reklama

Październikowe Mamy 2010

Rysia awarii szybko nie usuną bo to z winy TP, najpierw mi powiedzieli że to u mnie coś nie halo, potem że z moim dostawcą neta a tak naprawdę to TP ma awarię a to Ona dostarcza neta do firmy. Jeszcze mi powiedziała moja przełożona (wstrętna @) że ten czas nie wlicza mi się do czasu pracy bo oni nie odpowiadają za awarię TP, a jeśli nie zdążę wyrobić 6 h do godz. 18 tej to mam wybrać sobie urlop na żądanie. Więc teraz mam siedzieć bezczynnie przed kompem i czekać aż łaskawie ktoś usunie awarię... a jak nie to wje.... mi urlop na żądanie którego ja wcale nie żądam. Mam takiego nerwa że sobie nie zdajecie sprawy, do tego Oliwka od rana płacze i marudzi więc jestem w fatalnym nastroju...
Elwirka współczuję dołka.
Dobranocka jejku trzymaj się kochana, tulam Cię mocno !!! mam nadzieję, że niania się szybko znajdzie !!!
Dziulka chyba właśnie jakaś kumulacja skokowa jest, wczoraj Oliwka nic nie chciała jeść a dziś od rana jeść !!!
 
reklama
KANIA to moja glizducha wieczorami nei chciala jesczjadala az 30-60 zamiast 210, potem alarm w srodku nocy i od dwoch dni zjada obiady w calosci i kaszke po kapieli raczej tez do konca.az musze sprawdzic kalendarz tych skokow bo to nienoramlne przeciez a sadzac po jej odglosach "cofa" sie w rozwoju, tzn codzinnie cos nowego gada a piszczy jak miala 6-7 mcy. a to wlasnie jest charakterystyczne dla skoku.... matkooo ja juz mam dosc tych skokow....

pisza ze miedzy 50 a 51 tygodniem posrodku i do konca 52 tygodnia.... a moja puki co ma 11 miechow i 4 dzionki.... nic nie kumac...
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Dziulka ja myślałam że te skoki już za nami ale jak widać nie !!! Oliwka obiadków przez kilka dni nie chciała jeść a dziś od rana mega głodna, najpierw 5 flacha 210, potem trochę ze mną zjadła kanapki ok 7, o 9 180 kaszki z owocami. Zobaczymy jak z obiadem będzie. No nasza tez codziennie coś gada, pokazuje palcem co chce, co jej dać albo żeby jej nazywać rzeczy.
 
a moje dziecie nabralo odwagi i se podrozuje po salonie na brzuszku, wstaje se do siadu przechodzi na brzuszek i od nowa pelzakuje:))) widze ze jej to sprawia radoche jak nie wiem:)))))wlasnie odsuwa i zamyka szuflade od komody....zaczyna sieeeeee............
 
beti, ujeżdża biedronkę "po swojemu", czyli ona siedzi a biedronka akrobacje wyczynia, jeździ ale na boku i w ogóle cuda takie że hej:-Dno i dzidzi raczkuje a biedronka jest pchana - ale tylko jak Inka stwierdza, ze zasłuzyła na spacer:-D
nocka se taka. po kapieli wypiła wsio z butli z 11miarek+3kaszy, o 3 wsio z butli z 9miarek, i o 6 znowu alarm głodowy zapodała. a teraz zdążyła wrąbać już pół parówki (szynkowe sokołowa, maqc, dziekować ci:P)
dobranocka, nie martw się!!!!!!!! co ten doktorek pier,niczy?!?!?! uderz do loliszki, ona z wcześniakami ma dużo do czynienia to powie ci więcej! ale z tego co ja kojarzę, to ryzyko, że dziecko na tym etapie będzie miało poważne problemy z oddychaniem czy czymś innym nie jest wcale takie duże - tzn. lekarze mają ogromne szanse zniwelować wszelkie "nietakie" skutki wcześniejszego porodu!!! głowa do góry!!!!! będzie dobrze!!!!!! a martwieniem się wcale sobie nie pomagasz, stres tylko szkodzi!!!ja 3mam kciuki, żebyś bez problemu jeszcze chociaż 3tyg wytrzymała!!!

idę sie kąpnąć dopóki sis mi młodej pilnuje
 
zauwazylam ze moja kluska mniej marudna jest przy zabawie teraz odkad naumiala sie sama przemieszczac pod domu. ufff.... nie zrzedzi tak jak keidys. ale teraz musze sie pobawic z nia:)))
 
Ja króciutko,bo składam pranie (na wyścigi z Amelką;)),ale uzależnienie to uzaleznienie,więc co chwile do kompa zaglądam:zawstydzona/y::-D
Dobranocka,słonko...ja ,podobnie jak Rysia,żałuję,że nie mogę Ci pomóc w opiece nad Jusią,żebyś spokojnie poleżec sobie mogła....A mąż zwolnienia lekarskiego na Ciebie (w sensie opiekę nad Tobą) jakoś załatwić sobie nie może?Choć tydzień,żebyś poleżała i sie uspokoiła i odstresowała.Nie płacz,proszę...:***Nie wiem,co poradzić...tylko kciuki zaciskać mocno mogę,żebyś jak najdłużej z Wojtusiem w brzuszku dotrwała...slyszałam kiedyś o szwach zakładanych na szyjkę...może już się tego nie praktykuje?Ale moja koleżanka w ten sposób donosiła ciażę....
Dziulka,przykro mi,ale mam odmienne zdanie,co do pani Le Pen...Niestety,dla mnie każdy faszysta u władzy to rzecz nie do przyjęcia,a ona faszystką jest bez dwóch zdań.I,niestety,dla niej Ty ,jako Polka z pochodzenia,jesteś takim samym "śmieciem" w jej oczach,jak Arabowie czy Cyganie...przykre to,ale prawdziwe.Nieważne,ze masz męża Francuza i Twoje dziecko urodziło się we Francji- dla niej zawsze będziesz "obywatelem drugiej kategorii".Sarko jaki jest,taki jest,wiele mu można zarzucić,ale aż tak daleko się nie posuwa.
Gratki dla małej łobuzicy Leane:)
Żeby nie było,ja Arabów,Cyganów i żadnych innych "nacji" generalnie nie uważam za kogoś gorszego,napisałam"śmieci" w odniesieniu do poglądów pani Le Pen:tak:
 
reklama
Halo Kochane

E-lona,Happy,Rysia,Alicja,Kania,Dziulka,Elwirka,Dobranocka tulam zdołowane i smutne i wściekłe mamusie i jeśli kogoś pominęłam :-(
Kaniu zniknęłam wczoraj, bo musiałam kartki zrobić, zaprojektować zaproszenia(ale weny był braj, bo strasznie mi się nie podobają :-() a potem wrócił małż. z winkiem i przencikiem dla żonki :-)(tylko mi głupio, bo się umawialiśmy, ze nic nie kupujemy, a tu taki niespodzianek) i spędziliśmy bardzo miły wieczór bardzo miły bym rzekła
Rysieńko a co Tobie leży na wątrobie?
Dziulka bardzo niemiła sytuacja i pewnie bym laski nie podbiła, ale pewnie bym się wydarła i myślę, że bardzo by mi ciśnienie podniosła wrrrrrrr
Kroma zgadzam się, że rodzice powinni tłumaczyć dzieciom co i jak. Jednak nadal się upieram, że dzieci powinny ogladać rzeczy odpowiednie do wieku i swego zdania nie zmienię. Ty po kryjomu oglądałaś horrory jak byłaś mała. Mi jak miałam 7 lat byliśmy u mojego chrzesnego rodzice się dobrze bawili i stwierdzili, że oglądną Frediego Krugera i co i do tej pory mam traumę, boję sie horrorów i tych wszystkich filmów trzymających w napięciu. A jak sama widzisz piszesz okoleżance i jej 9 letnim synku to jakaś abstrakcja. A uważam, że gdyby nie grał w takie gry to i problemu z wyskakiwaniem nie było. I jak napisałaś to rodzice poszli na dywanik najpierw więc wiadomo kto winny
Dobranocka wierzę, że będzie dobrze. Tulam mocno

To chyba tyle i jak humor miałam tak przestałam go mieć ..................................................buuu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry