no a teraz z placu boju....
wczoraj zeszlam z kompa a 5 min potem wieeeeelki ryk!!!! francowaty katarek, mlodej glowe rozsadzalo bo doslownie to bylo darcie, nie tylko placz. z mezem zesmy oboje stali twardo "na strazy" nosilismy mloda, a ona ani pic, ani dudusia, ni chuchu.... totalna zalamka, takie darcie trwalo prawie do 0.30. wczesniej zapodalam przeciwbolowy lek, no ale parenascie minut trza bylo coby zadzialal.... w koncu placz ustal.tzn ryk. potem pojawil sie usmiech przez lzy ktory mnei zawsze zwala z nog... Leane jest jak ja-bedzie cierpiec, zwijac sie z bolu ale potrafi sie usmiechac przez lzy.... w koncu wypila butle wody i to sama!!!! maz ostatnio daje jej sie wykazac

) i dobrze

)) w koncu zaakceptowala dudusia (wczesniej wywalala go na podloge z impetem....) az zaczela trzec oczka wiec my ja fruuuu do lozeczka. uprzednio jak probowalismy tylko wejsc do jej pokoju z nia to od razu ryk.
wlasnie pisze list z dymisja

)) serio: wstrzasnelam swiatem chyba hahaha

)))na FB laski sie gotuja z wrazenia bo czesc z nich to moje kolezanki z pracy. jak odejde to zrobie "remont" wsrod znajomych i te z mojej roboty powywalam calkiem albo zablokuje

niech sie pieprza!!!!! zostawie tylko ze 2-3 ktore lubie najbardziej

))
dzis zanim pojde do pracy musze zrobic prasowanie bo jutro wieczorem dekorujemy dom na urodziny glizdusi

)))
ELWIRKA jak ona ma kolki to sprobuj masowac brzuszek albo daj jej np kompotu z suszonych sliwek do picia az sie wypierdzi tudziez wyssssra

pp mowie serio.
no i tyle

) jeju serio: wasze kciuki dzialaja cuda

)))))))))))))))))))))))))))))))))))))) lofffffciam was mocno
