reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
sarisa- jakby mi zapłacili za te 80 tyg tyle co w Uk czyli jakieś 2500 tyg, to bym poszła na jakiś czas, żeby sobie kasę uzbierać, ale nie długo bym nie pociągła. Ja tak robiłam z 3 mce, łaziłam jak cień, ale dawałam radę jakoś. Ale teraz mam dzieci to było by ciężko, dlatego podziwiam mamy takie jak dziulka, że dają radę.

Lecę bo mi plecy przyrosną i zdrętwiały, jeszcze poczytam i idę spać, M nie ma i czekam na niego, sama nie zasnę.
 
Ostatnia edycja:
sarisa- ja na pamiatke zostawilam sobie kolczyki, bo piekne mialam:) i malo miejsca zajmoja. Suknia niepotrzebnie sie w szafie rozpycha. Chce sie jej pozbyc:)
ikaa, nat- Maura tez smoka do spania potrzebuje i tez coraz czesciej w ciagu dnia sie upomina:( jak nie daje to jest awantura. Ale twardza jestem. No, czasem wymiekam;)
kroma- moze sie uda znalesc wymarzona prace. Kciuki trzymam
 
KROMA oj musze dawac rade bo z czegos zyc trzeba a ja niestety mam taki charakter ze czuje sie odpowiedzialna za cala rodzine mimo ze maz pracuje to ja sie zachowuje tak jakbym to tylko ja utrzymywala wszystko.jakas taka zawsze bylam zosia samosia ze chcialam sama sobie radzic i to mi wychodzilo. fakt ze nieraz kosztem stresu nerwow i wogole ale jednak.

po drugie ja lubie miec pewnosc ze mi nie braknie na chleb, nie zebym materialistka byla ale nie umialabym w lustro spojrzec gdyby np mi mialo braknac na jedzenie dla Leane czy nas. to jest moj porypany charakter wlasnie.

aaaa dzisiaj Leane wieczorem przytulam przed spaniem i mowie jej: to co kochanie? pojdziemy spac??? a Leane do mnei po francusku "dowidzenia?" i macha lapka i pokazuje swoj pokoj i mowi po franc. " tam?" :))) slodkie to bylo:)))) chcialabym zeby przespala nocke. dzisiaj jestem wypruta totalnie.

jutro pracuje od 8.30-13.40 wiec szybko zleci a potem jade do carrefoura po kilka drobiazgow zeby nie nosic do niani tylko zeby miala u niej bez myslenia czy np zapomne lyzeczki albo widelczyka. prasowanie mnei tez czeka.... wrrrrrrrrr....sroda wolna, bede z Leane caly dzien wriowac:)))
 
A ja się na tylko przywitam, zamelduje że jestem i żyje, chociaż ledwo ledwo :confused2: Jestem na pobocznych ale główny mnie dzisiaj przerasta, przynajmniej czytanie ze zrozumieniem i jeszcze odpisanie :eek:

Miałam cieżki dzień w pracy a potem jeszcze w przychodni z Ptyśkiem więc do domu wróciłam dopiero o 19 ... od 7 rano czyli 12 godzin o ja pierdziu :szok:

A teraz zamiast dawno wylegiwać się w wyrku to ja przed kompem siedzie jak gupia jakaś :baffled:

I tylko tyle zdołam napisać
dawidowe, I love Gotowe na wszystko :-p
 
SARISKA co do pracy to powiem ci tak, w tamtej atmosfera bylao kropna + totalny fizyczny zapierdziel + odpowiedzialnosci tona i znoszenie zlego humoru przelozonych nieraz co potegowalo zneichecenie do pracy. tutaj mam blisko, atmosfera jest super, tylko ze tu mam duzo wiecej godzin i wiekszosc dniowek koncze o 20.40, malo rankow jest. to mnei dobija. nawet jakbym chcialap oszukac czegos nowego, roboty w biurze to szczerze to nei mam kiedy, bo jak mam popoludniowke to robie obiad, cos ogarne w domu i tak zlatuje , a jak wracam to jem, kapie sie, odpalam bb bo przeciez to najwazniejsze!!! i nie umiem np szukac ofert pracy o tej godzinie a juz nie daj czort pisac listu motywacyjnego czy czegokolwiek inszego. wrocic z pracy i czukac pracy to jakos nei dla mnei temat.... po prostu nei daje rady. w robocie uzeram sie z ludzmi, nieraz sa dni ze mam ochote qrwami rzucac i wyzywac ich. dzisiaj 10h spedzilam na kasach autmoatycznych, gdzie zarzadzam 4 naraz i ludzie jakby sie zawzieli, non stop musialam interweniowac, kontrolowac, lapalam na probie kradziezy itp. czesto mnie daja wlaasnie tu bo wiedza ze sobie swietnie radze. owszem lubie kontakt z klientami ale nie przez 10h non stopem taka jazda ze masakra. w tej chwili siedze w martwym punkcie bo chce zmienic prace np zaczac o 8 skonczyc chocby o 17h a nie o 20.40. a w handlu tak sie nie dan iestety bo najwieszy naplyw ludzi to popoludniami, a o wolnej sobocie to juz wogole pomarzyc se mozna. ja chce prace odp oniedzialku do piatku. zeby moc skorzystac z soboty i neidzieli spokojnie. a przede wszystki mprace gdzie nie bede przyplacac zdrowiem mojego poswiecenia bo neistety ale dzisiaj neidosc ze w przeciagu caly dzien to jeszcze 3/4 dnia na stojaco, chodzaco i wogole.... ehhhh... ide spac.
 
Hej dziewczyny,wpadam żeby się przywitać.Nocka u nas przespana,ale co z tego jak mały spał tylko od 22.00 do 5.20.I tak sobie siedzimy od takiej dziwnej godziny z niuniem,oglądamy Gumi Misia,ulubione reklamy i teledyski-oczywiście Jenifer Lopez króluje heh.;-)Chciałam Was zapytać czy jak wasze dzieci chorowały to zawsze po chorobie chodziłyście na kontrolę?Jak u nas nie było źle,tzn że oskrzela i płuca były czyste to nie wiem.....mam iśc na kontrolę?nic mi nie podpowiada instynkt matki Polki:-D
 
reklama
ooo CZARODZIEJKA :cool2: a już myślałam, że najpierwsiejsza będę (chociaż pora i tak jakaś późna nie jest)

imagesCAX6VBM3.jpg

z rana DLA WSZYSTKICH!!!!

DZIULUŚ :-( nie płakaj. Proszę. Rozumiem, że musi być Ci teraz bardzo ciężko tym bardziej, że pracujesz w nieludzkich godzinach. Każdego taki tryb życia by wykończył.
CZARODZIEJKA ja nie pomogę, gdyż mloda tylko raz chora była a i wtedy po lekarzach non-stop biegaliśmy :eek: fajnie, że nocka przespana! ale pobudka widzę tak samo porannie u Was jak i u nas była.


i tyle :szok:

moj mąż chory, więc siedzi w domu i maruda. A...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry