reklama

Październikowe Mamy 2010

Roxi zdrówka dla męża. Co do rozmyślania to pewna rzecz nie dawała mi spokoju,ale teraz już się rozwiązało. W nocy dobrze mi się myśli tylko niestety potem mało wyspana jestem.
Sarisa będzie dobrze. Odnośnie prezentu to może Zuzia coś paluszkami namaluje lub odbije rączki.
Rysia najważniejsze, że miło spędziłaś czas, a na odespanie jeszcze przyjdzie pora.
Dawidowe tylko z tego krzesła nie spadnij. A może sąsiad zawiesi Ci firany i zasłony?

U mnie tyle śniegu nasypało, że już się boję na samą myśl o wyjeździe wieczorem.
 
reklama
bry dzień. Ja już nawet zajęcia zdążyłam zaliczyć dzisiaj :rofl2::cool: ale nie nadrobie Was na bank, mimo iż Alicja w najlepsze blanocia. Muszę się zebrać i jak tylko D. wróci idę na miasto, gdyż zaczyna mnie :wściekła/y: siedzienie w domu. Miłego weekendu! a raczej soboty, bo wieczorkiem pewnie do Was zajrzę.
 
Bry....ciężka nocka za Nami, mąż wczoraj wrócił od dentysty ale pół nocy nie spał bo go strasznie ząb bolał i dziś zaliczył o 7 pogotowie i usunięcie :-( Teraz odsypia nockę, Oliwia też niespokojnie spała, od 3 do 4 imprezowała, po czym zaczęła domagać się jedzenia, dostała i zasnęła do 6 i też sobie smacznie śpi, tylko ja jakoś zasnąć nie mogę :-( Mieszkanie posprzątane, rosół ugotowany a ja okąpana siedzę i czytam ale jakoś bez zrozumienia, bo wciąż jestem myślami przy koleżance. W poniedziałek przenoszą ją na neurologię, ma dostać dziś osocze, malutka karmiona jest sondą :-( ehhh czemu to wszystko jest takie trudne... Może wieczorem siądę na spokojnie i Was nadrobię bo póki co to natchnienia przez to wszystko brak. Pozdrawiam Was cieplutko i życzę spokojnej soboty :-)
 
porzelicze sie chyba dzis z siłami. Wyporasowałam firany i zasłony i jedna powiesiłam ale mam dość.Czuje że urosłam ze 30 cm.
najgorsze że Laura ciagle sie placze pod krzesłem bo w łózeckzu wysiedziała sie podczas prasowania i nie mam serca jej tam dłużej trzyać. Własnie chodzi w moich laczkach:szok:

e-lona ja nie lubie sie prosić a i satysfakcja będzie jak zrobie sama.
 
emiliab, e-lona, dziękuje w imieniu męża :*

dawidowe, zazdroszcze takiego pospania, chociaż ja dzisiaj nie moge narzekać bo spaliśmy od 23 do 7 tzn. ja i Ptysiek ;-) Do żłobka narazie nie idzie bo antybiotyk dostał w poniedziałek na 10 dni więc pewnie dopiero w następnym tygodniu :tak:
powodzenia w dotrzymaniu planu, chociaż dla mnie to wieszanie firanek to jakaś abstrakcja :-p

e-lona
, ja też tak rozmyślam ale to wieczorem jak się kłade spać i zasnąć nie moge, chociaż ostatnio to mi sie rzadko zdarza :happy:

makuc, miłego wypadu na miasto, każdy musi się troche oderwać od domowych pieleszy :cool2::yes::elvis:

kania, oj bidulko :-( współczuje mężowi bólu, musiał się wycierpieć :hmm: no i tobie niewyspania po takiej nocce :sorry: Przesyłam duźo pozytywnych fluidków :***


Ja jestem mega zmęczona, właśnie rozebrałam choinke a przy okazji posprzątałam prawie cały dom :eek::huh::confused2::ninja2: A teraz czeka mnie jeszcze wyjście po zakupy, przygotowanie obiadu dla mnie i dla męża, i upichcenie obiadków na najbliższe dwa tygodnie dla Ptyśka bo ostatni zapas właśnie się skończył :dry:
 
Ostatnia edycja:
Kania współczuję nocki. A co się mężowi z zębem stało, że aż usunąć trzeba było? I o co chodzi z koleżanką, bo nie doczytałam?
Roxi ja też mam w planach ugotowanie obiadków dla Laury, bo zapas skończył się w połowie tygodnia. Nad obiadem długo się głowiłam co dziś zrobić i stawiam na łatwiznę i będzie ryż, kurczak i sos grzybowy. Zresztą jakoś nie bardzo jeść mi się chce, bo niedawno zjadłam pączka. A tak w ogóle to długo ma brać Patryk ten antybiotyk.
Makuc idź dziewczyno na miasto i się zrelaksuj, kup sobie coś. :-)
Dawidowe i jak Ci idzie praca?
 
e-lona, ja też dzisiaj ide na łatwizne i robie spaghetti :-) kurczak z ryżem to u nas prawie co drugi dzień jest ;-) A antybiotyk długo bo to zapalenie płuc było :-(
 
Roxi u mnie pustawo w lodówce i na początku myślałam o gotowych kopytkach lub o plackach ziemniaczanych, ale ostatnio to jedliśmy. A jakie Ptysiowi robisz jedzonka? I w ogóle to jak się diagnozuje zapalenie płuc? Konieczny jest rtg?
Nat to sobie odpocznij, a rodzice niech się nacieszą wnukiem i zapomną chociaż na chwile o problemach. A jak się dzisiaj czujesz?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry