Ida to nie zazdroszczę bo ja po 22 już smacznie spałam. Fakt Oliwia też się budziła w nocy, postękiwała ale nocną pobudkę z krzykiem zrobiła po 2...Ojjj wiadomoczego też nie zazdroszczę, ja już liczę dni kiedy się skończy. Ja też dziś dyżuruję i sama jestem ciekawa co mnie czeka :-)
Nie uwierzycie ale zasypiam na siedząco, nie wiem co mi się ostatnio dzieje że tak mi się spać chce w ciągu dnia. Mogłabym przyłożyć głowę do poduszki i już mnie nie ma. Idę chyba po kawę i zrobię takiego szatana, żeby mi włosy wyprostowało tu i ówdzie ;-)