reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Kahaaa w bloku nie mieszkam :-p:-p A w barq jeszcze mam koniak i łiskacza, ale jakoś ochoty na to nie mam. Poszłam na siq i co zauważyłam, że pranie w pralce jeszcze nie powieszone.
 
Mam "zaszczyt" być pierwsza rano...
Szkoda, że moje dziecko nie śpi do 9
ech.
Rozmawiałyście wczoraj trochę o muzyce - ja ostatnio niestety też mało co słucham, a lubię bardzo.
Elizabennett u nas od dawna nie ma popołudniowej drzemki.
Kahaa w sumie masz rację, że powinnam sobie piżamkę kupić, a nie dwie kurtki :eek: chyba trzeba pójść jeszcze raz na zakupy
Roxi przynajmniej w pracy sobie posiedzimy :dry: i nie trzeba się bawić:eek:
a mi jest cudownie w domu z dzieckiem nawet jak ma energii za trzech i nie zamieniłabym czasu z nim na żadną pracę.
Pozdrawiam zaspana.

Brakuje mi postów Happybeti :-( najbardziej tych porannych.
A reszta to widzę śpi sobie smacznie :-p
 
Ostatnia edycja:
Cześć

Ja także lubię chodzić do pracy - mam tam CISZE. Moja Zuzia cały czas krzyczy, krzyczy jak jest zadowolona i jak zła, jak jej smutno i wogóle emocje wyraża krzykiem. A w pracy mam ciszę i mogę skupić myśli bo przy mojej złośnicy nie da rady. :-)

Dostałam m-i także jestem spokojna dzięki B.... !! Ulżyło mi strasznie:). Chociaż inne dolegliwości pozostały ( ale to już mały pikuś)
 
Bry w niedzielne przedpołudnie, wysłałam męża z dzieckiem na sanki, a coooo tyle śniegu napadało przez noc, że choć na chwilkę będzie miało radochę :-) Dziś standard pobudka o 2.30, usłyszałam "mama mlecio" i pobudka o 6 ale nie na jedzenie a na zabawę...Więc od tej godziny urzędujemy, zdążyłam już dziecku zupę ugotować, a dziś na obiad zamawiam pizzę bo po pierwsze jestem nieprzygotowana a do sklepu za bardzo nie chce mi się iść. Po drugie myślałam że się wkręcimy gdzieś na obiad ale mąż idzie na kosza więc nie wiem o której wróci.

Kahaa siostra jest prawie na połówce, zaczęła dziewiętnasty tydzień a co do grzańców to ja pifko tylko pijam.
Roxannka mam nadzieję, że się wyspałaś???
Rysia cieszę się, że jest ciut lepiej u Was, życzę Ci, żeby było jeszcze lepiej.
Dawidowe jak masz firankę na 3 m to niby drugie tyle się kupuje na marszczenie ale możesz kupić 5 m i wystarczy.
Elizabennett u Nas są popołudniowe drzemki, albo jedna między 12 a 14.
Aniołek cieszę się, że Ci ulżyło po tym jak dostałaś @. Inne dolegliwości może miną po zakończeniu.
Nat nie wyspałaś się???

A co do pracy, mam nadzieję że jak wrócę to też tak powiem, że bardzo lubię do niej chodzić... bo na razie to za wiele nie wychodzę, chyba że jakieś papiery pozałatwiać, podpisać itd...
Idę sobie kawkę strzelić :-)
 
reklama
Kania nie wyspałam się niestety. Spałam od 22:30 do 6:30 i jestem śpiąca dalej. Ale nie ukrywam, że nocka była super! Bez żadnej pobudki, nawet na smoka.

Dobrze, że moje dziecko chodzi wcześnie na drzemkę to do tej godziny jakoś dogorywam, a potem śpię z nim.
I chyba zaraz to nastąpi :-)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry