Heloł heloł

Chyba musiałyście wczoraj dużo wypić za mnie i moją przespaną nocke bo Patryk spał bez żadnej pobudki do 6 :-):-):-) mogłby troche dłużej ale narzekać przeciez nie będę ;-)
Bardzo dziękujemy za wszystkie suwaczkowe gratki

ale ten czas zapiernicza
ika, u nas też kabelki to najfajniesza zabawka, musimy Patrykowi jakąś starą myszke od kompa zprezentować bo się strasznie do naszej rwie ;-) a co do męża to mój ma tak samo, wszystko by kupował, oczywiście dla Patryka, a najchętniej Playstation, a jak mu mówie że to jeszcze kilka lat jak Patryk bedzie grał to on mówi że musi już ćwiczyć
kroma, jak tam twoje dwa urwisy wczoraj poszły spać czy jednak wolały troche poszaleć i mamie na nerwach pograć
emiś, ja też lubie ubrania z tesco, Patrykowi często coś tam kupuje :-) a ty napewno jeszcze coś trafisz fajnego dla Kuby
roxannka zgadłaś, zabezpieczenia już wylądowały w pudle na zabawki



a nie mówiłam
kania, no właśnie wczoraj mąż się zbuntował i wolał przy kompie posiedzieć zamiast drzemeczke na kanapie uskutecznić ;-) ale w sumie długo nie siedział i razem się spać położyliśmy i jeszcze nawet czas na przytulanki był

współczuje tych awarii od rana, ja to bym nerwowo się wykończyła

ale widze, że ty już siłą spokoju je bierzesz ;-)
a ja oglądam łowcy promocji i się dziwię czemu w stanach są takie kupony a u nas nie ma.
o ja też się ostatnio nad tym zastanawiał, to by było piękne zrobić zakupy za 500 zł i zapłacić tylko 5

dziulka, o masz, ale jędze żeś spotkała

bardzo dobrze, jej tak za to że jakimiś urokami straszy i to jeszcze na dziecko

co za *%@!#&*!
happy, rysia, życze poprawy nastrojów i to w trybie natychmiastowym, bo to tak być nie może że wy się tak dołujecie o nie nie
happy, super, że mąż wraca wcześniej i będzie aż do urodzin córuni :-) a z takim rozmemłaniem i zebranie się w sobie to i ja mam często problem, do południa to u mnie właściwie nie realne

więc głowa do góry, mąż wróci i będziesz tryskała energią znowu

Przesyłam dużo pozytywnych fluidków :***
alicja, mocno trzymam za Ciebie kciuki! Może i będzie ciężko na początku, ale będzie dobrze, napewno dasz sobie rade
makuc, ja wczoraj nie wiele później spać poszłam ;-)
dobranocka, tulam i wierze w dotrzymacie razem jakoś do tego bezpiecznego terminu. Nie smutaj się na zapas, bądź silna dla Wojtusia!
sarisa, super, że wieczorek tak miło spędziliście i że mąż z prezencikiem wrócił

a co się staneło że humorku u ciebie niet ?
A mi mąż znowu coś do jedzenia albo picia dosypał bo od rana już starłam kurze, poodkurzałam, wyczyściłam zabawki Ptyśka i w dodatku zrobiłam przemeblowanie w dużym pokoju

pewnie mężowi się nie spodoba i popołudniu trzeba będzie z powrotem przestawiac ale co tam ;-)
My dzisiaj na wizyte kontrolną idziemy ale po przeziębieniu nie ma śladu więc jestem spokojna :-) ale może przy okazji się zważymy i zmierzymy, tak na te okrągłe 10 miesięcy :-)