reklama

Październikowe Mamy 2010

witam wieczornie:) niedziela a az 5 stron nadrabialam!!!

to jak już tak rozmawiałyśmy już o różnych paranojach to powiem Wam, że jak moje dziecko długo drzemie w ciągu dnia to już mam schizy, że coś mu się stało :baffled:

szalona:)))) ja tylko ide budzic kosmitke jak np od 12.30 do 16h spi to wtedy wyciagam z wyra:))

a co do magdalenek to sa takei ciastka bardzo ladnie pachnace wanilia mieciutkie jak babka nieraz sa nadziewane nieraz nie i w PL wiem ze sa bo kupowalam.

IDUSIA- super ze trafilas na butki dla twojej kluseczki a co do oich nerwow to wlasnie je topie w szampanie:)))) jutro rano do roboty chyba pojde na 4 lapach.

MAKUC moze akurat Alutek pospi???:)) nie mow nigdy NIGDY:))

WIOLI gorzej juz mialam teraz moze byc tylko lepiej:))))

IKA jak fajnie cie widziec znowu:))

PAOLCIA wazne ze wszystko w porzadalu z dzidzia a reszta sie ulozy i zagladaj kiedy mozesz

KASIS najwazniejsze ze imprezka sie udala a ze sie pozarlas z mezem to po prostu olej!!! najwazniejsze ze Blazejek byl zadowolony.

BETI no to niezle jak se ubierala przez glowe te spodnie:)))))) moja dzisiaj chciala ubrac skarpetki na skarpetki :)))))



EMILIAB 4 zebiska????????????? ja pierdziuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!! bez czopka bym nie polozyla dziecka spac chyba...

a teraz codonas:

obawialam sie jazdy przed poludniem ze strony Leane ale udalo mi sie zapanowac nad dzieciem. przypomne ze wg nowego czasu zaczela sie budzic od 7.40 a wstala na dobre o 8.10, wiec mialam czarne mysli czy dotrzyma poludnia czy bedzie cyrk. zabawialam ja ile sie dalo, ze nawet nie pomyslala o tarciu oczek i spaniu chociaz widzialam ze zaczynaja jej sie pod oczami robic woreczki....w kazdym razie zapanowalam i o 12h zjadla swoj obiadek i potem spac na sieste do 15.20. tak wiec mowie uffff. jak wstala to wydurniala sie rowno z moja mama , moja mama podnosila ja z podlogi i chciala na kolana ja wziac a Leane centralnie wskoczyla jej kolanami na klatke piersiowa! nie wiem jak ona to zrobila z nogami ze tak wysoko sie wybila w mamy rekach:))) ja zas jak Leane spalam zjadlam sobie z mama obiad bo maz na rybach byl-dostal wolne dzisiaj, i korzystajac z okazji przetrzewilam moja szafe z ubraniami i odlozylam calkiem cienkie rzeczy pod lozko do pudla a zimowo jesienne wyjelam. przy okazji z katalogu bonprix powybieralam sobie ciuchow w tym kurtke na zimno w kolroze oberzyny albo granatu- jutro sie zdecyduje co chce.jak przekopywalam szafe, mama ktora jest dosc krytyczna do mojego wygladu zachwala -jak przymierzalam spodnie ktore wg mnie mogly mi juz nie lezec zbyt ladnie (wydaje mi sie ze strasznie utylam...) okazalo sie ze lezaly lepiej niz przed ciaza.... po podwieczorku Leane poszlysmy na spacer i mimo pochmurnego dnia bylo 18 stopni a przy okazji z moja mama sie scielam bo ona chciala ubrac mala w polar z golfem pod syzje i gruba kurtke wiec zrypalam ja na funty i klocilysmy sie do samego wyjscia ze jest 18 na plusie a nie na minusie. dopiero jak wyszla to sie zamknela jak poczula ze cieplo jest. a wczesniej w windzie do Leane walnela tekst " matka jakby mogla to by cie wp ieluszce na mroz puscila". szlak mnei trafil i sie wydarlam na nia.spacerek spoko, zaliczylismy hustaweczki i przy okazji spotkalam nianie i zesmy pogadaly troche. po powrocie do domu z mloda sie wydurnialam a chwile potem przyjechal maz wiec w trojke zesmy budowali wieze z klockow a ja ku uciesze leane rozwalalam je moja glowa:))))))) jak nam sie znudzila zabawa to siedlismy sobie w salonie, Leane w srodku i zaczelismy z mezem krakersy chrupac slone. mloda nie chciala odpuscic i dalismy jej jednego tak bez przekonania. wrabala go w moment ze slinka jej wisiala :) potem wolala o wiecej. ale maz stwierdzil co za duzo to neizdrowo i schowalismy ciastka bo w koncu kolacja nadeszla. zjadla z wielkim fochem. potem poszlam ja wykapac. nie wiem co jej odwalilo ale taki smiech se wymyslila w glos ze ja sie prawie posikalam przy niej :))) caly blok nas slyszal chyba. a dzisiaj moje dziecko zmienilo reprtuar z pralki na lampe i pokazywala na lampy w domu i latarnie uliczne i wymyslila sobie slowko na to ktorego nie zapamietalam:))))

alem sie rozpisala:)))
 
reklama
Hejo :-)
Jestem mega zmęczona bo dzisiaj prawie cały dzień na zakupach spędziliśmy, ale staram się coś poczytać i poodpisywać, narazie poboczne wątki nadrabiam :tak:

ida, wygrałam bilety na polską komedie "wyjazd integracyjny", zobaczymy czy to coś śmiesznego bedzie czy kolejny polski kit, ale w sumie nie ważne, najważniejsze że z domu we dwójke wybywamy, nareszcie :-) a pobudki nie mam pojęcia z czego wynikają, żebym wiedziała to bym mądrzejsza była :-(


Rok temu o tej porze już 3 godziny na porodówce się męczyłam :rofl2:
 
dziulka wiedzialam ze bedzie megawypasiony post:-)super ze udala sie niedziela kubus tez lubi rozwalac wszysko co zbudujemy z klockow ale zeby ukladac to juz nie taka frajda!dziulka z tego co sie orientuje to ty jestes z olkusza tak?mam tam rodzine!
 
natolin dobrej nocki:-)
Dziulka u nas magdalenka to biszkopt,na nim pianka truskawkowa z truskawkami i galaretka na tym,tez dobre a to o czym piszesz to nie widzialam jeszcze.
roxannka czy film ciekawy czy nie to już najmniej ważne,najważniejsze tak jak piszesz że z domu się wyrwiecie sami a to juz duży plus.
 
WIOLI to jest podobne wygladem do muffinkow tylko ze magdalenki zupelnie inny smak maja. a ja np smaruje sobie nutella do kawy rano i Leane nie podaruje:)) buzia z czekolady a jak za wolno jej daje to dzisiaj prawie mi wskoczyla na kolana:)))
 
reklama
ikaa29 na mufinki zapraszam do anglii od wyboru do koloru mi juz zbrzydly:tak:dziulka bo mufinki z reguly maja jakies nadzienie posypke ittp a magdalenki sa chyba z jakims aromatem waniliowym i tez lubie z nutella mniam
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry