reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Natolin, mieszkaliśmy z nią częściowo. Mam dwoje rodzeństwa i jesteśmy rok po roku. Jak mama wróciła do pracy, to ja poszłam do przedszkola, a rodzeństwo nie bardzo chciało chodzić, więc babcia przyjeżdżała na pięć dni w tygodniu, a na weekend wracała do siebie. Moja mama do dziś się śmieje, że jak tylko tata wchodził do domu po pracy, to babcia już do niej wołała - Odgrzewaj zupę, bo wrócił! :) Do teraz ją razi, jak sobie facet sam zupę nalewa, a już w ogóle nie może znieść tego, jak widzi, że mój mąż naczynia myje albo wyciera :P
 
Doris Laura Dawidowe ma zapalenie płuc, Roxi napisała o tym na wątku o wizytach.
Ragna to nieźle braciszek miał, u Nas w domu był równy podział obowiązków, sprzątanie też i brat musiał pomagać. Ale mojemu ojcu mama to zawsze obiad podawała, w domu niewiele robił. Odkąd ja się wyprowadziłam z domu (jako ostatnia) to niestety pomagać mamie musi.
 
A wiecie, że ja myślę, że to nie zależy tylko od wieku. Moje obie babcie miały inne podejście. Tzn takie normalne.
Natomiast mam koleżankę, która jak usłyszała, że mój mąż myje okna to prawie z krzesła spadła... :szok:
 
Ja uważam że to kwestia wychowania przez rodziców, moi Nas angażowali w prace domowe i nie było przymusu a raczej chęć pomocy, Fakt zdarzało się, że posprzątam za przysłowiową "chwilę" czy wyniosę śmieci itp. ale zawsze pomagaliśmy rodzicom w domu. Mojego męża brat (20 l) nie robi totalnie nic, nawet śniadania sobie sam nie zrobi, nie mówiąc o herbacie czy posprzątaniu o sobie. Pójdzie na swoje i co??? Wyuczona bezradność, nic więcej :-(
 
To zależy głównie od wychowania, ale wydaje mi się, że to także w dużym stopniu kwestia pokolenia. Moja druga babcia, kiedyś się skarżyła, że jej dziadek nigdy nie pomagał w domu, ale najwyraźniej nigdy z nim o tym nie rozmawiała. Tak się przyjęło, że kobieta miała robić wszystko w domu i już. W ogóle dla mojej babci chłop jest fajny, jak jest fajnie 'wyszczigany' (tj. ma ładnie obcięte, krótkie włosy) i nie jest alkoholikiem. Cały czas mówi, że jakby widziała pijaną kobietę, to by jej jeszcze do d... nakopała. A chłop czasem wypić może:) Od kobiety oczekiwano kiedyś zbyt wiele, a od facetów zbyt mało.
Kania, dokładnie. Facetów często wychowuje się na życiowe kaleki...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry