Dobry wieczór
Kasis, Kahaa wszystkiego najlepszego dla Błażejka i Tomaszka z okazji 1 urodzin.
Cieszę się, że imprezki roczkowe za Wami, że się udały.
Kasis przykro mi, że się pokłóciliście :-(
Paolcia i Alicja suwaczkowe gratulacje dla Was i Waszych córeczek.
Roxannka współczuję @, mnie się w końcu skończyła, a jak paluszki?
Cieszę się, że nocki u Was coraz lepsze, choć doczytałam że za dobrze nie było ostatniej, współczuję.
Życzę miłego wypadziku do kina :-)
Lady rozumiem, jak masz uraz to nie ma co stosować na siłę tych czopków, zdrówka dla Madzi. Ooo widzę że
Makuc, Happy antyczopkowe jesteście :-) Oliwia syropów w ogóle nie chce pić...a powiem Wam dlaczego, bo jak dla mnie mają ostry smak i drażnią gardło dorosłego człowieka a co dopiero takiego maluszka.
Czarodziejka i jak wypadzik do znajomych się udał? Cieszę się, że kręgosłup nie daje Ci już tak w kość.
Natolin gardło dalej męczy? Piotruś jest zdrowym, wesołym i szczęśliwym dzieckiem i ma wszystko co mu do tego potrzebne, a co do rozmiarów to sama napisałaś ostatnio, że rozmiar rozmiarowi nie równy.
Rysia jak po weselu?
Emiliab fajnie, że weeknend wypadowy się udał :-) W IKEI też jeszcze nie byłam i w najbliższym czasie się nie wybieram. Poza tym Franio całkiem nieźle znosi zmianę czasu :-) Oby te zębole Franiowi szybko wyszły - w jedną noc wszystkie 4 się przebiły.
Dziulka super, Ci dziewczyny pożegnanie zrobiły :-) Gratuluję Leane raczków :-) Trzymam kciukasy za jutrzejszy dzionek w nowej pracy.
Happy no jakoś się tak złożyło, że na dr brakło mi czasu w piątek :-( fakt mąż jak chory to umierający...żona jak chora to ma się lekami nafaszerować i jakoś funkcjonować, bo bo kto posprząta, ugotuje, dzieckiem się zajmie??? Dynia do wszystkiego??? Dżem z dyni??? ja to w ogóle dynii do niczego nie używam, jakoś za nią nie przepadam. A jak spotkanie z przyjacielem? Udane??? doczytałam że tak, super że spacer Amelce się też podobał. Ooo widzę że dobra wiadomość mężusia zobaczysz za niedługo :-)
.Jak zmęczona i zaśnie,to jeszcze pół biedy...ale z reguły jest sajgon,więc nieszczęsna matka musi z dzieckiem z tyłu siedziec i zabawiać,dawac pić,śpiewac głupie piosenki i...resztę sobie dopowiedz...
U Nas to samo...
Makuc fajnie, że Alicji i sobie towarzystwo odpowiadało, że miło spędzacie ten weekend :-)
Dziś pewnie pracujesz? Współczuję tak wczesnej pobudki, widzę że zmiana czasu u Was też na dobre nie wyszła.
Dobranocka my też tęsknimy, buziaczki dla dzieciaczków.
Sarisa co zakupiliście ciekawego w Ikei ? doczytałam komody a i już przeprowadzeni jesteście. Ogromnie się cieszę !!!
Ida :***. Super że przynajmniej zakupy dzieciowe się udały. U Nas jazda w samochodzie wygląda podobnie. Jak nie śpi to jest beeee wszystko...
Mała_mi trzymam kciuki za imprezkę, daj znać jak poszło, choć na pewno było super :-)
Efa miłego weekendu z mężusiem i Olusiem.
E-lona na mnie apap nie działa :-( ale cieszę się, że Tobie pomógł.
Wioli83 witaj :-)
Dagisu współczuję nocek, i trzymam kciuki za odwyk od Waszego Łoża.
Paolcia gratuluję kolejnego zęba u Julci, cieszę się że już wyzdrowiała, sto lat dla męża.
Elizabennett udanej randki z mężusiem, czekam na fotki :-)
Kroma to Cię nieźle złapało :-( współczuję.
Ikaa29 gratuluję Lence kolejnych zebów, pogratuluj siostrze.
E-lona fajnie że wpadłaś na takową zmianę czasu :-)
Elwirka Oliwia rozwija się tak szybko teraz, że nie nadążasz za nią i brak Ci czasu na BB :-)
Doris jak Twoje dolegliwości jelitowe? A jak poparzenie Mikiego?
Zmiana czasu Oliwii też nie wyszła na dobre, w każdym razie nocka była kiepska, w dzień całkiem nieźle spała. Padła koło 20 tej nowego czasu, była mega zmęczona bo od 11 poza domem cały czas. Zaliczyłyśmy dziadków jednych i drugich, byłyśmy na torciku urodzinowym u córci mojej psiapsiółki, wróciliśmy po 19. A sobota zleciała na sprzątaniu, popołudnie spędziliśmy w domku, Oliwię odwiedził dziadek. Dawno go nie widziała więc minęło trochę czasu zanim się do niego przekonała. W piątek Oliwia miała mały wypadek na spacerze, spacer był bardzo krótki, wywinęła orła na alejkach, zdarła skórę na ustach, przygryzła sobie język albo kamyczkami poraniła dziąsła. Było trochę krwi i mega płacz :-( Warga górna spuchnięta ale jest już dobrze. Ledwo widzę już na oczy, piszę tego posta od jakiejś 21:00.