• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Październikowe Mamy 2010

Cześć dziewczyny.Wpadam na chwilę,bo dziś mam zabiegany dzień i zaraz idę spać.chciałabym tylko powiedzieć:Rysia jestem z Tobą!!!Ja też daję radę w dietce:tak:Wszystkim mamuśkom słodkich snów:tak:,ewentualnie pikantnych;-):rofl2:Co kto woli:cool2:
 
reklama
A co do jedzenia to ja nie lubie tyb i większości gotowanych warzyw (tu ubolewam) i owoców morza. Wszelakie nózki, ozorki w galarecie mniam, kocham móźdzek :-D , nerki i wątróbki. Jadłam nawet węża i wszelakie robale z grila. Tu się nie wypowiem bo byłam tak pochłonięta ideą że to jem niż myslałam o smaku :-):-)
 
dareczka w olejku Babydream,gdzieś pisałyśmy o nim dosłownie kilka dni temu,nawet fotkę wklejałam,ale nie pamiętam,czy na "Alergii...",czy na "Zakupowym...",czy na jeszcze innym.Jak ktoras pamięta,niech podpowie,plizzz:sorry:
Zaraz Was nadrabiam i jestem:tak::-)
 
A co do jedzenia to ja nie lubie tyb i większości gotowanych warzyw (tu ubolewam) i owoców morza. Wszelakie nózki, ozorki w galarecie mniam, kocham móźdzek :-D , nerki i wątróbki. Jadłam nawet węża i wszelakie robale z grila. Tu się nie wypowiem bo byłam tak pochłonięta ideą że to jem niż myslałam o smaku :-):-)
Ja z kolei chętnie częściej jadłabym ryby i owoce morza. Węża także bym spróbowała, robali nawet też, ale móżdżku w żadnym wypadku... Pamiętam, jak jako dziecko oglądałam chyba film z serii o przygodach Indiana Jones i tam jedzono małpie móżdżki. Normalnie się od tego pochorowałam. Dawidowe, oczywiście nie posądzam Cię o jedzenie małpich móżdżków :P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry