• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Cześć dziewczyny.Wpadam się przywitać.
I po weekendzie...Mąż do pracy poszedł i tak sobie myślę,że wyjątkowo sie cieszę bo wyjątkowo mnie ostatnio drażni jak za długo jest w domu.Jakie to przykre...hmmm...ale prawdziwe niestety.Miałam nadzieję,że Olena coś napisze,bo też nie może mi wyjść z głowy:-(Narazie to tyle,idę czytać co tam od wczoraj naskrobałyście.
 
mała_mi kciuki zaciśniete:tak:
natolin,happy życzę porawy humoru:****
czarodziejka ja mam tak samo z moim mężem. Jak za dlugo jest w domu,to źle,ale jak za długo go nie ma to też niedobrze:sorry2:
wioli goście o 8? Współczuję:no:
rysia dobrze,że u ciebie humorek lepsiejszy:-)

Ida a
co tam u ciebie maleńka?????

U mnie nic nowego. Zupa się robi,Franek śpi,Kuba w szkole.
 
Witam dziewczyny.
Ja na chwilkę.Mały zasnął ,nie spał od 5 rana :-(mój małż na L4 jest bo chory na zapalenie oskrzeli.lecę coś porobić zanim spią:sorry2::sorry2:.
A OLENA się odzywała?Bo nawet nie czytałam bo czasu :crazy:
Bedę pózniej.Pozdrawiamy wszytkie mamusie i dzieciaczki:-)
 
kolezanka znowu sie poklocila z chlopem wyszla z domu i prosto do mnie,naprawde ja rozumiem ze ona ma ciezka z nim ale wkurza mnie to ze niemoze zrobic z tym porzadku tym bardziej ze ma mozliwosc nie jest ani na jego utrzymaniu ani nie jest zalezna od nioego mieszkaniowo bo wszystko jest jej a ciaglke wraca a za chwile znowu nazeka troche juz jestem tym zmeczona
 
Rozumiem Cię,Wioli,bo moja Koleżanka Namolna tez tak robila.Już miałam powyżej uszu.Na szczęście wreszcie z nim zerwała,to przynajmniej z tym spokój:/wiesz,nie chodzi o to,że nie chciałam jej wysłuchac,pocieszyć.tylko jak to się ciągnęło 2 lata,i nic z tym nie robiła,tylko wkółko mi opowiadała,ze musi to zakończyć,a potem sama do niego wydzwaniała,ech,no,ale ona w ogóle zbyt lotną osobą nie jest.
 
reklama
Mamaagusi jak dziś nastrój???
Wioli83 jak jej nie powiesz wprost, tylko spokojnie :-) to będzie to nadal robić. Choć powiem Ci że miałam podobną sytuację, ale nawet moje gadanie wprost nie pomogło. Dopiero izolacja od tej osoby w jakiś sposób dała jej do myślenia i się skończyło :-)
Mała_mi ciut pustawo ale cóż zrobić...
CzarodziejkaM nie Ty jedna tak masz z tym mężem ;-)
Emiliab jaką zupę na dziś upichciłaś???
Happy ta Twoja znajoma to był jakiś "ciężki przypadek" ;-)

mnie żołądek boli....
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry