reklama

Październikowe Mamy 2010

jestem
Maura dopiero padla. Ostatnio ciezko z zasypianiem, zajmuje to troche czasu i konczy sie placzem. I w dzien i wieczor. Nie wiem o co kaman, bo wiem, ze zmeczona, poklada sie, a jak juz wyladuje w lozeczku to sie buntuje. A lozeczko sluzy tylko do spania, wiec z niczym innym sie nie kojarzy. Co do dziennych drzemek, to my mamy tylko jedna i coraz krotsza:szok: Maks. 1,5 godzinki.

dzisiejsze zakupy rownie do d..jak wczorajsze. Pojechalismy do Ikei, zeby kupic krzesla, ktore kiedys ogladalam, a nie kupilam bo mialam nadzieje znalesc lepsze. Nie znalazlam, wiec pojechalismy dzis i co-Towar chwilowo nie dostepny:angry:No rzesz...Zaraz poszperam na necie i moze znajde, bo nie chce mi sie do lutego czekac, skoro decyzja zapadla.

dzis u nas chodzil ksiadz z kolenda.I nie przyjelismy..bo wlasnie zbieralismy sie do wyjscia.Glupio troche:eek:


ikaa- oby oskrzela Lenki okazaly sie czyste
dawidowe- zakupy no no, pozazdroscic. ojej, doczytalam, ze Laurka zle sie czuje. Zdrowka, zdrowka, oby rano bylo wszystko ok.
emiliab- oby wode jak najszybciej puscili.
kania- a jakiego bloga maz prowadzi. Umknelo mi pewnie
rysia- tobie tez zazdraszczam zakupow i latwosci kupowania. Ja mam na odwrot, Kasa w portfelu, a ja nic nie kupuje:( i nic nie mam:(
mamaagusi, nat- zebowe gratki
edit: nat- ten skrzywiony zabek to pewnie nie od smoczka, taka uroda Piotrusia po prostu. Smoczek bedzie raczej rownomiernie zeby sieczne krzywil, gorne wypychal, a dolne przechylal(do srodka), w skrajnych przypadkach moze powodowac zgryz otwarty przedni(zeby przednie nie beda sie stykac)
 
Ostatnia edycja:
reklama
No i wrocilam do Was :-) Adasiek udal sie na druga drzemke po dlugim spacerze i chyba to pomoglo, bo juz dobrych kilka minut go nie slychac. Chyba spi.
Malzonek pojechal na rolki, korzystajac z ladnej pogody. Ale na spacerze to troche przesadzil, ubral sie w szorty i podkoszulek z krotkim rekawem :szok: Ja mialam koszulke, polar i kurtke z kapturem i wcale mi nie bylo goraco. Na termometrze +7 a on chyba oszalal. Jak mi sprobuje za pare dni jeczec, ze chory to mu chyba kopa w d... dam.

Na spacer zabralismy Adaska w nowym "gwiazdkowym" wozku (tym co na fotkach obok choinki stal) i najwyrazniej mu sie podobalo bardzo, wrecz byl jak zaczarowany, siedzial nieruchomo i nic nie mowil, rozgladajac sie dookola :-) Tak bylo az do chwili, kiedy mi z tego wozka wypadl na zakrecie :-(Czolem o asfalt...:no: Placzu bylo duzo ale na szczescie krotko. Ale jest guzior z otarciem. :baffled:

Makuc, dzieki za interpretacje snow :tak:Niezla w tym jestes :-) I wiesz, chyba dobrze mi wyjasnilas, bo ja faktycznie czesto sie tak czuje, jakbym zbyt duzo "meskich" decyzji w naszej rodzinie podejmowac musiala...
Ale sama nigdy bym na takie wytlumaczenie nie wpadla, wiec jeszcze raz dziekuje :happy:
Widze, ze Roxi tez na to cierpi co ja :-p

Mamaagusi, no to wielkie gratulacje tej bezbolesnej czworeczki! Ciekawam jak u Adasia te trojki i czworki nieslawne wyjda...

Dawidowe, o rany, mam nadzieje, ze to znowu nie choroba u Laurki. A Ty dajesz jej wciaz ten Zyrtec? Pytam, bo sama kiedys, w wieku 24-ech lat przeszlam takie 5 miesiecy z zapaleniem oskrzeli nawracajacym non stop. Wyszlo w koncu, ze to alergiczne i nawet astme podejrzewali przez jakis czas. Bralam Pulmicort przez ponad rok. A jak przyjechalam tutaj to wszystkie problemy sie skonczyly. Moze to klimatyczne, jak u Bartka Wioli?

Rysiu, oj jak ja znam to uczucie wyrzutow sumienia po zakupach... Tylko, ze ostatnio nie mialam nawet szansy nic sobie kupic, chociaz bym chciala. Ale moze jakos wkrotce sie nam unormuja te wydatki i wreszcie sie wybiore...
 
witam wieczorkowo. no wiec nocka przespana uff.

pogoda dzisiaj pod pieskiem wiec nic specjalnego nei robilismy. do poludnia wariowalam z mloda, mloda tak nawija ze na wszystko co okragle mowi KOLKO pieknie i wyraznie i chcialam zeby malz ponagrywal troche to nie, bo przeciez papiery musimy poodsylac , rachunki ibla bla i on nie ma czasu....a tak fajnei szalala dzisiaj ze mna ze smiechu tona:))) po 17h wyszlismy na krotki spacer bo wczoraj bylo zimno i pizdzilo jak szlak , dzis wiatru malo co wiec stwierdzilam ze mloda musze wyprowadzic na dwor troszke. po obiadku mlodej i naszym poszlam na sieste i ja i spalam 2.5h po poludniu jak mops.
wieczorem maz pozanosil do niani sporo zabawek i rzeczy Leane bo od jutra niania bedzie zajmowac sie nia juz prawie caly czas w ciagu dnia poza srodami i ewentualnie piatkami jesli ja bede miec popoludniowki bo maz przyjedzie z pracy w piatek o 12h a ja zaczynam o 14h wiec piatki u niani na razie odpadaja. jutro Leane zaprowadzam na 8.30 (jak mi szkoda glizdusia budzic to az mnei serce sciska...) a maz odbierze 17.30. jutro tez mldoa bedzie spac u niej pierwszy raz ale zaniesione ma gruby kocyk,, podusie, przescieradelko, wszystko swoje. ja mam stresa jak cholera teraz na te zmiany ktore nastpaily...w kazdym razie bede polewac bo mldoa ostatnio sporo polskich slowek zlapala a z niania nie byla prawie 2 tygodnie:ppp

a teraz was nadrobie od wczoraj wieczora:

DAWIDOWE Leane nosi rozmiar od 86 w gore, najwiecej nosi 92.94.96.

ELIZA i czym ty sie stresujesz??? ja w tym roku 34 bede miec we wrzesniu, szczawiku malolacie:pppp

WIOLI niezle masz sny:))) ja zas ostatnio snilam o jakims gosciu ze sie z nim calowalam widzialam wyraznie jego gebe a goscia nie znam a zdrady w planach nie mam....

MORIAM jak na 1.5h pisania posta to powinnas napisac cala strone:))

IDA my dzisiaj z drzemka mlodej mielismy jazde, bo tak przed 12 zaczela oczka trzec i zagladac do kuchni kiedy matka rybke przestanie smazyc. jak juz pojadla to do lozeczka i co??? pisk, spiewanie, gadanie, i prawie 1.5h byla "wojna" z nia, az w koncu ja wkroczylam do akcji (maz poszedl ale nei zadzialalo) i polozylam mloda w poziomie z glowan a poduszce i powiedzialam ze teraz jest siesta i ma spac bo jest zmeczona ( oczka miala doslownie dwie kreseczki a wpieniala nas rowno), i ze jak nie bedzie chciala spac to ja wyjme z lozeczka i bede meczyc do samego wieczora ooo. chyba zaskutkowalo bo jak wyszlam z pokoju to nastapila w koncu cisza.

NAT podziwiam cie ze tak lubisz w domu byc, bo ja akurat w domu odpoczywam od pracy a w pracy odpoczywam od domu i mlodej. a po drugie ja ztych co na dupie nei usiedza.w kazdym razie w ten weekend mloda ze mnie spila tony energii a ja z niej:)))

MAKUC jak czytam twoje wytlumaczenia snow to mowie WOOOW!!! ty sie z powolaniem minelas:)))

MAMAAGUSI bo mloda ci je wypuszcza po cichu za plecami:))))wazne ze juz sa:))

KANIA super ze dzidziusia juz siorka czuje:))) jak ja pamietam Leane w brzuchu to do dzisiaj czuje to wierzganie nogami:)))

RYSIA a zym ty sie przejmujesz?? ja nieraz tez sobie pokupilam rzeczy mimo ze konto bylo prawie na -----. stwierdzilam ze mnei tez sie nalezy cos od zywota.

uffffffff nasrobilam:)))))
 
Dawidowe byłam w kościele :-)
Zdrowia dla Laury!
Makuc dzięki, będę się tego trzymać, że jestem młoda ;-) Chociaż skoro sugerujesz, że za 3 lata powinnam już jednak na drugie dziecko się zdecydować to może jednak nie tak bardzo ;-)
A ząbek Pudzianka dzisiaj 14-sty odkryłam :-)
Kania rozumiem, ja to po prostu trochę chłodniej Pudzianka ubieram. A co do drzemki to mój też ma przed obiadem, a po południu już nie chce spać.
Super, że siostra czuje już ruchy dzidziusia! Super! Trzymam za nią mocno kciuki.
Mamaagusi no to gratulacje. Ja dzisiaj tę dwójkę też przypadkowo odkryłam ;-)
Emiliab no to trzymam kciuki, żeby urlop był już tylko jutro.
Roxannka i z kim Patryk zostanie jutro? Zdrowia dla niego!
Ikaa tak jak już pisałam wyżej w tym poście ;-) byłam w kościele :-)
ooo, widzę, że Makuc mnie uprzedziła ;-) :-*
Rysia widzę, że kurewna rozpieszcza synka. Pewnie też taka będę ;-) Oj na pewno będziecie mieć za co żyć :-) Inaczej byś nie wydawała tyle kasy ;-)
Moriam ksiądz po kolędzie w niedziele? Dziwne :eek:
A co do zębów to jemu się właśnie tak do środka skrzywiła dolna dwójka. To mogło być od smoczka? A czy to znaczy, że stałe też takie będzie miał? :-(
Elizabennett to niezłą macie pogodę jak można tak letnio chodzić ubranym :-p
Oj, współczuję upadku Adasiowi.

Nadrobiłam.
Chyba idę spać ;-)
Chociaż mąż oczywiście mecz ogląda...

ooo, przybył post Dziulki :-) nigdy nie lubiłam siedzenia w domu i był czas, że pracowałam w dwóch miejscach na raz, ale Pudzianek mnie zmienił. Lubię z nim być, nie muszę od niego odpoczywać. Jedynie co to bym chciała czasem dłużej pospać, ale tego praca mi nie da...
 
Ostatnia edycja:
Miłoszz usnął więc....cd.ciągu dalszego:)
Kaniu bardzo a to bardzo się cieszę że siostra poczuła ruchy maleństwa,teraz musi być już tylko dobrze:tak::-)a odnośnie bloga to ja też jestem ciekawa o jakiej tematytce piszę go Twój mężulek:tak:
Emiliab trzymam kciuki za pracę męża...oby miał jej tyle by wystarczyło Wam na pilniejsze i mniej pilne wydatki:-)
Dawidowe to widzę że dzisiaj zaszalałyśmy obydwie spłukując się z kasy...hihi szkoda że nie mieszakmy bliżej siebie to byśmy wspólnie gotowały,pożyczały pieluch dla dzieci itp.wtedy łatwiej byłoby przetrwać ten ciężki bezgotówkowy czas:-Daaa i przede wszystkim życzę Laurze zdrówka:tak:
Iduś wróciłaś...jak fajnie Cię "czytać" a co do rocznicy z mężulkiem to jeszcze zapewne do nie jednej dożyjesz...hihi nie myśl że jest tak łatwo!!!!:-D
Moriam a ja zazdroszczę Ci tego stanu odwrotnego...że masz w portfelu,a nie w szafce (bo szczerze,to ja kupuje,bo kupuje,a nie żeby to mi się jakoś bardzo podobało:eek:)
Roxi fajnie że mąż dał Ci się dzisiaj wyspać...a kto jutro zostaje z Ptyśkiem jak nie idzie do żłobka??!!:tak:
Makucku no powiem CI że jezdem pod wrażeniem Twoich interpretacji snów...hihi jeśli ta praca w której aktualnie pracujesz Ci się znudzi to świat wróżbitów,magów,wróżek itp,stoi przed Tobą otworem bo co jak co,ale robisz to super:tak:
Ikaa zdrówka dla Lenki:-)
Natolinko,Mamaagusi gratki zębulkowe dla Piotrusia i Agi:tak:
Eliza oby guz Adasiowi szybko zniknął:tak:no i byś jak najszybciej znalazła w domowym budżecie kasę na swoje przyjemności:tak:
Dziulka widzę że Leane Ci się rozgadała na maksa-super!!!:-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
hej dziewczyny

czy dziś też coś pijamy??
u nas noc - porażka - ale to na innym wątku. w dzień nawet super, poszłam z tomciem do sklepu (tak z 1.5 km) i w dwie strony prawie cały czas przeszedł. troche go musiała na koniec tylko ponieść, bo juz się zmęczył. potem zaliczyliśmy jeszcze jeden spacerek juz w wózku i z psem i ten skur...kowaniec mi spierdzielił. myslałam, że łeb ukręce przy samych jajach.

A reszta to widzę śpi sobie smacznie :-p
dobre sobie... śpi... chciałabym
nat - ja też lubie siedzieć w domu z Tomciem, co nie zmienia faktu, że praca ma swoje uroki. jakbym mogła to pewni bym nie pracowała, a że pracować muszę, to i plusy tej sytuacji dostrzegam
kania - to trzymam kciuki za siostre, super, ze ruchy juz czuje. i fajnie z tymi sankami, tomcio to pewnie nieprędko czegos takiego doświadczy, raczej nie w tym klimacie.
ida - i jak trafiło cię czy jeszcze żyjesz???
moriam - powodzenia, ja się nie pisze na jakokolwiek aktywnośc, bo zbyt leniwa jestem, ale kciuki potrzymam
roxanaka - teraz ja się upomne, do mnie nic...no jak to tak...
emilab - fajny sen, i co za obiad bez wody ugotowałaś :D??
emis, wioli - w sumie to wam zazdroszcze tych snów, bo to znaczy, ze spałyście...
ida - podziwalam za takie domowe porzadki, u mnie jak cos trzeba rozkręcic i umyc to ja już uznaje, ze jest to męska robota i "nie umiem"
nat - ja mam prawko, ale pewnie już niedługo bo punktów mam tyle, ze jeszcze raz gdzie nie trzeba przyspiesze i mi je zabiorą
concita - fajne zdjęcie
ida - oby ząb szybko wyszedł.
dawidowe - jak ty taka gospodarna jestes to dawaj rade co na szybe prysznicowa z kamieniem, bo mnie juz szlag trafia. kiedys czysciłam cilitem bang, ale ostatnio m i gardlo podraznił więc przestałam
ika - oby to tylko był kaszel
emiś - nieciekawie z mężem, no ale przynajmniej coś do domu przynosi i umowe o prace ma. jak śłyszałam w polce to już często bywa luksusem, po polowa kraju to na umowach o dzieło jedzie.
mamaagusi, nat - gratki zębowe. pudzianek ma 2x tyle zębów co Tomciuch
dawidowe - oby to tylko zęby były, a nie kolejne zapalenie

no i poszły wszystkie jak ja przyszłam....
 
aaa zapomnialam wam powiedziec ze dzisiaj DOBRANOCKA mi sprawila niespodzianke i zadzwonila i zesmy pogadaly:))) przy okazji sie dowiedzialam ze Justynka lubi chrupki dla kotow:)))

NAT u mnie akurat wyjscie do ludzi praca to odskocznia od obowiazkow domowych. cale zycie taka bylam, ze musze byc wsrod ludzi. w domu kocham byc z Leane i wlasnie dlatego teraz skorzystalam na maksa z niej jak mialam te 2 dni chorobowego., w sumie od czwartku do neidzieli non stopem ze mna mloda wariowala:)
 
reklama
dziulka- widze,ze masz takie same dylematy pracowo-nianiowe co ja. Z tym, ze do nas niania przychodzi do domku, bywaja dni, ze wiecej czasu spedza z maura niz ja:( Trzymam kciuki za dobra organizacje .
a Dobranocka ma minusa, ze do Francji dzwonic to ma czas, ale na bb nie i do kolezanki z jednej miesciny to juz nie!:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry