reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Dzińdybry
Jestem.
Niestety,nocka z gatunku tych najgorszych...
zaraz sie biorę za odpisywanie,ale to muszę wszystko jeszcze raz przeczytać,bo w głowie jakieś puzzle rozsypane z Waszych postów mam...:baffled:
Wszystkiego najnajnaj z okazji roczku dla Patryczka Roxi:-):-):-):tak::***
 
Ok.to do robotje,czyli odpisywanie:-)...ale nie spodziewajcie się jakichs fajerwerków intelektu - jeszcze nietomna jezdem:zawstydzona/y::no:
Na początek ten link do "macoch",żeby juz mieć to z głowy ;-).BTW nie zauważyłam,żeby był tam jakis moderator:crazy:
https://www.babyboom.pl/forum/macoc...jak-wam-sie-uklada-z-waszymi-pasierbami-2713/
Nocka,jak już pisałam,koszmarna.Nie dość,że zasnęła grubo po 22.00,to pobudki co chwilę,w końcu o 2.30 juz taki ryyyk,ze nic nie pomagało- rzucała smoczkiem,misiem,butelką z piciem.Z bezsilności zaaplikowałam czopka,po jakimś czasie sie uspokoiła trochę,ale nadal nie chciała spać,marudziła,więc poszłam zrobić mleko.Wypiła i zasnęła- myślałam,że dzięki temu pośpi.Nie,o 5.00 pobudka i domaganie się butli,a kolejna o 8.30...Heh...Nie wiem,jak dzisiejszy dzień przeżyję...:no:
Sariska- cieszę się ,że przeprowadzka tuż-tuż ,i że Zuzi tak bardzo się jej pokoik podoba:tak:.A co do rodzeństwa dla Zuzi,to ...życzę,ale wtedy,gdy bedziecie na to gotowi:tak:.no i baaaaardzo załuje,że na "połaciówkę " nie mam jak się załapać:-p
Kaniu- z ta dynią to tak,ze po trochu dodaję np. do zup,sosów,a dżem zrobiłam z pomarańczami,bo ,wiadomo,sama dynia to mdła jest.Otarłam skórkę z jednej pomarańczy,pokroilam ją potem na cieniutkie plasterki i dodałam pod koniec do gotującej się dyni z cukrem i sokiem z cytryny,na koniec kilka goździków dla aromatu.Naprawdę pyszny pomarańczowy dżemik wychodzi:tak:.
A jak czujesz się teraz?Lepiej?
Współczuję Oliwce upadku...:-(:***
Roxi i u Was też:szok::no::-(...i to dwa razy...:-(.Biedny Patryczek...
A zakupów gratuluję:tak:.Cztery pary butów- no,no!:-)
Dorisku- super,że na długi weekend "się załapałaś" i możesz posiedzieć z dziećmi w domku.:***
Makuc ,miłego nicnierobienia:-):tak:
wioli, a tobie miałam napisac,że masz pięeeeekne oldskulowe zdjęcie chłopców przy suwaczku,ale teraz go nie widzę...:confused:
Za Dziulkę kciuki,ofkorz trzymam.I czekam na relacje wieczorkiem z pierwszego dnia:tak:
Nat nadal niet...hm...:confused:
Miłego dnia wszystkim:tak:
 
Doris super, że dziś wolne i możesz spędzić je ze swoimi mężczyżnami, Daj znać jak Twój brzuch i oparzenie u Mikiego?
Makuc mam nadzieję, że Oliwia szybko się przyzwyczai do zmiany czasu. Fakt trochę strachu się najedliśmy, oczywiście panika była o ząbki ale całe szczęście są nienaruszone. Alicja też wywrotowiec widzę, teraz już tak będzie dopóki nie zaczną umiejętnie chodzić i nie potykać się o własne nogi. Cieszę się że nocka całkiem niezła tylko ta pobudka trochę za wcześnie...zazdraszczam nicnierobienia :-) ale w końcu Ci się należy za wczorajsze wieczorne nauczanie :-)
Emiliab miłego podbytu u rodzinki na wsi :-)
Happy szczerze współczuję takiej nocki, pewnie zębulki Amelce dokuczają. Jak córcia na drzemkę się uda to Ty oczywiście też !!! A co do mnie to czuje się nijako, ostatnio mam mnóstwo problemów i to odbija się na moim zdrówku :-( Narobiłaś mi smaczka na ten dźemik (ja bardzo lubię dźemiki). Zaczęłam czytać o tych macochach ale jakoś na pierwszej stronie mi się niedobrze zrobiło i wgłębiać się dalej w to nie będę, bo brak mi słów :-(
 
happy wspolczuje nocki a zarazem podziwiam ze jeszcze funkcjonujesz:tak:a co do zdjecia to oczywiscie zaczelam szperac w tych ustawieniach i zniklo sporo czasu minie kiedy to wszystko opanuje dziekuje ze ci sie podoba to jedne z moich ulubionych:-) my wrocilismy ze szkoly po drodze szybkie zakupy kubus zjadl sniadanie i juz spi mnie czeka powieszenie prania zrobienie obiadu ogarniecie mieszkania czyli dzien jak codzien:wściekła/y:
 
Haj melduję się po weekendzie.Mały jest tak marudny,płaczliwy i wymagający,że brakuje mi siły i pozytywnego myślenia.Rozryczałam się dziś z bezsilności,po tym jak mój mąż o 5.35 rano wparował do pokoju małego z pretensjami,abym nie dawała mu do lóżeczka zabawek,które w momencie jak wyrzuca robią hałas.To jak mam niby iśc zrobić głupie siku,mleko małemu i kawę sobie,żeby się obudzić o tak nieludzkiej porze.wkurzyłam się i poszłam do łóżka męża i poinformowałam,że ide spać i niech on kombinuje jak dziecko,które w końcu jest dzieckiem ma się zachowywać cicho.:-(:-(Mąż się pyta co ja wyprawiam i może w takim razie skoro ide sobie spac to pójde do pracy,odpowiedziałam tylko,że a co ja niby przez cały dzień robię,bawię się i odpoczywam,leżę i pachnę???????:wściekła/y:Niech się cieszy,że śpi w osobnym pokoju,a nie tak jak wiele małżeństw razem i wstaja do dziecka na zmianę.Oczywiście wstałam zaraz,bo nie mogłam słuchać jak mały biadolił z łóżeczka.Krzyś nadal jest mega marudny!Podejrzewam,że po pierwsze się nie wyspał,bo była u sasiadów impreza,a po drugie dziś jest szósty dzien od szczepienia,a pielęgniarki mówiły że miedzy 5 a 7,a nawet 12 dniem mogą pojawić się jakieś problemiki,typu goraczka,złe samopoczucie,wysypka.Ja się dziś poddaję,mam ochote uciec na kilka godzin,dół jeszcze raz dół!Własnie przejechała karetka za oknem,młody wstaje???Oczywiście że wstaje,po 30 minutach drzemki od rana!Nie mam dziś siły!
Roxi wszystkiego naj.
 
CzarodziejkaM tulam mocno :*** zachowanie męża pozostawię bez komentarza, a co do Krzysia przynajmniej znasz przyczynę. Olej wszystko i tulaj, tulaj, tulaj bardzo mocno. On dziś tego bardzo potrzebuje i Ty też !!!

Wioli83 udało się wstawić suwaczek i to ze zdjęciem super !!!
Miłego ogarniania mieszkania.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry