reklama

Październikowe Mamy 2010

witam poludniowo. nocka przespana, malz dal mi pospac do 10h tylko ze musialam nasluchac sie ryku bo z Leane mamy wypracowane: po pobudce od razu butla a potem dopiero przewijanie i ubieranie. a malz ja wyciagnal z lozeczka i mowi " to teraz pieluszka" a mloda w ryk taki ze masakra, bo widziala juz butle na stole, a pyskowala na niego po swojemu przez lzy " jajajajaja"(ze mu urwie??) potem " mamamamama" (wolala mnie na pomoc???:p) i maz uwijal sie jak w ukropie i cisza bloga nastala jak glizdus dorwal butle. poza tym dzisiaj rozebralismy choinke ;(((((((((((( buuuuuuu. ja dzisiaj odzyskalam troche glosu wiec i maz i Leane porozstawiani po katach coby nie zapomnieli gdzie ich miejsce bo mnie wkurzali oboje, ja w kuchni latam bo robie jesc malzowi i Leane a tu malz lazi mi za plecami, Leane siadla se za moimi lydkami i sie oparla jak w garku meiszalam, i co ich wywalilam to od nowa az w koncu wygonilam oboje definitywnie krzykiem na tyle na ile moglam krzyknac.... czuje sie deczko lepiej niz wczoraj ale doslownie deczko.


KANIA ja nie robilam sobie fotki przed i teraz tez nie bo puki co moja dupa w kadr sie nei miesci a poza tym chodze w pizamie z polara i wygladam jak opasla krowa.

CZARODZIEJKA moja wczoraj do poludnia taka mende zalaczyla ze myslalam ze oszaleje.... i nie wiem czy to zeby czy ogolnie wstala lewa noga.

MALA MI no te choroby to niech jasny gwint...

KROMA cierp cialo jak pic chcialo:)))

a tak poza tym to mloda dzisiaj na obiad malo zjadla ( rybka i ziemniaczki-ona lubi to bardzo) no ale coz... nei zawsze musi miec giga apetyt.
i tym optymistycznym akcentem ide sie polozyc....u nas zimno, +2, ma sypac snieg podobno. o spacerze z glizdusiem mowy nie ma.
 
reklama
Witam się w niedzielne popołudnie:)
Właśnie wróciłam ze szkoły więc dopiero czuje że żyje...Wioli,Beti dziękuje za trzymanie kciuków (egzamin z kodeksu zdany na 4,5 a więc jak dla mnie super):tak::-)
no i przede wszystkim spóźnione życzenia urodzinowe dla Kromy:-)Sto lat "Staruszko":-D imagesCA298UH2.jpg

a resztę nadrobię później (jak tylko znajdę chwile czasu) a tymczasem miłego niedzielnego popołudnia Wam życzę:tak:
 
no to me dziecię w końcu pało. Wstała o 6, więc ja nie wiem jakim cudem tyle na nogach wytrzymuje :eek::cool: Mąż ogląda jakieś obrzydliwe filmiki o skutkach działania narkotyku o nazwie "krokodyl" :no::confused::szok: a mi na samą myśl chce się z W bratać, bo Ci ludzie gniją od środka dosłownie. No ale nie będę Wam "umilała czasu" takimi opisami.

RYSIU gratulacje!!!!!
DZIULKA cieszę się, że powoli lepiej z Tobą.
ALICJA udanej wizytacji u teściówki.
NAT podziwiam, że chciało Ci się rano na dwór wychodzić. Ja byłam przez 5 min. i to mi w zupełności wystarczyło ;-) i jak się Piotrkowi w kombinezonie chodziło? Bo ja jak go Alicji nakladam to mi się potyka co dwa kroki, więc wychodzi na to, że albo się musi przyzwyczaić albo po prostu ma niewygodny kombinezon :confused:
KANIU strasze jest to o czym piszesz :-( mam nadzieję, że temu maluszkowi sąsiadów nie dzieje się tam krzywda. Może warto przyjrzeć się temu bliżej i w razie konieczności zawiadomić odpowiednie służby? Alicja o dziwo ostatnio jakoś spokojniej na dzienną drzemkę chodzi aczkolwiek nie ma ona miejsca wcześniej niż o 13.30, co jednak fajne nie jest. Mam nadzieję, że Oliwia się nie rozchoruje i że ten kaszel to tylko jakiś tkai przypadkowy jest dzisiaj. No i powiodzenia z obiadem! już 14.30 prawie a ja dalej koncepcji jedzeniowej nie mam, no i oczywiście lodówka pusta, więc nie wiem jak to będzie u nas dzisiaj wyglądało.
ROXI to wypoczywaj dzisiaj ile możesz :-) bo ostatnio nieźle zapracowana jesteś widzę.
CZARODZIEJKA duzo sił slę do Ciebie i najwazniejsze, że jesteś :-) problemom z internetem mówimy a kszzz, więc czekam na jakieś częstsze meldunki od Ciebie.

i nadrobione. chyba musze zebrac swoje szanowne 4litery do sklepu. nie chce mi się :eek::shocked2::szok::cool:
 
Ostatnia edycja:
małż i Iś jeszcze zostali u teściowej a ja już musiałam wracać - przeziębienie, mimo że wzięłam antybiotyk poszło dalej, na nerkę :-( Zdążyłam zapomnieć jaki to ból :/ teraz to już z tym nic nie zrobię, bo niedziela, zaaplikowałam sobie Ibuprom,owinęłam się kocem i przytuliłam do grzejnika. Ale normalnie jestem wściekła że szok, bo gdybym nic z tym nie robiła, ale ja od 3 dni jestem na lekach, nasiadówki, ziółka, ba dziś nawet antyb. wzięłam bo coś za długo już to trwa a tu zamiast sobie pójść to sie rozgościło na dobre :no: wrrrr..... na lekarza moge sobie pozwolić najwcześniej we wtorek :/


ide po czekolade.

.....

od razu humor mam jakby lepszy ;-)

roxi speszyl for ju, tamten skasowałam z kompa :sorry: troche sie naszukałam żeby go znów znaleźć i obrobić ale udało się ;-)

kaniu :-( ściskam cieplutko i mam nadzieje ze ten tydzien bedzie dla Ciebie o wiele przyjemniejszy :****

czarodziejka komp Cie nie słucha, no no no chyba zapomniał kto tu rządzi ;-) trzeba go do pionu ustawić :tak: ;-)

rysia gratki :-) i miłego leniuchowania, zasłużyłaś ;-)

makucik mam nadzieje że wyciągniesz tego chłopaszka z niewiedzy ;-)
gimnazjum mówisz...nieźle, rispekt, podziwiam Cie że dajesz rade, mnie samo słowo "gimnazjum" odstrasza :-D :-p a powiedz, nie próbowali Cie podrywać? w końcu to wiek burzy hormonów :-)

nat
spacerowałaś? nieźle, teściowa chciała Iś wziąć na sanki ale jak zobaczyłam że u nas -11 to aż mnie zmroziło i jej wybiłam ten pomysł z głowy :/

u nas wszystko co sie wiąże z dworem jest przez Isie preferowane bo ona lubi wychodzić więc na razie, całe szczeście!!!, nie ma problemów z zakładaniem butków, kombinezonu czy kurtki, czapy, rekawiczek. Choć ostatnio próbuje wszystko robić sama :] i trwa to trwa...a spróbuj jej pomóc.: "nie nie nie" i uciekanie z kurtką do pokoju :rofl:
 
Ostatnia edycja:
Makuc bo z facetami się lepiej współpracuje :-)
też tak uważam :tak::sorry2::rolleyes2:

czarodziejka, oj wiem jak to jest jak dzieć się nagle psuje :baffled: chociaż u nas teraz akurat przerwa w wyżynaniu się ząbków i jakby spokojniej, chociaż nie licze żeby ten stan trwał długo :no2: Tulam :*

rysia, wow 4,5 to bardzo ładna ocena :-) mądra z ciebie studentka :cool2:

ROXI to wypoczywaj dzisiaj ile możesz :-) bo ostatnio nieźle zapracowana jesteś widzę.
oj tak, ale w sumie lubie to, a jak do tego są jakieś profity to moge pracować bez przerwy ;-) ale dzisiaj tylko relaks :rofl: własnie wysłałam męża na spacer z Ptyśkiem i mam cisze i spokój :-)

alicja, :* odrazu lepiej :-p

ida, co tam u was ? kciuki dalej trzyma ?

sariska, doris, jak tam wspólne weekendowanie ?


no i tyle bo moi mężczyźni wrócili baaardzo zmarznięci, ide im zrobić gorącej herbatki :-)


ooo ladygab
biggrin.gif
witaj witaj, kope lat
wink2.gif
co u was ?
 
LADY hej :-D kope lat! gdzie byłaś jak Cię na bb nie było?
ALICJA :-( zdrowiej! no i masz rację - czekolada najlepsiejsza na wszystko. Odnośnie podrywu to podczas praktyk w gimnazjum był i owszem ;-) a teraz nauczam przez Skype, więc takowego niet :cool::-D
ROXI nieee no jak ja bym z moojego pracowania miała jakiekolwiek profity poza zmartwieniami to tez bym się tak przykladała a tu ooo ostatnio zaczęłam jakoś wszystko z bardziej swobodnym podejściem traktować i dobrze mi z tym :shocked2: będzie $ to i maqc będzie robotjał a jak niet to niet i :-p no i jestem pod wrażeniem że chłopy Twoje na spacer poszli. My dzisiaj caly dzien w domu siedzimy a na termometrze -12 :dry:
 
Kania to rzeczywiście mialas dzień do bani mi tez sie czasem takie dni zdarzają ze bez kija nie podchodz:-D -30 ma być w pl wow to współczuje
Czarodziejka trzymam kciuki zeby zeby dały wam spokoj;-)
Rysia gratuluje zdolniacho ty nasza mówiłam ze kciuki będę trzymać raz a dobrze;-)
Makuc i co udało sie coś zjeść czy na glodniaka siedzicie;-)A jeszcze co do tych sako to można chyba ten wkład wymieniać bo widziałam w sklepie mam racje:confused:
Alicja bardzo ci współczuje zapalenia pęcherza to okropny ból mi kiedyś często dokuczal i nic Nike pomagało oprócz zastrzyków ,cieszę sie ze isia pije choć trochę mleka:-)
Roxi dobrze ze chociaż trochę odpoczelas herbatka pomogła zmarzlukom?


Jestem i ja trochę zmęczona ale nie narzekam gardło mnie boli ale mam trochę specifikow wiec daje radę jak będzie zle wezmę antyb dzień mi zlecial szybko do 16 w pracy pózniej małe zakupy bo obiecalam bartkowi pizzerinki zjadlam uprzatnelam dom poswojemu wlaczylam pranie i pije sobie kawke kupiłam sobie szafę i teraz k ja skręca pózniej muszę ja uzupełnić możliwe ze jutro pójdę tez do pracy siostra dostała jakiejś wysypki na twarzy jak jej nie zejdzie to muszę ja zastąpić
 
WIOLI jedliśmy, cośtam tj. kluski z serem białym ;-):-D:szok::cool: odnośnie sako to tak, te kulki w środku można spokojnie uzupelniać w miarę ich zużycia. My jeszcze tego nie robiliśmy a worki już dobre 1,5 roku mamy, więc pewnie stąd są takie sflaczałe ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry