reklama

Październikowe Mamy 2010

no wlasnie dopisalam.
Mikolaj na pierszej lekcji w piątek mial w-f i stal na bramce:-(. Chcial złapac pilkę i .... złamał palec. a w piatek wyjezdza na zimowisko do Włoch. Lekarz jednak pozwolil mu jechac tylko ma jeździc bez kijków.
Ten Miki to jest aparat. Wytrzymal jeszcze 4 godziny w szkole z tym zlamanym palcem. A jak jechalismy do szpitala to powiedzial : wiesz mamuś , najważniejsze ,ze obronilem tego gola:sorry2:.

lady Miki dzis zaczyna ferie , wiec z lekcjami nie ma problemu. Zresztą dobrze ,ze to lewa łapka
 
reklama
no wlasnie dopisalam.
Mikolaj na pierszej lekcji w piątek mial w-f i stal na bramce:-(. Chcial złapac pilkę i .... złamał palec. a w piatek wyjezdza na zimowisko do Włoch. Lekarz jednak pozwolil mu jechac tylko ma jeździc bez kijków.
Ten Miki to jest aparat. Wytrzymal jeszcze 4 godziny w szkole z tym zlamanym palcem. A jak jechalismy do szpitala to powiedzial : wiesz mamuś , najważniejsze ,ze obronilem tego gola:sorry2:.
Dzielnego masz syna !!!
 
16-tego lutego idziemy do kontroli. Zobaczymy czy pozbędziemy sie tego gipsu na dobre.

Powiem Wam ,ze w piatek w szpitalu to jakas masakra byla. była dziewczyna z takim malenkim dzieciatkiem (wyglądało jakby mialo kilka miesięcy, ale jak sie okazalo to tylko na takie malutkie wyglądało, bo podobno byl duzo starszy tylko jakis chory- tak lekarz mi powiedzial) i mialo calutką nóżkę w gipsie. Siedzieli w gabinecie chyba z godzinę , potem ta mam mówila ,ze okazalo sie ze gips to dzieciatko mialo zle zalozony!!!:szok: i że podobno złamanie nie bylo w udzie tylko w łydce ,a poprzedni lekarz zle popatrzyl:szok::no:. Dramat.
 
Powiem Wam ,ze w piatek w szpitalu to jakas masakra byla. była dziewczyna z takim malenkim dzieciatkiem (wyglądało jakby mialo kilka miesięcy, ale jak sie okazalo to tylko na takie malutkie wyglądało, bo podobno byl duzo starszy tylko jakis chory- tak lekarz mi powiedzial) i mialo calutką nóżkę w gipsie. Siedzieli w gabinecie chyba z godzinę , potem ta mam mówila ,ze okazalo sie ze gips to dzieciatko mialo zle zalozony!!!:szok: i że podobno złamanie nie bylo w udzie tylko w łydce ,a poprzedni lekarz zle popatrzyl:szok::no:. Dramat.
Maskara jakaś :-( jak kuźwa można nie zobaczyć na zdjęciu gdzie jest złamanie :-( bo nie wierzę ze bez rentgena założyli takiemu dziecku gips :-( Biedne dziecko :-(
A za kontrolę będę trzymała kciuki :-)
 
Ostatnia edycja:
kania no dla mnie to tez jakis kosmos! Zdjęcia rtg mialo i teraz na tej kontroli tez mialo. Swoja drogą , to zal mi go ,ze taki maluszek juz tak napromieniowany musial byc. Nie wiem czy lekarz patrzyl na zdjęcie do góry nogami????
Za mną byla jeszcze taka dzieczynka (12lat) i jak przyszla z rentgena to miala chyba z 7zdjęć:szok:. Powiedzialam jej ,ze ona chyba na sesję tu przyszla :p. Wszystkiego chyba co tylko mozliwe: głowa , kręgosłup, miednica i cos tam jeszcze. Podobno kolega w klasie podciął jej nogą krzesło i spadła na plecy. Miala guza na głowie wielkosci grejfruta ipodejrzenie złamania kosci ogonowej.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry