reklama

Październikowe Mamy 2010

ja tylko na chwile pochwalić sie że dałam rade z tymi moimi dzieciaczkami ;-) co prawda dwójka nie rozumie (albo nie chce rozumieć) poleceń a jeden chłopiec jak tylko sie odwróciłyśmy to nam uciekał z sali ale najważniejsze że żadne nie przejawia zachowań agresywnych :tak: myśle że bedzie dobrze :-) ufff....

ide nacieszyć sie Isią i wpadne później ponadrabiac :******
 
reklama
Joli, ja się przyłączam do mamusiek zmuszonych do opuszczenia swoich maleństw na dłuzej niż chwila (jeśli mnie położą na tę patologię...) Kroma, masz takie myślenie jak mój M. - czyli logiczne, że tam przynajmniej będzie bezpiecznie dla mnie i Wojtka. Dla niego jak mówię o miesięcznym pobycie w szpitalu to jak splunąć! A dla mnie - brrr... Żeby mi do głowy nie przyszło z tęsknoty za Jusią szybciej rodzić ;-P

Dawidowe, super system adaptacyjny dzieci wymyślili! Na pewno Laurka szybciutko się zaaklimatyzuje, trzymam kciuki! Dzisiaj mi siostra opowiedziała, że jej trzylatka została od 6:30 do prawie 15:00 godziny pierwszy dzień i to zupełnie sama w przedszkolu, a jak po nią przyszła (steskniona, cały dzień o niej myśląc!) to ta stwierdziła, że nigdzie nie idzie, ze zostaje w przedszkolu. Wierzyć mi się nie chciało...! Ale to starsze dziecko a Laura to jeszcze maleństwo :*

Alicja, nim się obejrzysz będzie koniec roku i znowu wrócisz z rozmazanym makijażem do domu ;-) Strasznie się cieszę że masz fajną klasę! :-) Mam mamę nauczycielkę i często mi opowiada różne ciekawostki z życia szkoły. Wiec wiem jakie to ważne mieć w miarę normalną klasę... ;-)

Mała Mi, moja siostra całą chałupę sprzątnęła jak jej "tylko" dwójka dzieci dzisiaj została w domu. Z... NUDÓW! Aż mi zaproponowała opiekę nad Justyną jutro (jak ja będę u lekarza) bo mówi że zajmowanie się dwójką dzieci to pikuś. Zebyś Ty nie miała takiego odpału jak już Ci tylko Łukaszek w domu za jakiś czas zostanie hehehe, bo rodzeństwo mu machniecie jak nie wiem co! ;-)

M. zabrał Jusię na zakupy (pierwszy ich taki wypad we dwoje) a ja zaczynam pakowanie: torba dla dzidziusia, moja torba na pobyt krótszy (w opcji patologia ciaży - dłuższy) w szpitalu (lub u Teściów), torba dla Justyny na pobyt u teściów (opcja od poniedziałku). Po mału, po mału ale trzeba się zbierać.... Trochę się tego wszystkiego boję.
 
Znów w przelocie...;)
MałaMi- Ciebie nie było,jak pisałam o fascynacji Amelki piosenką "Hafanana";).A jeszcze z wczoraj miałam Ci coś ważnego napisac,ale ze łepetyny mi wyleciało...:((((.A,i gratki dla Łukaszka za picie z kubeczka:).
Dobranocka,dobrze,że Teściowa jednak stanęła na wysokości zadania i pomoże.Ja Ci życzę...no,nie wiem,jak Tobie pasuje najbardziej- czy u Teściów ,czy gdzie indziej- byleby z brzuszkiem już lepiej było:***
Baśka,gratki dla Kamilka:))))
Roxi- zagłosowane:)
Dawidowe- jak Dobranocka mówi- świetny system:).A zobaczysz,że Laura będzie rządzić w żłobku,już to widzę:)))
Alicja-super,że pierwszy dzień w pracy udany:).Oby tylko jeszcze lepiej było:).
 
my juz w domku nareście a o lekarzu na watku odpowiednim.
Dobranocka trzymaj się kochana.Super żę masz taką dobrą teściową.
Roxannka głos oddany
Baśka gratki kroczków
Alicja fajnie żę udany dzień w pracy
Mała-mi gratki dla małego
 
Witajcie po przerwie. Dzisiaj pierwszy dzień szkoły a ja już od kilku dni siedziałam z nosem w komputerze w poszukiwaniu „natchnienia”, kursów i innych rzeczy, które musiałam mieć na wczoraj (konferencja) lub na najbliższe dni :wściekła/y: Ehh, zaczęło się średnio przyjemnie, bo dostałam niewiele godzin. Mi dali najmniej ze wszystkich, więc finansowo bardzo odczuję bycie mamą (choć reszta też nie ma kokosów). Poza tym zaszło sporo zmian, które średnio mi się podobają, żeby nie powiedzieć wcale. Szkoda gadać. Początek roku mogę zaliczyć do mało udanych :-(

Efa gratulacje dla Olusia z okazji jego dzisiejszego święta!

Dobranocka dbaj o siebie. Życzę, żeby Wojtuś nie spieszył się zbytnio na ten świat. Lepiej niech jeszcze posiedzi w brzusiu :-)

Roxannka głosik oddany :tak:

Joli ty budziłaś dzieci o 7:00 a ja kilka minut później już byłam w drodze. Dwa razy w tygodniu muszę dojechać na 8:00, co mnie przeraża. Ciekawe kiedy się przyzwyczaję i czy wtedy mi nie zmienią planu (żeby nie było za łatwo) :crazy:

Baśka gratuluję samodzielnego chodzenia Kamilka

Dawidowe
macie świetną organizację w żłobku :tak: U nas raczej nie praktykują czegoś podobnego. Gdy oddawałam córcię kilka lat temu, już pierwszego dnia pani zabrała ją ode mnie nie patyczkując się zbytnio. Nikt nie pomyślał o oswojeniu dziecka z nowym otoczeniem :-(

Mała mi gratuluję i zazdroszczę umiejętności picia z niekapka. Mój zdecydowanie odmawia picia z niekapków, więc mleko chyba długo będzie podawane z butli.

Alicja fajnie, że klasa ci się udała. Jak nie masz agresywnych dzieciaczków, to spory plus. Oby tak dalej.

Więcej nie dałam rady doczytać a jak znam wasze tempo, nie nadrobię was za żadne skarby. Młody, odkąd nauczył się chodzić, jest bardzo absorbujący :eek: Dodatkowo, chyba od dwóch tygodni, ciągle na mnie wisi, nie mogę się na krok ruszyć bez jego asysty. Nie byłoby tak źle, gdyby nie fakt, że wiszenie oznacza chodzenie tam gdzie Wojtuś pragnie :crazy: Jeśli chcę go zaciągnąć gdzie indziej- bunt. Na szczęście wczoraj moje dziecię w końcu się przemogło i puściło mamusię. Teraz z uśmiechem na twarzy wędruje po mieszkaniu łapiąc równowagę, zakręcając, robiąc zwroty, itp. Jest przeszczęśliwy a ja mam odrobinę luzu :tak: Dla odmiany znowu się boję, że rozwali sobie głowę. Wcześniej wędrował sam, ale tylko czasami i na małych dystansach a dzisiaj mieszkanie zwiedzał wzdłuż i wszerz i nawet na podwórku nie pozwalał sobie pomóc. Tak mi źle, tak niedobrze. Pocieszam się, że może dzięki temu w końcu uda mi się posprzątać. Póki co mam stertę prasowania, brudne okna, podłogi i tonę rzeczy, których nie ma komu schować. Dzisiaj idę poprasować, bo nic więcej mi się nie chce. Potem jeszcze do was zaglądnę. Buziaki dla wszystkich!!!
 
Hej!
Jakoś przeżyliśmy ten dzień:tak:. Jakub zadowolony,że w końcu zaczęła się szkoła. Minusem(ale tylko maciupkim)jest to,że z trzech kolegów-ma w klasie tylko jednego-i to tego,z którym się nie do końca lubi:-(. Okazało się,że została zrobiona selekcja i niektórych uczniów przeniesiono(bez informowania o tym rodziców)do innej klasy:szok:. Trochę było Kubie smutno,ale tylko trochę.
Sama inauguracja trwała króciutko(niecałą godzinkę),ale już wiem,że w poniedziałek jest zebranie z rodzicami,a jutro do szkoły na 8. Więc o 7.30 spacerek z dziećmi będzie zaliczony;-).

Później byliśmy w mieście,wydaliśmy trochę kasy(ubrania dla Kuby i super komplecik dla Franka).Pobrałam druki na nowy okres zasiłkowy,odwiedziłam szybciorem swoją pracę,ale nikt nie miał czasu ze mną rozmawiać,więc szybko się ulotniłam) Obiad w makdonaldzie-nawet Franek jadł frytki-a co! Niech się święci 1...września:-)

Efa meeeega wielkie buziaczki dla Olusia:-). A dla Ciebie...szybkiego powrotu do Tomeczka;-)
Mała_mi gratulacje dla Łukiego! Super,że w końcu zgrał się z niekapkiem.
Alicja cieszę się,że się cieszysz z pierwszego dnia w pracy:-D
aniawa życzę ci,aby odwróciło się przysłowie i było "złe miłego początki"(chyba dobrze:sorry:)
makucku dla ciebie też gratki,że praca stara-nowa jakoś się tego 1-go dnia przekulała:-D

roxi głos oddany,a strona wpisana do ulubionych:tak:
Ida Jak Kuba będzie w szkole miał na popołudnie(czyli do 15.20) to pragnę cię odwiedzić w celach wspólnych spacerowych po pięknej;-) mieścinie:happy::rofl2::laugh2:.

A ciekawe,jak e-lona?

I czekam na @
 
dobranocka- a ja jak leżałam na patologii z Arkiem to codziennie ryczałam za Olką i specjalnie po schodach chodziłam, żeby urodzić, ja o tyle miałam dobrze, że mogłam wyjść i M codziennie z nią przyjeżdżał. A ja byłam tam dwa tygodnie i nikomu nie życzę. Przemęczysz się, szkoda, że się tak porobiło, ale mc minie szybciorem, a dziecko zdrowe będzie. Tylko szkoda tej tęsknoty, a M ci będzie mógł na chwilkę z małą przyjść, macie tam jakąś poczekalnię?

roxanka
- u mnie nie @, BÓL Minął, a @ nie ma.
Emilka- ja też czekam na @

a tak w ogóle oferta pracy którą znalazłam, nie skorzystam bo mi pachnie czymś nie takim http://egorzow.pl/ogloszenia/Prezes_zatrudni_asystentke__203103.html
 
Ostatnia edycja:
alicja to ja czekam na więcej szczegółów z tego jak ten pierwszy dzień w pracy przeminął no i pierwsze koty za płoty jak to mówią:-). A jak Isia sprawowała się pod opieką cioci?
dobranocka co do rodzeństwa dla Łukasza to mimo chęci to niestety teraz nie jest czas na to, finanse, lokum i chęć przez mnie rozpoczęcia pracy po mgr.:-) Chyba że wygram w totka!:-D I jak mąż poradził sobie na wspólnym, pierwszym wypadzie na zakupy z Justysią? Ja czekać będę na wieści od Was!!!
happy a to ciekawe co chciałaś mi napisać, może jednak Ci się przypomni. To nie wiedziałam że Amelka ma nową piosenkę ulubioną, bo pamiętam jak o Kulfonie pisałaś. Zresztą Łukasz kulfona też ubóstwia. Chyba będę musiała mu repertuar Amelki zapodać to może moje uszy odetchną chociaż na chwilę od tego samego;-)
aniawa witaj! Życzę Ci abyś się szybko przyzwyczaiła do nowego trybu życia no i szkoda że tak daremnie z tymi godzinami wyszło:-(. Jak się czuje mąż?
emilab no to superancko że Jakub zadowolony a co do kolegów to pewnie i tak sobie szybko znajdzie nowych:-) i nawet nie będzie odczuwał ich braku tak bardzo.
kroma to ogłoszenie o pracę śmierdzi mi seksem:eek:
 
reklama
Mała mi mąż wraca do zdrowia, dziekuję. Zresztą on w ogóle ma końskie zdrowie :tak: Jeszcze trochę go pobolewa, łokcie się goją, ale już jest dobrze :-)

Alicja jak znajdę chwilę to skoczę poczytać, chociaż kiedyś, o ile dobrze pamiętam i kojarzę, cosik pisałaś na temat tej pracy.

Emiliab mam nadzieję, że jednak będzie dobrze. Dzisiaj przynajmniej humor mi się poprawił, bo po wczorajszej konferencji nie byłam w nastroju do czegokolwiek. Na dodatek jeszcze mąż mnie wkurzył, więc wieczór miałam koszmarny :-(

Kroma ciekawe to ogłoszenie: atrakcyjna, bezpruderyjna i bez doświadczenia :-D Wszystko to cechy idealnej asystentki :rofl2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry