reklama

Październikowe Mamy 2010

Szczęścia na nowej drodze życia!!!

U nas nareszcie ciepło, już nawet po spacerkach łapie trochę opalenizny;-) i mam na dzieje, że przestane straszyć bladością... Oczywiście krem z filtrem też jest używany.

Za tydzień chcemy jechać na basen (jak wcisnę się jakoś w strój kąpielowy...) u nas w Drzonkowie już otworzyli odkryty i woda ma 30 stopni, więc bedzie super sie trochę wymoczyć.

Co do ubrań teraz spódnice-biodrówki noszę na brzuchu i do tego dłuższa bluzeczka - jakos to jeszcze wygląda, ale jeszcze trochę i będę latać z gola d...;-). Mam też jakieś zdobyczne spodnie ciążowe, ale to już raczej na chłodniejsze dni, bo są z długimi nogawkami, a u nas teraz po 28 stopni w cieniu... Na allegro chcę zamówić pasy ciążowe do bluzek, a na dól- zakupy trzeba będzie zrobić na żywo, bo z moimi biodrami różnie wychodzi z rozmiarem.

Jutro wizyta u gin, a we wtorek połówkowe- trzymajcie kciuki.

No i milej reszty WE życzę!
 
reklama
Ja też wyglądam jak blada śmierć, dlatego korzystając z tego że wreszcie jest słonko (i ma się niebawem skończyć wg prognoz) wypełzłam do ogródka ale wytrzymałam tylko 30 min w tym skwarze. Coś tam mnie próbowało złapać ale za dużej szansy nie dałam, jakoś nie mogę się przełamać żeby tak wytrzymać dłużej na kocyku, oczywiście co innego gdybym była nad morzem...
Pijam też od czasu do czasu soczki marchewkowe ale efektów imponujących nie mam, w przeciwieństwie do mojego M, który po tygodniu picia soczków i 2 dniach na słonku wygląda rewelacyjnie w porównaniu ze mną...

Co do ubrań to hmm...ja mam jedne szersze biodrówki zapinane pod brzuchem ale czarne i dość grube więc nie bardzo na teraz i jedne jeansy z panelem - chodzę w nich + jakaś tunika lub koszulka. Jeszcze niedawno nie chodziłam w opietych bluzeczkach bo mój brzuszek wyglądał bardziej na sadełko ale teraz jest juz mała piłeczka więc jeansy + opięta bluzeczka i jestem z niego dumna :) Mam tez jeansową spódnicę z panelem ale jeszcze jej nie ubierałam. A po domu spodenki lub dresy wiązane na troczki.
My dzis rano wybraliśmy sie do Ikei, specjalnie tuż po otwarciu żeby nie było jeszcze max gorąco i dużo ludzi. Kupiliśmy 2 regały na książki (bo jeszcze w pudłach po przeprowadzce) i komódkę Franiowi. Wieczorem M skręci to zacznę coś układać bo mamy jeszcze niezły rozgardiasz. A teraz zabieramy się za spaghetti :)
 
Dagisu - serdeczne gratulacje! Mam nadzieje, ze slub i wesele udane i ze byl to jeden z Twoich najszczesliwszych dni w zyciu :-)

Lolisza- ja tez dzis szamam spaghetti.

Co do finansow dziewczyny, to faktem jest, ze w kraju jest ciezko.Pamietam, jak pracowalam na 2 etaty plus zajecia dodatkowe, maz zachrzanial 12stkami za marne grosze i dorabial w weekendy na dodatkowym biznesie...Kasy ciagle bylo za malo... I to z powodu finansow wyjechalismy z mezem do UK. Teraz tez sie nam nie przelewa, ale jednak mamy stabilne prace (jedna kazde z nas) i stac nas na cala wyprawke dla dziecka, jak lozeczko, wozek, wanienki, ciuchy i inne gadgety. Wciaz i nieustannie tesknimy za rodzina i Polska, ale mysl o porocie do finansowego dola, bardzo nas strsuje. Myslimy tez o drugim dziecku...W kraju niestety nie ma nam kto za bardzo pomoc, rodzice na rencinach i emeryturach, spadkow po bogatych cioiach nie ma :-) no i sami musimy jakos ten nasz zyciowy wozek pchac.
Rozumiem Was dziewczyny do bolu i zycze, abyscie daly sobie rade, bez podejmowania tak dramatycznych decyzji, jak nasza.
 
Hej dziewczynki. Dzisiaj z małżem pojechaliśmy pochodzić sobie po Malborku. Wskoczyłam w krótkie spodenki. Na szczęście oprócz guzika (którego ku mojemu zdziwieniu nie było) jest też sznureczek więc jakoś mogłam je założyć ale generalnie coś innego by się przydało. Koszuleczka kupiona rok temu luźna, teraz na brzuszku opięta. Generalnie jeśli chodzi o ubrania to mam doła. Muszę kupić jakieś spodnie i rybaczki i krótkie spodenki i trochę dłuższych bluzeczek/tunik. Wcześniej byłam chudy szczypior i mam większość rzeczy dopasowanych i niezbyt długich. Teraz na pewno w takich rzeczach nie wystąpię bo jak bym wyglądała z brzucholem na wierzchu?
No i zauważyłam że uda się większe zrobiły co mi się bardzo nie podoba :-(
 
Hej dziewczynki. Dzisiaj z małżem pojechaliśmy pochodzić sobie po Malborku. Wskoczyłam w krótkie spodenki. Na szczęście oprócz guzika (którego ku mojemu zdziwieniu nie było) jest też sznureczek więc jakoś mogłam je założyć ale generalnie coś innego by się przydało. Koszuleczka kupiona rok temu luźna, teraz na brzuszku opięta. Generalnie jeśli chodzi o ubrania to mam doła. Muszę kupić jakieś spodnie i rybaczki i krótkie spodenki i trochę dłuższych bluzeczek/tunik. Wcześniej byłam chudy szczypior i mam większość rzeczy dopasowanych i niezbyt długich. Teraz na pewno w takich rzeczach nie wystąpię bo jak bym wyglądała z brzucholem na wierzchu?
No i zauważyłam że uda się większe zrobiły co mi się bardzo nie podoba :-(

Hm... malutka80, a byś mnie zobaczyła, to dopiero byś stwierdziła, co znaczy urosnąć w ciąży ;-P Mam już 7,5kg na plusie i wszystko poszło w piłkowaty (i to jak piłka lekarska) brzuch i uda, które zrobiły się mega masywne. Od połowy trzeciego miesiąca nie ma mowy, żebym założyła własne spodnie i zostaje mi tylko dres lub jedyne jeansy ciążowe, jakie posiadam - na okrągło je piorę i noszę. Spódniczki to mi wstyd zakładać, bo moje nogi naprawdę zrobiły się jak dwie kluchowate parówy. A bluzki obciągam, a one podjeżdżają do góry, znowu obciągam i znowu podjeżdżają.
No słowem od kilku miesięcy nie mogę się pozbyć coraz większych kompleksów na punkcie swojego wyglądu.
Stan błogosławiony. W mordę jeża!!! Ja chcę być śliczna i szczuplutka. Nie pojmuję, jak to jest, że podobno kobiety zaczynają siebie w ciąży kochać i doceniać. U mnie to zupełnie nie działa. Coraz bardziej nie lubię na siebie patrzeć.
A jak to wyglada u Was?
 
No ja mam tylko 4 kg na plusie, portki jeszcze mogłam zapiąć jakiś czas temu, ale okazuje się że cisną. Mam tylko jedną parę ciążowych dżinsów które mi siostra fundnęła, a ja kupiłam sobie teraz leginsy czarne do tuniczek bo jakoś brak spodni mnie wkurza. Spódnice jedna powinnam wcisnąć z zeszłego roku bo na gumce była i z pasem materiału. Ogółem mnie się udało z tunikami bo moja mama i siostra w zeszłym roku szalały i mi pożyczyły, akuratnie takie wiązane w biuście czy takie a'la japońskie czy chińskie kimono. Ja parę też miałam, ale niektóre zbyt dopasowane:( NO cóż udka jeszcze rozmiar normalny, ale to kwestia czasu..................... a mój mąż mówi do mnie grubasku....... buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
 
Efa, lepiej nie pytaj, chodze i rozpaczam, lustra omijam szerokim lukiem, nie wiem co wloze za pare dni jak bede rosnac w takim tempie....czuje sie gruba nieporadna niezgrabn i wogole ssaki powinny byc jajorodne:-D
 
Hej dziewczyny! Dzięki za rady w sprawie witamin. Ostatnio brałam je co drugi dzień i zapierały mnie chyba one, bo pierwsza dawka jaką odstawiłam i już kolejnego dnia stolec w miarę normalnie poszedł. Póki co wyniki miałam dobre więc nie biorę, Pod koniec miesiąca będę miała morfologię, zobaczę co z niej wyjdzie, a póki co normalne witaminki w postaci owoców podjadam:-)
 
ja też nie mogę na siebie patrzeć... od dawna nie byłam szczupła... teraz głównie brzuch urósł, ale jakoś nie lubię na siebie patrzeć i mimo iż BARDZO się cieszę na dzieciątko to ciąży też nie uważam za stan błogosławiony...
 
reklama
Hihi widzę że mnie dziewczynki rozumiecie. Strasznie cieszę się z tej ciąży i nie mogę się szkraba doczekać ale miałam nadzieję że będę lepiej wyglądała :-D I jeszcze ta cera :-D Wypisują bzdury że w II trymestrze cera się poprawia i kobieta cieszy się w pełni ciążą. Śmiechu warte. Mi cera się nie poprawia i bez makijażu z domu nie wychodzę. No i ciężko już mi się robi, szczególnie jak leżę i mam się przewrócić na drugi bok :-) stękam i jęczę :-D hihi. W życiu takiego brzucha nie miałam więc nie wiedziałam jak to jest, strach pomyśleć że tak naprawdę dopiero niedawno (kilka dni temu) tak mi brzuch wyskoczył taki konkretny. Co to będzie dalej?? :-D Strach się bać.

A co do zaparć to po akcji jednorazowej w I trymestrze nie miałam problemów. Za to teraz od 3 dni nie mogę się załatwić. Dziwne bo po takiej ilości truskawek nie powinnam mieć chyba problemów. Może faktycznie witaminki powinnam odstawić.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry