Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
u nas póki co -18C na termometrze, więc pewnie w domu zostaniemy.
odnośnie sprawdzania to ja sprawdzałam "wykształconego" 



:-)
coś poważnego się dzieje? Pytałaś jak nauczyć dziecko szybciej zasypiać wieczorem ale niestety nie wiem jakiej rady udzielić, bo u nas Alicja od zawsze szła spać ok 19, więc akurat z tym problemu nie mieliśmy.i to chyba tyle jak narazie bo coś nie idzie mi pisanie bo w mojej głowie tysiąc innych myśli które mi ją zaprzątają...
odnośnie łóżka to mam podobnie do Ciebie - nie lubię spać sama i zazwyczaj siedzę i czekam na męża jeżeli o pójście spać chodzi. Chociaz i tak nie zawsze mi sie udaje doczekać 


) później mnie na gotowanie wzięło...stwierdziłam ze po tym całym dniu nalezą mi się lody a do lodów zachciało mi sie galaretkę zrobić
wystawiłam za okno coby szybciej stężała...i zapomniałam o niej
po 2 godz zrobił się oczywiście lód
postała na parapecie i dziś już wygląda normalniej 
mi akurat nie wolno niczego co podnosi ciśnienie zażywać (ciekawe co z sexem nigdy o to nie pytałam
) choć przyznaje że zapach mi się bardzo podoba, za to smak bleee....wole kakao
;-)makuc napisał/a:
"dziewczyna z..." całkiem ok chociaż jakiegoś zachwytu u mnie nie wywołała. No ale film idealny na długie zimowe wieczory jak by nie patrzeć.
wczoraj sobie oglądliśmy i jakoś tak szału nie ma, ale film fajny tylko jak ktoś przeczytał wcześniej książkę to tylko sie denerwować bedzie ;-) za to mój małż nie czytał i jemu nawet nawet się spodobał tylko stwierdził ze za wolna akcja
a co do sąsiadów to ciesze sie że jednak nawet całkiem kumaci są ;-) szkoda że wcześniej nie wpadli na to że nie mieszkają tam sami ;-)ja,póki mi niunia góra nie wyłazi,to jestem wierna "więzieniu"- w końcu tylko wtedy,gdy jest w nim,mam pewność,że jest bezpieczna,nie polezie gdzieś,gdzie nie powinna
mam dokładnie takie samo podejście. Moja niby sama zaśnie i pewnie by nie wstała ale ja bym nie potrafiła spać wiedząc ze ona może sobie nagle wstać i chodzić w nocy. Od razu bym sie w bezsenność wpakowała. Tak samo jeśli chodzi o wyjmowanie szczebelków z łóżeczka. Nie i już, to po prostu nie dla mnie. Może jak będzie starsza ale póki co musze wiedzeć że jeśli ją odłożę do łóżeczka to jest tam bezpieczna i nic sobie nie zrobi.
kurcze nie pamiętam kiedy słoiczek niuńka dostała...tak jakoś dość szybko przeszła na "moje"...óźniej jeśli już to jakiś deserek, przed Świętami jechaliśmy do znajomych i wzięłam ze sobą rosołek z bobovity to po pierwszej łyżeczce tak sie popluła że łooo :-) mamine lesiejsze 
