DZIULKA przeczytałam co to są te magdalenki i już mam na nie ochotę

Bardzo się cieszę, że w pracy dobrze i oby tak dalej!
SARISKA bardzo mnie cieszy, że Twój bój z remontem prawie zakończony, bo jest nadzieja, że w związku z tym będziesz więcej na BB :-)
ROXANNKA mój nie toleruje tego smoczka z tomme tipee, chyba dlatego, że on to mi jakoś najbardziej przypomina karmienie piersią, a moje dziecko sutka nie tolerowało też ;-)
Ty masz 4 pary nowych butów, a ja nie wiem czy w ogóle w sumie mam 4 pary butów w których chodzę ;-)
KANIA masz rację Piotruś jest zdrowym, wesołym, szczęsliwym dzieckiem :-)
współczuję upadku Oliwii
a wiecie, że ja chyba nigdy dynii nie jadłam ;-)
a co do chorowania kobiet i mężczyzn to już Wam kiedyś chyba pisałam, że u nas jest na odwrót, ja to już od kataru bym się w łóżku położyła ;-) a mąż nie jest taki, on znowu zawsze twierdzi, że się dobrze czuje
HAPPYBETI współczuję wczorajszej nocki, dobrze, że dziś trochę lepiej
CZARODZIEJKA współczuję idiotycznego zachowania męża
SHEENEY to Ty o nas nie zapominaj! :-)
KASIS i jak-katarek nadal jest? Dobrze, że idziesz na imprezkę.
DAWIDOWE super, że jesteście już w domu! Tak się zastanawiam jak Ty tam wytrzymałaś bez tv, internetu, w jednym pokoju. Co tam robiłyście? Jakoś nie umiem sobie tego wyobrazić

ale odwiedzał Was ktoś?
oho, właśnie Pudzianek zdjął sobie pilot z szafki, włączył tv, ale coś źle poprzyciskał i wyskoczyło takie "śnieżenie", więc się popłakał ;-) tzn może popłakał to za duże słowo
MAMAAGUSI my nigdy nie mieliśmy monitora oddechu
KROMA zdrowia! chorobę znam z pracy w szkole
IKAA to szkoda, że posta wcięło
Ja nie wiem jak to u mnie się dzieje, ale nawet jak mnie wyloguje w trakcie to wyskakuje strona z zalogowaniem, loguję się i post jest. Na szczęście.
ALICJA placki o 5 rano? no podziwiam!
No i Bogu dziękuję, że mój pije mleko i oby jak najdłużej to się utrzymywało
dziewczyny nie było mnie wczoraj, bo pojechaliśmy do rodziny i na groby, bo akurat mąż miał wolne. myślałam, że rano uda mi się do Was zajrzeć, ale niestety nie dało rady, a później jak wróciliśmy to poszłam wprost do łóżka.
Chciałam wczoraj zobaczyć jak
DZIULKA w nowej pracy i złożyć najlepsze życzenia Patryczkowi
ROXANNKI ale po prostu nie miałam jak. Wybaczcie.
BARDZO dziękuję za zainteresowanie :-*
oho, mój synek właśnie zleciał przy próbie wspięcia się na parapet. tzn już w sumie na nim był. oszaleję z nim ;-)