reklama

Październikowe Mamy 2010

to moje trzecie już podejście do napisana czegokolwiek na forum :] Iś postanowiła maksymalnie wykorzystać to że mama ma wolne. Właśnie rozsypała płatki kukurydziane i sie w nich tarza :/

ja nie wiem skąd ona ma takie pomysły

nie no miałam odpuścić ale ona to zaraz wszedzie rozniesie, bo to worek kilogramowy.

ide zrobić rewolucje, wracam za chwile
 
reklama
Co do prasowania to u mnie w domu jedyną osobą prasującą jest mój mąż.

A rozsypywanie wszystkiego to też ulubiona czynność mojego dziecka, dlatego ja mam poodkręcane otwierania w szafkach kuchennych, bo jego nie da się upilnować. Za to mam problem z lodówką, bo jej otwierania nie da się zablokować i Pudzianek najchętniej siedzi w lodówce i wyciąga wszystko :eek:
 
Jesteśmy i my,dzisiaj też w domu przesiedzimy jeszcze,smarki ustąpiły i kaszelek tez ale jakos jeszcze nie będe wychodzić,u nas -13 i tez czytalam kiedys że do -10 bo wlaśnie na drogi oddechowe takie ostre mroźne powietrze może szkodzić.Chlebek i maslo przywiózl mi G za nim do pracy się wybrał,drewno mi przyniósł do kominka więc nie muszę nawet nosa wychylać na ten mróz.
Lecę poćwiczyć,prysznic,śniadanko i wracam i czytam.
A oglądałyście wczoraj na TVP1 marzenia i łzy??Płakać mi się chciało na tym reportazu.
 
Bry....

Sarisa rozumiem, szczerze to nie wiem co jest na obiad codziennie więc dlatego napisałam "jakiś" :-) Cieszę się, że notaka do sąsiadów przyniosła efekt w postaci wieczorenej ciszy :-) Medal dla męża za to prasowanie !!!
Moriam ta czekolada to wstęp do ćwiczeń ???
Kroma żurek to najbardziej taki wigilijny lubię :-)
Asik zdrówka życzę, Adzia to sobie tą przerwę w nocy na zabawę zrobiła??? A jak dziś nocka???
Dziulka jak schylasz głowę w doł to Cię boli??? współczuję tych zawrotów głowy, kuruj się ile się da i nie patrz na innych (pracę) tylko na siebie. Jak zaniedbasz zdrowie, to sama później poniesiesz tego konsekwencje !!!
Rysia o której Miłosz ma tą drzemkę??? Oliwia w ciągu dnia śpi raz, lub dwa max 2 h tak jak Miłosz, zasypia różnie, jak ma jedną drzemkę to do 20 już śpi, jak ma dwie to po 21 zasypia. Postaraj się go wyciszać wieczorem, bez wariacji, pomalujcie, poczytajcie. Ja po swojej widzę, kiedy już jest zmęczona, padnięta też więc myślę że Miłosz też ma tak, że przejawia te oznaki zmęczenia.
Happy współczuję nocki. Cieszę się że prezent dziadzkom się podobał, i że impreza urodzinowa zaliczona :-) Myślę, że jeszcze nie raz temat powróci fascynacją dzidziusiami przez Amelkę :-) Odnośnie uspypiania, to u Nas jest podobnie, jak się już da wciągnąć w jej zaczepki to koniec. Ja jestem nieugięta, za to mój małżonek nie raz stał się ich ofiarą i siedział z nią nie raz do godziny.
Emiliab a jak Ty się czujesz??? A co do kciuków za Idę to nadal trzymam, coś jej długo nie ma więc nie wiem co jest grane??? Oliwia podobnie jak Franio jak jest śpiąca to kładzie się wszędzie gdzie się da i woła "aaa".
Mała_mi współczuję tak wczesnej pobudki, ale dobrze że dospaliście jeszcze trochę, czyli mój kopniak jakiś tak odzew dał :-) cieszę się. Ten serek też uwielbiam, właśnie wpada mi do żółądka wraz z jajkiem ;-)
Ciekawa jestem czy Doris do wieczora trzymał i zabrała się za ćwiczenia.
E-lona zdrowia dla Daniela, Ty masz ferie tak??? Oliwia raczej 3 lata spać w łóżeczku nie będzie, bo już nóżkę górą przekłada.
Alicja ja też mam maniaczkę płatków kukurydzianych i kuleczek, ostatnio siedziała na fotelu miała w miseczce kuleczki Cherios i wysypała sobie na głowę ;-) Miłego dnia wolnego z Isią :-)
Natolin to u Was chyba lekko się otwiera lodówka??? Moja ma zapędy do zamrażalnika ale tak się ciężko go otwiera że na razie mam spokój. Po szafkach też robi przegląd i zawsze sobie coś ciekawego wyszuka :-)
A co do prasowania to ja rzadko prasuję, mąż też, robimy to wtedy gdy już musimy.
Makuc a Ty gdzie??? Na spacer się wybrałaś??? u Nas dziś -20 było o 7 rano :-(
Renata szybkiego ćwiczonka, a co do reportażu to nie widziałam.
Ciekawa jestem co tam u Dobranocki, Elizy, Roxi, Kahyy, Kasis, Margerrity???

Nocka podobna do wczorajszej, pobudka ciut później przed 4 i nie bardzo miała ochotę na spanie. Mąż ją przyniósł do Nas i zasnęła jeszcze, obudziła się o 6.30 :szok:. Podejście do pracy nadal się nie zmieniło, tym bardziej że dziś będą robić przelew, więc mogę się tylko wkurzyć jak zobaczę odcinek....
Jeszcze tylko miesiąc i wracam na stare śmiecie.
Choć szukam innej pracy ale bez rezultatów :-(
 
Ostatnia edycja:
Poranne dzień dobry.

wczoraj nie udało mi się nic a nic nadrobić. Oglądałam z mężem dosyć długo film a potem jakoś nie miałam weny na zaglądanie na BB. Chyba powoli coś mi się na głowe rzuca :cool: Teraz Alicja dewastuje mieszkanie, więc ja mam chwilę, żeby cośtam poczytać (ciekawe tylko jak długą?). No i mam jedyne 13 stron do nadrobienia :szok: jestem w ciężkim szoku, bo chyba dawno tyle do czytania nie miałam.

NAT
jak telefon? udało się coś z nim zrobić?
E-LONA zdrówka dla Daniela! powiedz mi, czy rzeczywiście udało Ci się wzmocnić mięśnie brzucha tymi wszystkimi ćwiczeniami? I jak długo je robiłaś?
Makuc jeszcze się nie nauczyłaś co się w WC robi? Tel do tego nie potrzebny. :-p
:zawstydzona/y: ale nie żebym z tel. wiadomoco robić poszła :-p czyściłam muszę a telefon w bluzie miałam i oooo :eek:

MAŁA_MI nie lubisz kawy? :shocked2: dla mnie to podstawa dnia, więc jakoś nie potrafie sobie wyobrazić jak można jej nie lubić. Ale z tego co pamiętam to jeszcze ROXI nie przepada za tym "trunkiem", więc wychodzi na to, że jakby cuś to Was na sibate albo coś mocniejszego do siebie zapraszać będę ;-)

piszecie o temp. w mieszkaniu i u nas jest znowu odwrotnie niż u KANII, bo w WC czy łazience jest tak gorąco (mimo zakręconych kaloryferów), że szok a znowu u Alicji w pokoju jest zimnica na którą nawet maksymalne odkręcenie grzejników nie pomaga :no:
EMIŚ powodzenia w poszukiwaniu pracy! trzymam za Ciebie mocno kciuki, gdyż wiem jakie to jest dla Was aktualnie ważne. I dziękuję za ":*" milo, że pamiętałaś.
DORISKU ja o "krokodylu" też nic nie wiedziałam dopóki mój D. mnie "oświecił" :crazy: To jest narkotyk popularny w Rosji przede wszystkim i to z tego względu, że jest bardzo tani. No ale coś za coś - znajduje się w nim cała tablica mendelejewa, więc powoduje, że ciało gnije od środka i bardzo szybko uzależnia :confused2:A i wiesz? Masz bardzo dzielnego synka! a te sytuacje, które opisałaś jeżeli o IP chodzi przyprawiłymnie o ciarki. Jak można dzieciątku nie tak gips założyć? (a raczej nie na tą część nogi?) :szok: Matko jedyna :crazy::no::wściekła/y: P.S "dziewczyna z..." całkiem ok chociaż jakiegoś zachwytu u mnie nie wywołała. No ale film idealny na długie zimowe wieczory jak by nie patrzeć.

ok. wysylam to co napisałam i idę do Dziecia. Zaraz wracam (chyba).
 
Dzień doberek melduję sie tylko ze zyje:-DNiewiem czy dam radę udzielać sie na forum zmoglo mnie chorobsko chyba wybiore sie do lekarza bo jutro idę do pracy a z dnia na dzień gorzej sie czuje wiec moze mi przepiszesz coś mocniejszego niemam siły nawet poczytać co piszecie wiem tylko ze dużo i bardzo dobrze:-)Jak dojde do siebie to wrócę myśle o was cieplutko przesylam wam buziaki szczególnie dla kani makuc idy nat sariski rysi i całej reszty mamus

Acha dziulka doczytalam ze sprzatasz znowu wiedziałam ze tak bedzie:-D:-D:rofl2:
 
Wioli83 :*** kuruj się Kochana i nie daj się choróbsku !!!
Mamaagusi a jak dziś nastrój??? Mam cichą nadzieję że lepszy.
Ida melduj się i daj znać co u Was !!!!
Makuc czyli jednym słowem wczoraj Nas zdradzałaś ;-)

A miałam napisać wcześniej, koleżanka dziś wychodzi ze szpitala, Niunię zabiera za kilka dni :-)
Wszystko jest już dobrze, a córcia jej będzie miała na imię Oliwia :-).
Dziękuję Wam, za trzymanie kciuków za ich zdrowie :***
 
Ostatnia edycja:
reklama
hejka

Sarisa- ja też słyszałam że tak do -10 to maks, a jeszcze dziecko nie może zasnąć na takim mrozie. W sumie moja Olka nie chce jak mróz jest chodzić po nim, więc odpuszczam spacery, chyba, że do sklepu po bułki na chwilkę. W tamtym roku to jak schodziło poniżej -10 to raz poszłam z dzieciakami bo śnieg był i Arek oczywiście spał i M szybko z nim wracał do domu po 15 minutach, bo nie wiedziałam jak wpłynie na niego zimne podetrze. zawsze możesz werandować Zuzię :-)
Dziulka- z tymi stopami też ryzyko, jednym się uda i mogą całe życie, a innemu się krzywda stanie. Ja oglądałam taki program jak to laski na stopa jeździły i jak to je jacyś wywieźli raz. W sumie moja koleżanka nie raz z wioski do miasta jeździła i też miała raz taką przygodę co ją jakiś nastraszył i w las z nią. Ja nigdy nie jechałam na stopa, za dużo czytałam Detektywa i Kobry:-)

Natolin- moje obydwa dzieciaki lubią najbardziej rozsypywać, dziś rano paluszki całe opakowanie i musiałam odkurzać, a teraz zabawki, wszystkie pluszaki, no to mi akurat nie przeszkadza. Co do lodówki, my mamy taką małą, gdzie nie ma zamrażalnika na dole, więc sięga po wszystko, ostatnio łaził ze śmietaną, mam mało tam w lodówce produktów, ale zawsze się coś znajdzie., Chociaż mojemu jak się powie to potem już nie otwiera, a Pudziankowi udaje się otworzyć lodówkę za drugim razem, bo zawsze jest ciężej otworzyć lodówkę za drugim razem.
Happy- współczuje nocki, u nas na szczęście raz się obudził i spał ze mną i z Olką do rana.
Kania- powodzenia w szukaniu, ja szukam do około roku i może raz się zdarzyło, że było coś fajnego i że ktoś mnie chciał, na teraz nie szukam M wyjechał na tydzień nie mam co z dziećmi zrobić.

MAKUC- jakiś musiał być fajny ten film i towarzystwo, że na bb nie zarknęłaś.
wioli- witaj
A ja mam @ i znowu porodowe bóle. ALe nabrałam się leków i mam nadzieję, że przejdzie.,
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry