reklama

Październikowe Mamy 2010

Kaniu tyle chyba mogę napisać...a więc Natolinka pomaga przyjacielowi...jak znajdzie chwilę to do nas wróci:-)
Sarisko mężulek się postarał...prezent piękny:-)
Roxannko ależ Ty porządnicka dziełucha jesteś....zadziwiasz mnie:eek:

co do humoru to dalej dupny...czekam aż Miłosz wstanie ze swej drzemki i uciekamy na spacer (może powietrze mi cosik pomoże na tą moją chandre która zwie się: niewiemcomijestalecośmijest:szok:)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Sarisa piękny prezencik !!!
Oj żebyś wiedziała, że co niektórym władza do głowy uderzyła !!!
Rysia może rzeczywiście spacerek pomoże, trzymam za to kciukasy :-) przecież tak chandra kiedyś musi minąć !!! Dziękuję za wieści o Natolin, bo już zaczęłam się martwić, Ona też ostatnio w nie najlepszym nastroju była. Mam nadzieję że to się zmieniło.
 
Ostatnia edycja:
Halo:)
U nas wczoraj z jedzeniem masakra byoł i wogule był przez jakiś czas jak nie moje dziecko płaczliwe,na szczęście naprawił się,rano troszku pomarudził może i u nas ten skok,ale strasznie się ślini więc być może to jednak ząbki.
Roxi dla was suwaczkowe gratki:))
Sarisko super prezencik,na pewno miło Ci sie zrobiło:)))
Kania szybkiego powrotu neta, mam nadzieje,że po pogrzebie jakoś doszłaś do siebie.
Dobranocka wierze,że finał będzie szczęśliwy
Wszystkim mamusiom ze złym samopoczucie,życzę szybkiej poprawy humoru:))))
 
Ostatnia edycja:
a ja zrobiłam pranie i wyprasowałam steeeeeeeeeeeertęęęęęęęęęęęę ciuchów młodej:))) może natchnę tym kogoś do działania;)))
mąż i młoda jeszcze śpią, i wybędziemy na spacer jak już zdecydują się wstać;-)
tylko co na obiad zrobić? chyba klopsiki z ziemniaczkami i kiszońcem:rofl2:lenia mam kucharzowego;)
 
Dobranocka nie mart się 33 tydzień niedlugo się skończy potem tylko coraz bliżej....... Nasz szkrabek urodził się na początku 36 tygodnia oddychał sam bez problemów pomimo wrodzonego zapalenia pluc... Jeśli lekarze mają wątpliwości jak długo jeszcze wytrzymasz to mogą zastymulować rozwój płuc dziecka poprzez podanie jakichś leków...Myślę że wszystko będzie dobrze tylko się trochę odstresuj, odpocznij, przyjmij jakąś pomoc ze strony niani, męża, znajomych, rodziny
 
hello

Ja dopiero teraz się witam , bo w pracy znów masakra od rana.
Moze jednak uda mi się teraz juz nadrobić co tu u Was od wczoraj się dzieje.

Roxi Wszystkiego Najlepszego i milion buziaków dla Ptysia z okazji jego suwaczkowego święta!!!!
 
Happybeti, teraz już się szwu okrężnego nie zakłada, bo.... jest wiele powodów. A właśnie w zamian stosuje się krążki pessar.

Paolcia, Wojtek tydzień temu ważył 1500g, to troche malutko :-( I obawiam się, że w piątek jak się coś posunie dalej, to dostanę skierowanie na patologię, czego oczywiscie chcę uniknąć! Specyfiki na rozwój płuc? Może w szpitalu bym dostała, a moze nie.. Nie wiem. Póki co nie wyobrażam sobie zostawić Justyny na dłużej niż parę godzin :-( A co dopiero iść do szpitala i leżeć plackiem czekając. Brrr. Mam nadzieję że nie zostanę do tego zmuszona przez sytuację, bo traktuję to jako ostateczną ostateczność.

Roxi, wielkie buziaki dla słodkiego Ptysia!
 
nadrobiłam :-)

Alicja spokojnie , dasz radę! Jak rzucisz się w wir pracy to nie będziesz miała czasu myślec o wyrzutach sumienia. Isi nic nie będzie jak na te kilka godzinek zostanie pod inną opieką. Powodzenia w tym trudnym pierwszym dniu (straszne to co piszesz o zachowaniu tych dzieci – okropna choroba)! Aha ... i ja taki zestawik desperadków też przyjmę :-) - nawet nie wiedzialam ,ze takie różne są.


Rysiaczku i Happy Mam nadzieję ,ze Wasze nastroje z dniem 1-szego września będą już tylko stanie ogólnym -dobrym, bardzo dobrym , celującym!!!! ;-)


e-lona powroty do pracy są trudne , wiem coś o tym. Z każdym dniem jednak będzie lepiej.


Ida wcale Ci się nie dziwię ,ze zaczynasz myslec o pracy np. w sklepie. Czasem wlasnie doświadczenie , wykształcenie itd. są zupełnie nieadekwatne do zarobków. Mam znajomą , która podjęła wlasnie pracę w jakiejs fabryce uszczelek i na 'dzień dobry' zarabia więcej niż ja po kilku latach (jako asystentka zarządu) :-( . Aaaa ciekawam kto Misię nauczył tego ujeżdżania?! ;-)


kaniulku Dorian nie tylko noc miał taką , ale tez niestety dzień. Jak wrócilam z pracy to najpierw ucieszony ,ze jestem a zaraz potem wszystko było na 'nie'. Myslałam ,ze oszaleję.
Ohhh nie dziwie Ci się ,ze humor mialas do d***y po tym pogrzebie. A dziś znów awaria??? Ehhhh brak słów. I tej przełożonej też współczuję.


Makucku kiedy małż oddaje tą pracę , coby wreszcie mógł zająć się żonką?


Kroma u mnie to samo – ADHD zawsze przed snem jest :-(


ika haha , usmialam się z tym helikopterem dla Werci w rękach tatusia :-)


mila widzę ,ze „marudny” dzionek nie tylko u mnie :-/. Mnie to wczoraj wykonczylo tak ,ze o 21-szej już spałam.


Kasis fajowo ,ze odpoczęłas trochę i ze tak pięknie rośnie Ci Błążejek.


Emiliab jak na tesco , to faktycznie drogo coś.


Dziulka OMG ale mialas przygodę z tą cyganką, co za babsztyl. Jestem w szoku.


Happy super wieści o mężu. 3 tygodnie i będzie z Wami!!!! A jeśli chodzi o Twoje zajscie z cyganką to jestem w szoku. Co za ludzie ,zeby tak agresywnie się zachowywać. Strach takiej odmówić.


Dobranocka wiem ,ze po takich wieściach od lekarza się martwisz. Kochana musi być dobrze!!! Koniecznie zorganizuj jakąś opiekę dla Jusi, a Ty leż i się nie ruszaj . Tyle dasz rady , już tak niewiele zostało, a to przecież dla dobra Wojtusia! Tulam Cię mocno .


Sarisa bardzo pieknie się M. zachował. Prezencik przesliczny!!! - a mówilas ostatnio ,ze ci kolczyków brakuje. Widzisz jak słucha?! :-) A co to za brak humorku ?


Paolcia dałaś radę z tymi lekarzami? Mam nadzieje ,ze szybko to załatwiłaś.


Roxi wow , to Ci Ptyś zrobił prezent z okazji swojego swięta. Może już tak zostanie?! :-) Hah a ja już chyba wiem co powoduje ,ze masz taką energię ,ze jeździsz na mopie i skaczesz po meblach od rana .... to chyba te przytulanki wieczorne z małżykiem tak na Ciebie wpływają :-) . A jak tam wizyta u lekarza ?

edit:
jeszcze do dobranocki - ja urodzilam się jako wczesniak z wagą 2,5kg - W LATACH 80'TYCH a wiesz jak wtedy było i nic mi nie jest. Będzie dobrze , ale dobrze byłoby gdybys mogla lezec i pobyć w dwupaku jak najdłuzej.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Roxi gratulacje suwaczkowe dla Ptyśka:-)
Alicja dasz sobie radę! Wiem to;-)
dobranocka tulam cię mocno i trzymam kciuki,abyś się za szybko nie rozpakowała:******
happy cieszę się razem z tobą,że juz za 3 tygodnie małż będzie z wami:-)
sariska :*****

A u mnie standard-spokój. Franek tylko znowu uskutecznia ślinotok(znowu jakiś ząb?),więc kilka razy dziennie zmieniam mu ubrania(śliniaków Franek nie toleruje:no:).
Nie wiem,czy się jeszcze pojawię,bo wieczorem mąż mi pomaga napisać list motywacyjny. Jutro od rana też nie będę,bo to przecież ważny dzień dla Kuby,no i dla nas. Mamy zamiar później zabrać go może do Makdonalda. Może wieczorkim mi się uda...

Buziole dla was wszystkich:*****************
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry