić.o loooosie.

aaaa wiem, HAPPY ja chcę zdjęcie speszyl for mi. plisssss :)))))))))))
 
Ostatnia edycja:
Sariska,Paolcia...nooo,nie zawstydzajcie mnie-ja taka sama ,jak i Wy wszystkie,kudy mi do jakiejś mądrości życiowej...:zawstydzona/y:.
A takie rozmowy z mamusiami typu "a mój to,a my mamy taki samochód..." chyba by mnie zniechęciły szybko do takiego towarzystwa i wybrałabym samotne spacery;))).Ja "mam" tu,w Stargardzie dwie takie znajome mamy- z przychodni,jakos zawsze nam wypadały razem wizyty kontrolne;))).No i czasem spotykamy sie przypadkiem na zakupach albo na ulicy.Ale są bardzo miłe ,owszem,rozmawiamy o dzieciach,bo jedna ma synka w wieku Amelki,a druga córeczkę młodszą,ale na szczęście nie zauważyłam jakiejś chorej rywalizacji-owszem,dzielimy sie radościami z małych sukcesów naszych skarbów i "problemami wychowawczymi",ale to wszystko jakies takie "normalne " jest na szczęście:).No,ale to tylko przelotne znajomości.
dobranocka,ech,troche się martwię o Ciebie...:***.Trzymam kciuki,żeby jednak brzuszek przestał dokuczac i Wojtuś sobie spokojnie te 40 tygodni tam pomieszkał.Super,że mąż tak się stara i pomaga.
A ciągle chcę napisać do Dziulki i zawsze coś mi przeszkadzało;/.No,to teraz piszę;)))- Leane cudna na tych filmikach.Ona z miesiąca na miesiąc ładnieje w oczach- nie,żeby,broń Boże kiedyś była brzydka;)))- ale no już taki aniołeczek się z niej robi- te oczka błękitne,te loczki złote- tylko zacałować:))).A co do raczkowania...cóż,trudno powiedziec- byc może trzeba poczekac spokojnie,bo wygląda tak,jakby zaraz-zaraz miała ruszyć,zwłaszcza,jak piszesz o tym kołysaniu się na kolankach.Ale być moze rację mają te Dziewczyny,co radzą zapytac pediatry- nam,laikom,trudno oceniać,czy wszystko jest ok,czy nie.Ale ,wiesz co?Jak pisałaś,że ten "cocker spaniel",czyli bujanie się w przód i tył na łóżku był,to ja bym dużo jej właśnie na łóżku pozwalała się bawić- albo na rozłożonej kanapie.Amelka też wolała początkowo na miękkim podłożu i tam jej to wychodziło,a na podłodze najpierw nie chciała,dopiero potem łaskawie raczyła.Więc może dla zachęty dużo ją dawać na łóżko czy kanapę.
Miało byc especially for Maqc, ale myślę,że i roxi sie ucieszy,ze nie jest osamotniona w syzyfowych pracach;)

P1010423.jpg

A tak w ogóle to po pierwszym spacerku,obiadek zrobiony,łobuzica śpi ...tylko jeszcze ogarnąć znów by się przydało,tylko,jak widzicie,motywację mam słabą,bo ileż można w kółko sprzątać,zbierać i układac wszystko???


edit:
Hehe,telepatia?;)
 
Milutek w końcu usnął więc mam czas dla siebie (ciekawe tylko ile będzie trwała jego drzemka:rofl2:).Co do spotkania to jest mi przykro że mimo szczerych chęci nie uda mi się do krk dotrzeć-niestety samochód(=grat) się popsuł i jak najszybciej musimy zakupić nowy(=trochę mniejszy grat)co się wiąże z tym że na ten moment nie mam do krk transportu...wiem wiem są pociągi ale nie widzę siebie z Miłoszem,wózkiem,bagażem dla niego itp pod pachą bo choć potężna ze mnie babka to i tak z tym wszystkim sama nie dam rady a mój M jechać ze mną nie może bo pracuje jak pracuje i akurat teraz ma dużo zleceń więc roboty nie odpuści bo z kasą u nas krucho:crazy:jeszcze raz Mamuśki które się razem spotkają...życze Wam megafanastycznej posiadówki (i cobyśta nie piły,bo już widze że toczą się takie debaty...to choć jednorazowo napijta się mojego zdrówka):happy::happy:
Dobranocka dbaj o siebie...trzymam kciuki byś jak najdłużej pozostała jeszcze w dwupaku:-)
Efa mega odlotowego zjazdu...bawcie się dobrze!!!
Roxi podziwiam Cię za tak wypasione porządki i przykładem Makuc zapraszam Cię również do mnie na porządeczki (bo powoli gubię się we własnej chacie):-)
Makuc udanej wizyty u sadysty,Kaniu udanej wizyty Oliwki u ortopady i udanej wizyty Roxannkowego Patryczka na usg:-)
 
Happy dziękuje :*. Wiem, że to szpeszyl for Maqc, ale padłam. Uwielbiam takie fotki :-)
Maqc czy mi się zdaje? Ze Ty on-line jesteś? Oj Ty chyba spacjalnie chcesz, żeby wizyta Ci przepadła buahhaa

A teraz coś speszyl dla Was wszystkich poszłam z małą do sklepu po lody ;-)( wiem wiem odchudzam się tzn. właśnie na diecie nie jestem :-(tak więc szczupła i piękna już nie będę ;-)) i idę i oczom moim ukazał się taki plakat i oczywiście musiałam fotę strzelnąć tak więc

edit: Rysiu oczywiście jest mi smutno i to bałdzo.
Dobranocka słońce Ty moje trzymaj się i niech Wojtuś grzeczniutki będzie i posiedzi jak najdłużej w brzucholu. Tulam
 

Załączniki

  • 2011-08-25 14.03.19.jpg
    2011-08-25 14.03.19.jpg
    24,3 KB · Wyświetleń: 39
Ostatnia edycja:
Happybeti widzę że Amelka lubi robić identyko porządki jak Miłosz:rofl2:Fotka super i jesli pozwolisz to dedykacje dla mnie również przyjmę:-D
Sarisa dobre:-Dnie ma to jak poprawna polszczyzna:szok:
 
Makuc,Sariska- a wybrałam to 'lepsze" ujęcie,gdzie CAŁEGO bajzlu nie widać:-D:zawstydzona/y::-p
Rysia,jasne:):tak:.Mamy małych "porządnickich"łączcie się;)))

Sariska:-D- a może to mix Tymbarka i Tuborga???;)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Happy no może ;-) dobrze, że jest to napój a nie napuj ;-) i że są różne smaki a nie rurzne bauhahaha
Roxi a Ty co takie porządki? Kurde a u mnie odkąd na bałagan mówię, nieład artystyczny tak ten nieład non stop jest :-(. Może do mnie podskoczysz i zrobisz taki AKSZYN?? A i widzisz możemy sobi epodać dłoń moja też będzie jakąs pani psor bo non stop gazeta, książki i takowe rzeczy szeleszczące dające się ugryźć z buźki jej wyjmuję. A jak się do niej zbliżam i mówię, co tam masz w tej buźce to się odwraca i uciekać chce przekomicznie to wygląda
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry