jestem

nie wiem czy uda mi się nadrobić wszystko co napisałyście ale może chociaż częściowo spróbuję:
MAŁAMI w taką pogodę to i ja nic tylko senna chodzę. Z tym, że u mnie wczesniejsze pójście do łóżka w grę nie wchodzi niestety


a jutro fajny dzień się Wam zapowiada widzę. Ekstra! Doczytałam, że nocka z tych kiepściejszych była i że rano już pięknie zebrana chodziłaś. Bosz... kobieto jak Ty to robisz? jest 12.30 a ja dalej w piżamie siedzę
SHEENEY gratki zębowe dla małego Tomka! i dużo zdrowia Wam życzę!
KANIA straszne to co odnośnie siosty piszesz :-( i skoro to nie pasożyty to co? dobrze dziewczyny piszą, że tu jakis lekarz na miare housa by się przydał. Szkoda tylko, że u nas w PL na prawdę dobrych lekarzy możnaby na palcach u jednej ręki policzyć. U mnie emocje są jeszcze większe dzisiaj niż wczoraj. Także na razie nie będę sie wypowiadać na tematy pracowe, gdyż musiałabym samymi inwektywami pisać

cóż - życie
odnośnie wczorajszej pizzowej dyskusji to ja fazę na samodzielne jej robienie na wakacjach miałam. A teraz w związku z tym, że się strasznie w kwestii kulinarnych wyczynów rozleniwilam to tylko zamawiana u nas w domu gości. Z tym, że je i tak takowej nie jadam, bo a) nie lubię, b) po gardłowej operacji związanej z czymśtam w kawałku pizzy mam od niej totalny odrzut.
WIOLI dziękuję za pamięć :* u mnie nijak, stąd i na forum mnie mniej zdecydowanie. Nie mam po prostu kiedy się rozpędzić i na spokojnie poczytać, nie mówiąc już nawet o odpisywaniu. no i spóźnione gratulacje z okazji 8mej rocznicy razembycia



ciekawe czy i mi kiedyś będzie dane takową świętować ;-)
CZARODZIEJKA calusieńska noc przespana? nooo no! oby takich już teraz zdecydowanie więcej było. I cieszę się, że z Krzysiem już lepiej! same pozytywne wieści masz dla nas dzisiaj z tego wniosek. Dodatkowo chciałam Ci
najserdeczniejsze (aczkolwiek spóźnione) urodzinowe życzenia złożyć.

NAT może męża na zakupy wyślij a sama spokojnie w domu posiedź? Ja dzisiaj chyba nigdzie (poza spacerem z piesem) nie będę się wybierać, gdyż pogoda, podobnie jak i u większości, jest tak fatalna, że kompletnie na nic ochoty nie mam. A ta sennośc to może jest przez leki, ktore bierzesz, wywołana? sprawdzałaś ich ew. efekty uboczne?
DZIULKA ja czasnu na spokojnie podrapanie się po 4rech literach nie mam a co dopiero na szukanie informacji na BB o limicie transferu :-( może dzisiaj wieczorem do tego siądę. Ale niestety nic obiecać nie mogę, gdyż u mnie sytuacja rozwija się z minuty na minutę i nie ukrywam, że przez ostatnie dni jest dosyć gorąco w pewnych drażliwych dla mnie kwestiach przez co i humor mam nijaki i czasu dla siebie i dla innych zero.
EFA co się stało? martwię się.
ELIZA a ja jakosś ostatnio nie dochodzę to Twoich postów


Teraz widzę, że o jodze piszesz a nawet nie wiem o co kaman

, bo pewnie znowu przegapiłam mase istatnych kwestii. Plasiam i obiecuje poprawę. A rozprawą, a raczej jej brakiem, to bym się

jak niewiemco.
i tyle tymczasowo.
spadam się ogarnąć. chyba.