reklama

Październikowe Mamy 2010

Ragna a że ja zdrówka?? hmm nie my zdrowe na szczęście ;-) tylko może troche marudne obydwie jesteśmy.......ale w weekendzik moje akumulatorki nałajduje pewna bardzo bardzo pozytywna osoba i się już doczkeać nie mogę ;-)
Eliza zdrówka dla Adasia
Dawidowe zdrówka dla Laury buuuuuu, że malutka w szpitalu :-(
Roxi już pewnie u lekarza
Kania po pracy już no takiej to dobrze ;-). Muszę wrócić do Twoich postów, bo nie doczytałam ani o siostrze ani o tacie :-(
Efcia :-)
Nat widzisz jak to wszystko się zmienia ;-) sprzątanie :-) dekoracje noż rewelacja :-). Pudzianek Ci niespodzianki robi jak Ty śpisz hehe ;-)
 
reklama
Emiliab oby kac szybko minął! Bardzo dobrze, że wyszłaś.
Kania no sama siebie nie poznaję ;-) A pranie to już dawno zrobiłam i powiesiłam ;-)
Ragna dopiero doczytałam - a ta babcia to mama Twojej mamy czy taty?
Asia no pewnie jak mój Piotruś podrośnie to też będę przy nim się hamować z tym byciem w piżamie o tej godzinie ;-)
a póki co korzystam z możliwości.
Doris​ no on szalony jest ;-)
Sariska wolałabym, żeby takich niespodzianek mi nie robił ;-) a myślę, że Ragna życzyła Ci zdrowia myśląc, że masz anginę, bo ja początkowo też tak zrozumiałam z Twojego posta
 
Sariska, źle zrozumiałam Twojego posta. Myślałam, że też anginę masz. Uff, dobrze, że jesteście zdrowe:) Ale życzeń zdrówka i tak nigdy za wiele :P
Natolin, ta babcia to mama mojej mamy. W ogóle super kobieta. Ciężkie życie miała, bo mój dziadek zmarł, jak mama miała chyba 5 lat, więc babcia została sama z czwórką dzieci. Do teraz bardzo dobrze sobie radzi, choć pamięć zaczyna jej trochę szwankować. Tylko te jej poglądy...:no:
 
Doris tak, tak, to ja ze starszym rówieśnikiem Mikiego...:tak:
Kania - no ja od bardzo niedawna cieszę się takimi późnymi porankami - no ale u adzi wszystko szybko się zmienia więc nie chcę zapeszać...
Emiliab - dzięki za uznanie, czuję się zobowiązana, życzę poprawy nastroju i lecę do mojej królewny bo już wstała
Pa!
 
Sarisa ja chyba też źle doczytałam Twego posta, ehhh bo tak to ze mną dziś jest... zatem, zyczę Wam miłego marudzenia :-)
Asik oby to poranne spanie jak najdłużej pozostało, a najlepiej na zawsze.
Nat to tylko się cieszyć z tego powodu, że takie zmiany i jeszcze sprawiają przyjemność :-)
Również życzę Adasiowi Elizy i Laurze Dawidowe dużo zdrowia !!!
 
reklama
Natolin, moja mama ma dwie siostry i brata, i od zawsze musiały bratu ustępować, a babcia próbowała go wyręczać na tyle, ile mogła, bo dużo pracowała. Musiała z czegoś tę swoją czwórkę utrzymać. Skończyło się to niestety tak, że dziewczyny wyrosły na bardzo samodzielne, zaradne i szczęśliwe kobity, a wujek ma w życiu pecha... Już raz się rozwiódł, bo go żona zdradziła i zostawiła, a drugą ma niestety chyba jeszcze gorszą. To ten wujek, który teraz w szpitalu leży.
Myślę, że moja babcia próbowała wpoić córkom te poglądy, ale nie udało jej się. Małżeństwo moich rodziców jest super udane. Tata był górnikiem i jak przeszedł na emeryturę (w górnictwie dzieje się to wcześnie), a mama jeszcze pracowała, to gotował obiady i pomagał. Teraz to jednak głównie mama się zajmuje domem, ale tata pomaga. W ogóle świetnie się dogadują. My niestety miałyśmy z babcią ciężko, bo zawsze próbowała wyręczać mojego brata, a co gorsza mawiała - posprzątaj u niego w pokoju, a ja - a to niby dlaczego?, sam nie może? Babcia - ale to jest chłopak. Ja - i co z tego? Mam się czuć gorsza, że nie jestem chłopakiem? Itp. itd. Nigdy za niego nie sprzątałam, ale babcia namiętnie to czyniła. Ja nawet lubiłam ją prowokować, mówiąc, że kazałam bratu podłogę umyć, bo jego kolej itd. Taka ze mnie wredota na tym punkcie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry