reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Przeczytałam wszystko. Było tego ok.25 stron. Niestety o tej godzinie nie jestem w stanie myśleć, więc jedynie chciałam BARDZO podziękować tym, które o mnie pytały i pamiętały.
 
Dzień dobry:-)
Co do snów,to ostatnio tez jakieś bardzo barwne miewam,ale takie bardziej na szczęście "kino akcji" niż "szczegółowe":-p:-D.
Dziulka- małżowie na pewno sie jakostam dogadają;-):-D.Co prawda M. wiecznie jęczy,ze gdyby nie angielski,to pięknie by już mowił po francusku,a tak to...akurat tak się złożyło,ze natrafił na wyjątkowych Francuzów,którzy nie mają awersji do tego języka no i tak to się ciągnie-do dziś po angielsku wszelkie konwersacje się toczą.No,ale siłą rzeczy,choćby oglądając tv trochę się naumiał,więc az tak źle nie będzie.Co do naszego rajdu w miasto jestem za!!!!Raaany,jak ja dawno nigdzie TAK nie byłam....ostatnio była u mnie koleżanka i opowiadała,jak to nowy klub rockowy w naszym mieście otworzyli i polecała...a mi gul skakał,jak sobie przypomniałam,jak dawniej,jeszcze zanim obie miałyśmy dzieci,przesiadywałyśmy w innym,kultowym u nas pubie...niestety,juz go zamknęli,a wszyscy nadal za nim tęsknią,bo tam było ...no,niepowtarzalnie.Amatorka straszna,barmanom trzeba było dyktowac,jak mają drinki przyrządzać,ale atmosfera bezcenna:-D:tak:;-).Oj...rozmarzyłam się:-p
A co do wstawania w łóżeczku...cóż...musisz to przeczekać- u nas to samo było,jak się nauczyła- nie zdążyłam dobrze jej położyć,a już stała:baffled:.W końcu wzięłam się na sposób i dałam sobie luz- nie latałam do łóżeczka co 2 minuty,tylko spokojnie odczekałam,aż się zmęczy i zacznie jęczeć,wtedy kładłam.No,jeszcze wstała ze 2 razy,ale w końcu padała.
Ida- na drutach uczysz sie robić??????
Nat-chyba pierwsza sposród nas obejrzałaś ten film,jak piszesz,że wstrząsający,to chyba warto go zobaczyć?Ja co prawda juz pisałam,że panią Holland nie bardzo trawię,ale może wreszcie jej się coś udało...

...i wielka czarna dziura w głowie...co to ja jeszcze miałam...????:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::eek:
 
1268603329_by_kryslaw44_500.jpg

dzień dobry :laugh2: nocka w miarę, Alicja grzeczna, kolejna 4ka za nami :szok: [więc fakt, że jeszcze tylko 3ki,5ki i jedna 4ka została nastraja mnie pozytywnie], katar u dziecia mniejszy, za oknem pełno śniegu, wieczor lekcyjny 17-20 się zapowiada, więc w sumie jest ok ;-):-) a nawet jak nie do końca całościowo mi się to podoba to nie będe marudzić, bo szkoda nerwów.

NAT wow. Zadziwiłaś mnie, że miałaś jeszcze siły na forum zajrzeć. Napiszesz coś więcej o filmie? Gdyż chciałabym go obejrzeć i zastanawiam się, czy jak pójdę z mężem na niego do kina to za bardzo się tam nie rozkleję.
KAHAAA ponawiam pytanie DAWIDOWE - jak wychodzi z łóżeczka? górą? doczytałam. WOW.
DZIULKA do lamentów nocnych trzeba się przyzwyczaić póki co a nie pisać, że się potniesz. Odnośnie snów to u każdego to inaczrj wygląda w sensie przeniesienia ich na rzeczywistość, gdyż każdy z nas zupełnie inaczej odbiera świat ;-) w kwesti sennej i tak nic mojej babci nie przebije. Ona potrafi coś celowo wyśnić i jak byłam młodsza to dzwoniłam do niej po to, żeby mi powiedziała co jak będzie. W 99% się sprawdzało :-D
IDA może Ty rzeczywiście idź do jakiegos innego gin? bo średnio fajnie to wygląda. A pytania powtarzać nie będę, bo jeszcze Ci się oczka pomerdają i na mnie wszystko zgonisz :-p;-)
MORIAM, RENATA nie ma to jak wzajemna motywacja! :rofl2: może Wy częściej się tak na forum spotykajcie? ;-)

ooo i HAPPY z porannym postem zawitała! oł jeeee :-):-):-):-):-)
 
Hej! Witam się rano nie wyspana oczywiście, bo syncio musiał wstać, a właściwie to obudził się chyba przez kaszel. Laurze zębiska dokuczają, bo kilka razy w nocy płacze. Zaraz zabieram się za gotowanie zupek i jeszcze śniadanie w między czasie wypadałoby zjeść.
Kahaaa jakoś nie doczytałam, że Tomuś górą wychodzi. :szok: Myślałam, że szczebelki wyciągać się nauczył.
Moriam w tym sęk, że na razie nie mam czasu przeczytać nic i zbieram lekturę na wakacje. :-)
Dziulka Leane w końcu takie wstawanie się nudzi. Ja już zapomniałam kiedy to tak Laura robiła.
Nat też chcę zobaczyć ten film tylko, że na kino nie ma szans.
 
reklama
E-LONA zostaw dzieci z mężem i w weekend sama do kina idź :-) ja pewnie tak zrobię, bo u nas na 100% nie będzie miał kto zostać z Alicją. A nawet jakby teściowa wyraziła chęci to ja takowych na jej opiekę nad moim szkrabem nie mam :confused2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry