reklama

Październikowe Mamy 2010

Witam sie serdecznie:)
Na wstępie bardzo dziękujemy za życzonka:)
Roczek wypadł nie najgorzej,ale nie obyło się bez kłótni z małżem, przywiózł mi ciasto wczesniej i jakoś mnie puściło i wygarnełam mu co nieco,na samym roczku pierw unikałam go ale póżniej rozmawialiśmy już na spokojnie.Goście byli zadowoleni, tylko chrzestna nie dojechała.
Solenizant za to był strasznym marudkiem nie dospał bidulek, połozylam go spac o 18 bo nie dało rady już z nim wytrzymać, pospał godzinkę i nie spał do 23 a jaki radosny ,zapomnieliśmy mu dać coś do wybrania, ale jak wstał położyłam mu co trzeba i wybrał pieniążka:)
 
reklama
Kasis,hehe,kolejnę zapobiegliwe dziecko:-D.Dobrze,że mimo wszystko udało się z mężem jakoś dojśc do porozumienia.
Ja uzywam firefoxa.I u mnie jestem zalogowana cały czas,nawet jak wyłączę kompa,to potem bez problemu jak klikam sobie w zakładkę,gdzie mam "październikowe mamy",to od razu automatycznie mnie loguje "samo".A siostra tez ma Firefoxa i u niej mam problemy,bo właśnie potrafiło mnie wylogowac w trakcie wysyłania posta:no::angry::wściekła/y:- wiecie,co to znaczy:baffled:.
Makuc,oby te 2 godziny zleciały Ci jak 20 minut :***
(Amelka przetrzymana do tej pory i co????I jak zwykle!!!!:baffled::no:)
 
Witajcie.

Przeczytałam ostatnią stronę:crazy:,pozostałe przeleciałam niechlujnie;-)

kasis,kahaa wszystkiego najlepszego dla waszych roczniaków:happy2:
wioli
witaj! Pisz dużo i często:-). A możesz napisać z jakiej części Polski byłaś zanim nie wyemigrowałaś?
Idulinko ciesze się niezmiernie,że jesteś częściej na BB. A ogórkowa? Trzeba było wcześniej pisać,to bym cię odwiedziła(a raczej twój garnek;-)).

Ja weekend spędzam pod tytułem odwiedziny u rodziny;-). Jeszcze kilka takich odwiedzin mnie czeka. A wiecie,że ja też w IKEI jeszcze nie byłam?:no::confused::sorry2:.
A co do zmiany czasu,to Franek wstał o 7.30 nowego czasu, a zasnął o 18 nowego czasu,więc chyba nieźle,co? Poza tym marudny okropnie. 4 zębole mu wychodzą:szok:
 
ciekawe jak tam Ida po zakupach ;-)
ja już wykąpana, ale jeszcze muszę rozczesać włosy - nienawidzę tego! :no:
mnie wylogowuje w każdej przeglądarce samo normalnie, czasem też w trakcie pisania posta, ale u mnie nie ma problemu i jakoś nie przepada ten post tylko jak się zaloguje znowu to on tam jest
wioli także dobrze, że u Ciebie się nie wylogowuje skoro nie pamiętasz hasła :baffled:
a i ja to nie bardzo rozumiem ten system z budzeniem dziecka, ale może dlatego, że ja jestem taka, że ja nie cierpię tego jak mnie ktoś budzi, więc i ja nie budzę mojego dziecka.
Kasis dobrze, że jakoś się udało z tymi urodzinkami, wierz mi, że myślałam o Was ciepło
Emiliab​ współczuję Franusiowi
 
hejka:-p
maqcku, nie było mnię, o! byłam, jak natuś zauważyła, na zakupach. a jak zakupy? dzieciowe udane, a ja jak zwykle z pustymi łapami wróciłam:crazy:
aha, i żeby nie było: to że poluję na allegro nie znaczy że zławiam:rofl2:ale po dzisiejszej masakrze (totalne szmaty jakieś na wieszakach, niczego w moim guście:angry:) postanowiłam zawziaść się i jednak coś se na allegro zakupic - w końcu baba jestem i nic mi tak humoru nie poprawia jak czekanie na kuriera:-D:-D:-D
Misialindzie kupiliśmy kozaczki, 20tki, zobaczymy jak będzie w nich dreptać jutro. dwie ksiażeczki dostała - w jednej jest taki przycisk który "powoduje" warczenie tygryska, jak nacisnęła i usłyszała to tak się przestraszyła że na ręce mi wskoczyła:szok:a, i kubek lovi ten 360stopni kupiliśmy, bo ten aventowski "kapek" z równowagi mnie wyprowadza:wściekła/y:
aha, i nie wiem co musiałoby się zdarzyć żebym znowu dziecka zabrała na zakupy dalej niż 5 minut drogi od domu! 40km ryku!!!!!!!! ona nienawidzi jeździć samochodem!!! masakra jakaś po prostu!!! na nic nie miałam już siły i ochoty jak dojechaliśmy do Gwa...
co do zmiany czasu: rano wstała o 8 (czyli o starej 9, czyli standardowo), ale że w nocy zrobiła mi "13ty posterunek" to wyspałam się że aż głupio... o 0:11 zrobiła alrm i tak siedziałam przy niej, ona zasypiała, ja wstawałam, strzelało mi kolano i się budziła i tak chyba z 5 razy. jak chciałam się na kanapie obok położyć to wstawała sprawdzać czy jestem... nie wiem ile to trwało ale w końcu wymiękłam i zrobiłam jej butlę - oczywiście WSZYSTKO wypiła:szok:głodna chyba była, o...
w dzień drzemka pół godzinki od 10-10:30 i potem przespała łażenie po galerii (chyba stwierdziła ze jak ona już buty ma, to resztę może olać:-p). czyli stwierdzam że wg starego czasu lecimy

i doła mam ...

ale: bardzo dziekuję beti,:********** ona wie za co;-)
 
reklama
Iduś...:zawstydzona/y:.Przecież nie masz za co...:***
A co do jazdy samochodem,to,niestety,u nas podobnie:baffled:.Ja nie wiem,jak dzieci lubią jeździc samochodem ,albo śpia w nim.Jak zmęczona i zaśnie,to jeszcze pół biedy...ale z reguły jest sajgon,więc nieszczęsna matka musi z dzieckiem z tyłu siedziec i zabawiać,dawac pić,śpiewac głupie piosenki i...resztę sobie dopowiedz...
To kozaczki malutkie kupiliście.A mam prośbę (nie na teraz,ofkorz)- czy mogłabyś zmierzyć stópke Misi w centymetrach?M. już mnie nagabuje o ten rozmiar Amelki,a wciąż się miotam niezdecydowana...Może takie porównanie by mi pomogło...?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry