reklama

Październikowe Mamy 2010

reklama
Ladygab napisałaś że przeżyłaś "największy koszmar swojego życia" dlatego zapytałam co się stało ???
Makuc fakt pogoda nie nastraja pozytywnie, te minusowe temperatury sięgające -20 czy więcej raczej dobija, zwłaszcza że trzeba rano się zwlec z łóżka i jechać do żłobka. To się Alutka za wiele nie naspała, a wieczorem zasypia spokojnie, czy ma problemy??? A w dzień dziś??? Powiem Ci że ja staram się jej wyłapać ten moment, czasami jak przeciągnę strunę to później 30 minut w łóżeczku jest problem z zaśnięciem ale jak uda mi się ją położyć w odpowiednim momencie to 10 minut i śpi (a te 10 minut to leży spokojnie i się wycisza). Szczerze to zasypia tak 4-5 godzin od obudzenia się, nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale tak jakoś wychodzi. Ja oczywiście jestem z nią w pokoju ale nie patrzę na nią, nie mówię nic do niej totalna "ignorancja", która działa.
Alicja więc mamy podobne podejście do dr, jeśli chodzi o mnie samą.
Leczę się wszystkim czym mam w domu w nadziei że pomoże, i zwykle pomaga :-)
 
Ostatnia edycja:
KANIU w nocy nie ma problemów. Najpóźniej o 19 już dawno śpi. A po kąpieli odłożona do łóżeczka tylko cośtam trajkocze do siebie po cichu. Gorzej w dzień ale w sumie i tak jest juz trochę lepiej niż jakiś tydzień temu.Alicja wstaje ok 6, więc idąc Twoim tropem powinna iśc na drzemkę w okolicach 11 i tak kiedyś było a teraz najwcześniej 13.30 ją na spanie zbiera... moim zdaniem to za długo jak na takiego brzdąca :confused::szok:
ALICJA co Ty jakis spożywczak obrobiłaś, że i czekolady masz w domu i owoce i soki? ;-):-p i wee jak możesz to się podziel, bo ja własnie colę pić skończyłam :cool2:i chyba mam ochote na więęęęęęcej.
 
Makuc właśnie moja tak chodzi jak wstanie o 6 to koło 11 zasypia.
Może Ala ma dużo atrakcji i stwierdza że szkoda jej czasu na spanie...
Życzę Wam dobrej nocki, zmykam do łóżeczka :-)
 
Alicja- w sumie to najlepiej zurawina dziala- ta prawdziwa 100% wlasnie z apteki, ale mozesz probowac z tym co masz, a sprawdz czy ten twoj antyb dziala na E.coli:)

Kania- aaa jechalam w najgorszych warunkach jakiemogla bym sobie wymyslic, ciag aut, remont drogi, ciemno, zimno, slupki raz sa raz nie ma, szyby zapackane bo syf leci z pod kol tirow niby tylko 100km, ale swiatel to w ogole nie bylo widac, jak sie zatrzymalismy, a auto przyjechalo takie brudne, ze ludzie sie teraz zatrzymuja i patrza co mu jest....a zeby nie bylo za fajnie, to jakies wazniaki 60km pod wrockiem ejchali i zamkneli oba pasy a potem znowu ciag do wrocka 60km jedziemy 60km/h i im blizej tym wolniej....wyjechalismy o 18 z janek a dojechalismy na 12.30 do wrocka....aaa i jeszcze sie nam wycieraczka spsula po drodze i 15 km na slepo do benzynowki....
 
makuciek niestety gazowanego nic nie mam..chyba ze piwo sie zalicza? :-p

my jak robimy zakupy to takie wielgachne na cały wózek ;-) no i obowiązkowo "szafka przyjemności" musi być systematycznie wypełniana, to ważniejsze od kupienia składników na obiad :-D M. ma tam swoje chipsy i żelki, a ja czekoladę :-) i lody w lodówce :-)

ladygab tak, na coli też działa, aż sie zdziwiłam ile tam tego wypisane jest, myślałam ze on raczej taki słabszy skoro dla kobiet w ciąży..
 
ALICJA no to teraz już wszystko jasne. Ja jakbym miała sobie taką szafkę przyjemności robić to cała byłaby wypełniona żelkami i ciastkami (najlepiej herbatnikami w polewie czekoladowej :-))

miałam obejżeć film z D. a jakis taki wolny transfer jest dzisiaj, że pewnie do jutra nam się go zdobyć nie uda :no::eek:
 
reklama
ja taką szafkę polecam każdemu, bo nigdy nie wiadomo kiedy człowieka napadnie depresja dnia codziennego, a z nia najlepiej walczyć uzbrojonym w najlepszy oręż :-)

mi sie marzy coś takiego :-D :rofl:

91fcc4569d4dff0c2144f8b79d7be0cc.jpg


dobra umykam już, dobranoc wszystkim :****
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry