reklama

Październikowe Mamy 2010

Witam się,
u nas noc niezła, tylko dwie pobudki no i pospała sobie dziewczynka do 8:15 - rarytas.
Całkiem grzeczniutka była od rana więc nie narzekam, teraz śpi, ciekawe jak długo...
Roxanka Adzia jast z 29.IX wiec raczej się nie spotkałyśmy - termin miałam na 5.X. ale się dziewczynie śpieszyło do mamy, byłam na tej wielkiej sali sześcioosobowej na przeciwko pielegniarek, mimo tłoku dobrze wspominam ten okres, współlokatorki były sympatyczne i pomocne a ja właściwie jedyne co robilam to gapiłam sie z uwielbieniem w małą i nic więcej za bardzo mnie nie interesowało...
No właśnie gdyby nie te choróbska to pewnie też myślelibyśmy o żłobku może ten mój mały gad by się jakoś bardziej uspołecznił...
o i Dawidowe w szpitalu - smutno...:-(, musi mieć dużo siły...chciałabym jej jakoś pomóc - tylko jak...?
Elizabennett ja nawet nie śmię do Wioli dorównywać, weszła jak burza i od razu widać, że praktycznie wiedzie prym:-D razem z Natolin, Idą, Happy, Makuc o nie, więcej nie będę wymieniać bo pamięć mam dziurawą i zapewne kogoś pominę...my też zaliczyliśmy po świętach mega infekcję - trwała 3 tygodnie i myślałam, że nigdy się nie skończy - zdrówka dla Adasia
My również ważyłyśmy się na stojącą z mega przytulaniem i wrzaskami inaczej nie dało rady:no:
Doris Piotruś ma 10 lat - Ty to mnie pewnie pamiętasz...:tak:, tak coś czuję. Piotrek ma teraz ferie, tydzień był u babci - tam to ma raj, babcia mu na wszystko pozwala, wujek wozi na łyżwy i rozpieszcza na maxa - tak więc moje dziecko stwierdziło, że przecież mógłby tam mieszkać i chodzić do szkoły...:baffled: bomba
Ida zmiana pokoiku to wcale nie jest zły pomysł pod warunkiem, że przeprowadzi się go stopniowo, albo przynajmniej zrobi podobny wystrój do poprzedniego - nie wydaje mi się, że będzie miało to jakiś bardzo negatywny wpływ na Misię
Rysia no wiem, że jesteście fajne - ale to nie słodzenie - tyle indywidualności się tu spotyka, każda z Was jest inna i fajnie się dogadujecie. Najbardziej podoba mi się to, że panuje tu atmosfera tolerancji i akceptacji, nie ma lepszych i gorszych, nie zauważyłam faworyzowania jak i zasadzania się na kogoś mimo zgrzytów które też przecież miały miejsce.
Ale to normalne, każdy człowiek jest inny, ma rózne poglądy, różną wrażliwość i sposób widzenia świata...
hmmm... ale się wymądrzyłam:-D
kania mnie młoda nie caluje po brzuszku tylko szczypie właśnie
 
reklama
Rysia nie będą to jakieś wielkie zmiany, ale stwierdziłam, że czas tam trochę uporządkować (szczególnie, że ostatnio jakoś polubiłam sprzątanie :-D ) i zamierzam kupić drugi kosz na bieliznę, tylko może mniejszy, bo ja nie wsadzam do jednego kosza, ani nie piorę razem naszych rzeczy i Pudzianka, więc tak leżą w misce dużej i niezbyt fajnie to wygląda. I chcę kupić jakiś ładny koszyk na szczotki, prostownicę, falownicę itp
Zobaczymy w sklepie co z tego wyniknie.
Kania a wiesz, że jakoś mi się nie chce spać aż tak bardzo :szok:
Poza tym miałam trochę sprzątania.
Zresztą w Pudzianka pokoju chociaż ciut też by wypadało ogarnąć, bo jest taki bałagan, że nie byłam w stanie znaleźć butelki.
No, ale nie będę sprzątać teraz jak on śpi.
W piżamie oczywiście jestem nadal :-)

Ragna na szczęście mój mąż też podziela raczej moje zdanie, ale generalnie zawsze mi się ciśnienie podnosi jak słyszę o jakimś dziwnym podziale obowiązków domowych, a raczej o braku podziału.

Dorisday u nas Pudzianek jakoś sobie upodobał pępek mojego męża i mój mąż zawsze twierdzi, że go to boli i że on tego nie lubi

A chyba Wam nie mówiłam, że jak dzisiaj dosypiałam, a Pudzianek oglądał w łóżeczku bajki to zdjął sobie dół piżamy i pampersa i posikał łóżko ;-)
 
Asik, to widzę, że Twoja Ada też taka raczej stroniąca od nadmiaru bodźców w postaci nowego towarzystwa. Mam to samo z Hanką.
Hania mnie też po brzuchu nie całuje, za to chętnie szczypie, ale chyba woli szczypanie mnie i drapanie w dekolt, co do przyjemnych nie należy. Jak jęczę, to się mi przygląda, a potem się na chwilę przytuli i dawaj od nowa...
Natolin, a to ma Pudzianek pomysły:)
Mnie to też bardzo wkurza, jak kobiety dają się tak wykorzystywać. Od zawsze kłóciłam się o to z moją babcią, która ma już 86 lat i hołduje poglądowi, że chłop to pan i władca. Wiem, że może nie powinnam się tak z babcią wdawać w dyskusję, bo ona się już nie zmieni, ale nie mogłam odpuścić i na tym polu nigdy nie mogę. W końcu i kobiety, i mężczyźni mają po dwie ręce i po dwie nogi...
 
Ostatnia edycja:
halo

od wczoraj myślę o MAŁEJ MI, bo wczoraj pisząc posta zapomniałam chyba Ci zdrówka życzyć, a wiem jak się czujesz, bo angina mnie zwala z nóg. Mam nadzieję, że czujesz się lepiej ?
Rysia to dobrze, że balety się udały :-)
Emiś upsi ;-) ale dobrze, że podróba smakowała, a kac kiedyś minie ;-)
Doris Kromaci urodziny ma 28.01 czyli 4 dni i kolejna 30 :-)
Ida ja bym pewnie zamieniła się pokojem :-)....i jeśli chodzi, że będzie większa powierzchnia i boisz się, że bałaganu nie ogarniesz? Nic bardziej mylnego na większej powierzchni bałaganu nie widać ;-)

Dobra i tyle przeczytałam, ale bez zrozumienia w sensie niewiele pamiętam kompa mam włączonego, ale potrzebuję zorbić sobie dobry obiad i niewiem co mam w zamrażalce i w sumie to niewiem na co mam smaka czy na zupe czy na drugie ehhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh
 
Nat ja też z piżamowców dziennych jestem choć jak jest Piotrek w domu to staram się ogarnąć szybciej, żeby nie patrzył na rozwleczoną matkę bo będzie utrwalał złe nawyki... zwłaszcza, że od niego wymagam, więc sama muszę dawać dobry przykład, ale jak jest w szkole to i o 13 w piżame mnie zastać można...:zawstydzona/y:
moja Adzia w życiu by się sama nie rozebrała z piżamy i z pampka
 
Asik oj szczypania to ja nie lubię bardzo.
O spaniu do 8.15 to ja mogę pomarzyć nawet w weekend.
Nat Ty się sprzątnisia zrobiłaś, heh kto by pomyślał no i na drzemkę nie poszłaś szok ;-)
My mamy na Oliwii rzeczy osobny kosz, bo bym się pogubiła w nadmiarze prania, naszego i jej.
Właśnie muszę pranie puścić.
Doris a kiedy tą przepuklinę miałaś??? w dzieciństwie???
Sarisa, Mała_mi dużo zdrowia Wam życzę !!!
Ufff koniec pracy :-)
 
asik ja Cię kojarzę! No i widzę ,ze starszaki mamy w tym samym wieku. Fajnie ,ze jestes z nami.

nat faktycznie cos ostatnio polubilas to sprzątanie. ale ten Twój Pudzianek aparat. Zaznaczyl swoją miejscówkę , konkretnie :-D . A i widzisz , Twój mąż ma tak jak ja . Mnie tez to boli.

tak tak kaniu bylam niemowlaczkiem. Podobno bardzo duzo płakalam
 
Ostatnia edycja:
reklama
doris byłam u przyjaciółki na pogaduchach. Pierwszy raz wyszłam z domu sama...

Kończę zupkę chińską i zabieram się za obiad...
Jutro,a może jeszcze dziś wieczorem będę w lepszym nastroju(bezkacowym;-))

Jeszcze tylko powitam cię, asik i powiem,że podobają mi się twoje posty:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry